kazanie na wspomnienie bł. księdza Jerzego Popiełuszki
wtorek 19 października
Wierzysz, nie wierzysz, wydaje się, że rozstrzygnięcie jest proste. Moim zdaniem najtrudniejsze i najważniejsze.
Nie mamy żadnego urządzenia do mierzenia wiary, św. Paweł ostrzegał, że to skarb, ale niesiony w glinianych naczyniach. Każde wyznanie wiary, w sensie zestawu prawd, choćby bardzo niewiarygodnych, jesteśmy w stanie powtórzyć, jeśli nie z przekonania, to na wszelki wypadek. Tak czasem załatwiamy sprawę wiary.
Wiara, ten skarb w glinianych naczyniach, tłucze się nam i roztrzaskuje w drobny mak przy większej chandrze i kiedy dostaniemy w policzek. Pretensji do Boga, że jest nie fair i nie wywiązuje się z warunków umowy, mamy bez liku.
Jak ten skarb uratował błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko, patron dzisiejszego dnia? Mogę tylko pytać i szukać odpowiedzi, prawdopodobnie bez jakiejkolwiek pewności, że zrozumiem. Dopiero cierpienie, życiowe nawałnice, klęski, prześladowanie i męczeństwo objawiają naszą wiarę czy niewiarę. Chciałbym mieć cząstkę tej wiary księdza Jerzego.
Póki wiedzie nam się dobrze, powtarzamy credo, to też ma sens. Wiara do końca pozostanie skarbem w glinianych naczyniach, choćbyśmy próbowali ją „umocnić” Ze swej natury będzie krucha. Krucha, łatwa do roztrzaskania.
Dzięki świadectwu księdza Jerzego, możemy być pewni, że mimo kruchości, silniejszej rzeczy przeciw złu i przeciw śmierci, nie mamy.

