DZIAŁAJ Z DUCHEM

Chrystus odszedł i tak jak obiecał, pozostawił nam Ducha. I to właśnie Duch Święty kontynuuje teraz misję Chrystusa. Ale Duch Święty nie zamieszkuje na jakimś pustkowiu.

Jedynym miejscem Jego przebywania jest nasze serce i nasze wspólnoty, czyli Kościół. Może w zwykłych codziennych sytuacjach nie dostrzegamy Jego obecności i działania, ponieważ rozgłos i tumult nie leżą w Jego naturze.

Najbardziej widzę i odczuwam Jego działanie w spotkaniach z ludźmi, może w szczególnych zdarzeniach. Mam doświadczenie rozmów i spotkań na przykład z więźniami, kiedy ani nie zwrócę im wolności (choć są skruszeni i odmienieni) ani nie naprawię wyrządzonych przez nich krzywd. Ale wiem, że po wielu spotkaniach zaniosłem za kraty radość, nadzieję i poczucie godności, i wiem, że Duch Święty, jeśli pozwalam Mu działać, potrafi za pomocą moich słów i gestów, rozsiewać nadzieję, pociechę, siłę i dobro. Nie ja, to On przeze mnie.

Duch Święty, po odejściu Chrystusa, mieszka w każdym z nas. My Go nosimy. I co więcej, zanosimy Go, jeśli pozwalamy Mu na działanie, do każdego człowieka, z którym się spotykamy. Czasem czujemy bezradność wobec ludzkich dramatów, załamań i rozpaczy. Niech to nas nigdy nie oddala od nich. Tym bardziej idźmy do takich ludzi, w sercu prosząc, aby Duch Święty posługiwał się naszymi słowami i gestami. To działa! Mówię to w oparciu o wiele spotkań, z więźniami, bezdomnymi, chorymi i załamanymi. To działa! Nie jesteśmy bezsilni, nie jesteśmy bezradni. Nie damy ludziom zdrowia, domu, nie przywrócimy kogoś kto umarł (a był najbliższy), ale możemy zanieść to, co Duch Święty posiada w nadmiarze – nadzieję, która podnosi; radość, która rozwiewa chmury smutku; moc, która budzi kogoś do nowego życia; wsparcie, które pozwala przetrwać.

Roznośmy z ufnością dary Ducha Świętego, z naszej strony potrzeba jedynie zgody na Jego działanie. A On już potrafi wykorzystać nasze słowa (choćby wydawały się nam małe i puste), nasze uśmiechy (niekiedy wyduszane przez łzy i ściśnięte gardło), gesty (proste, jak podanie ręki) i czyny (też proste, wizyta, rozmowa, nawet mała pomoc). To działa!

LITURGIA SŁOWA

(Dz 16,22-34)
Tłum Filipian zwrócił się przeciwko Pawłowi i Sylasowi, a pretorzy kazali zedrzeć z nich szaty i siec ich rózgami. Po wymierzeniu wielu razów wtrącili ich do więzienia, przykazując strażnikowi, aby ich dobrze pilnował. Otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu i dla bezpieczeństwa zakuł im nogi w dyby. O północy Paweł i Sylas modlili się, śpiewając hymny Bogu. A więźniowie im się przysłuchiwali. Nagle powstało silne trzęsienie ziemi, tak że zachwiały się fundamenty więzienia. Natychmiast otwarły się wszystkie drzwi i ze wszystkich opadły kajdany. Gdy strażnik zerwał się ze snu i zobaczył drzwi więzienia otwarte, dobył miecza i chciał się zabić, sądząc, że więźniowie uciekli. Nie czyń sobie nic złego, bo jesteśmy tu wszyscy! – krzyknął Paweł na cały głos. Wtedy [tamten] zażądał światła, wskoczył [do lochu] i przypadł drżący do stóp Pawła i Sylasa. A wyprowadziwszy ich na zewnątrz rzekł: Panowie, co mam czynić, aby się zbawić? Uwierz w Pana Jezusa – odpowiedzieli mu – a zbawisz siebie i swój dom. Opowiedzieli więc naukę Pana jemu i wszystkim jego domownikom. Tej samej godziny w nocy wziął ich z sobą, obmył rany i natychmiast przyjął chrzest wraz z całym swym domem. Wprowadził ich też do swego mieszkania, zastawił stół i razem z całym domem cieszył się bardzo, że uwierzył Bogu.

(Ps 138,1-3.7c-8)
REFREN: Zbawia mnie, Panie, moc prawicy Twojej

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca,
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów,
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku.

I będę sławił Twe imię
za łaskę Twoją i wierność.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem,
pomnożyłeś moc mojej duszy.

Wybawia mnie Twoja prawica.
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki,
nie porzucaj dzieła rąk Twoich.

(J 16,7.13)
Poślę wam Ducha Prawdy, On was doprowadzi do całej prawdy.

(J 16,5-11)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: Dokąd idziesz? Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

Comments are closed.