SZCZĘŚCIEM NASZYM LUDZIE

Kot jak słyszy kroki właściciela, leci do drzwi, a potem się łasi, przymila i mruczy. Pies merda ogonem z radości na dźwięk głosu gospodarza, czasem szczeka, a nawet potrafi ugryźć z nadmiaru entuzjazmu.

Słyszałem, że niektóre kanarki zaczynają śpiewać już na pół godziny przed zwykłą godziną powrotu domowników. A papugi mają nawet powitalne wierszyki. Ponoć, bo słabo znam życie udomowionych ptaszków. Ale pamiętam, zresztą wy na pewno też, jak to było z lisem i Małym Księciem.

Popatrzcie, potrafimy tak ucieszyć faunę, mamy w sobie coś bardzo przyjaznego i radosnego. I myślę, że to ogromnie piękne jak umiemy cieszyć się z ludzi, których wokół mamy. Nasze własne problemy, smutki, zgryzoty, potrafią niestety przełożyć się na okropne dąsy, fochy, warknięcia i złość, które bez zażenowania okazujemy ludziom.

Chrońmy ludzi przed naszym własnym niezadowoleniem i gniewem. Jest tyle dobrych i sensownych rzeczy, które możemy sobie nawzajem dawać. I czasu mamy tak mało. Szczęściem naszym są ludzie, źle gdy amnezja nie pozwala nam o tym pamiętać.

Jasne, nie oczekuję, że dziś będziecie się łasić albo machać ogonem. Ale zaśpiewać czy ułożyć wierszyk powitalny na cześć spotkanych dziś ludzi, czemu nie?

Itinerarium , , , , , , , , ,

Comments are closed.