SIEDEM PRZYCZYN NIEUDANEJ NIEDZIELI

kazanie na XV niedzielę zwykłą
11 lipca 2010

Obawiam się, że jest zbyt dużo powodów, dla których przesłanie dzisiejszej Ewangelii nie wywoła rezonansu w słuchaczach, chrześcijanach, w nas.

Po pierwsze jest lato, a więc z pozoru czas zupełnie niesprzyjający słuchaniu i myśleniu, tym bardziej nawracaniu się. Niektórzy sądzą, że jest to czas do wręcz przeciwnych rzeczy niż nawracanie.

Po drugie prawie nikt nie pyta się o to, co ma czynić, aby osiągnąć życie wieczne. To, które mamy tutaj jest wystarczająco fajne i atrakcyjne, nie mamy czasu, aby myśleć o Tamtym.

Po trzecie, jeśli już kogoś pytamy o ważne rzeczy, to nie Jezusa, ale zaglądamy we wszelkie możliwe (zwykle dość głupie i płytkie) poradniki, w ostateczności znajdziemy wróżkę (albo genialną ośmiornicę, jak w przypadku typowania wyników na Mundialu…).

Po czwarte, nie przestrzegamy Przykazań, tych podstawowych, co jest fundamentem do głębszych decyzji. Z zaproszeniem do wieczności rozmijamy się na etapie preludium, czyli zasadniczej akceptacji woli Boga wobec nas.

Po piąte, wymyśliliśmy sobie Pogotowie Ratunkowe, Opiekę Społeczną i Straż Miejską, jest więc komu usuwać leżących w krwi na poboczu. Na to płacimy podatki, musi być pełna profesjonalizacja.

Po szóste, nauczyliśmy się – dzięki telewizji i Internetowi – omijać skutecznie wszelkie tragedie. Dzieją się Tam, na zewnątrz nas, nie Tutaj, gdzie jesteśmy.

Po siódme, o wiele słabiej wierzymy w miłość, zresztą mamy ją na każdym kanale TV, niemal o każdej porze. I tak minie nam ten dzień. A szkoda, bo sens tej Ewangelii jest tak pełny nadziei i radości.

LITURGIA SŁOWA

(Pwt 30,10-14)
Mojżesz powiedział do ludu: Będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, przestrzegając jego poleceń i postanowień zapisanych w księdze tego Prawa; jeśli wrócisz do Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej swej duszy. Polecenie to bowiem, które ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem. Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć: Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je. I nie jest za morzem, aby można było powiedzieć: Któż dla nas uda się za morze i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je. Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić.

(Ps 69,14.17.30-31.36ab.37)
REFREN: Ożyje serce szukających Boga

Lecz ja, Panie, modlę się do Ciebie
w czas łaski, o Boże;
wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci,
w Twojej zbawczej wierności.

Wysłuchaj mnie, Panie, bo łaskawa jest Twoja miłość,
spójrz na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
Ja zaś jestem nędzny i pełen cierpienia;
niech pomoc Twa, Boże mnie strzeże.

Pieśnią chcę chwalić imię Boga
i wielbić Go z dziękczynieniem.
Bóg bowiem ocali Syjon i miasta Judy zbuduje.
To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego,
miłujący Jego imię przebywać tam będą.

(Kol 1,15-20)
Chrystus Jezus jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. I On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem Bóg, aby w Nim zamieszkała cała Pełnia, i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża.

(J 13,34)
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem.

(Łk 10,25-37)
Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu odpowiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył. Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: A kto jest moim bliźnim? Jezus nawiązując do tego, rzekł: Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał. Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców? On odpowiedział: Ten, który mu okazał miłosierdzie. Jezus mu rzekł: Idź, i ty czyń podobnie!

Itinerarium , , , , , , , , , ,

Comments are closed.