MIĘKKIE NARKOTYKI

Jutro ulicami Lublina przejdzie marsz zwolenników legalizacji miękkich narkotyków. Nie jestem przeciwny wolności zgromadzeń i wyrażania swoich poglądów.

Zniosę, jeżeli maszerować będą fani domków parterowych, domagający się zakazu budowania piętrowych. Zniosę demonstracje wielbicieli arszeniku, wołających o wolność podawania tego specyfiku gościom podczas podwieczorku.

Chciałbym tylko, żeby nikt nie potraktował tego typu marszów serio. Prawo do manifestacji poglądów bzdurnych, bezrozumnych, a nawet szkodliwych, mają wszyscy. Ot, ciekawostki obyczajowe.

Brałem udział w marszach jakoś tam związanych z narkotykami. Najpierw szedł krzyż. Potem trumna z Magdą, Tomkiem czy Łysym. Potem ja. Za mną „rodzina pogrążona w smutku”. Potem znajomi zmarłych z kwiatami, wieńcami i szarfami. Magda, Tomek, Łysy, zaczynali od miękkich narkotyków.

Itinerarium , , , , , ,

Comments are closed.