JAK ŚWIEŻA BRZOSKWINIA

Dość proste obserwacje przyrody dowodzą, że zakorzenienie jest podstawą rozwoju i rozkwitu, wystarczy spojrzeć na drzewa.

Rosną bujnie, z rozłożystą koroną gałęzi, jeśli mają korzenie w odpowiedniej glebie oraz dobry dostęp do wody. Pierwszy psalm za pomocą obrazu drzewa podpowiada także zasadę pomyślności człowieka. „Szczęśliwy człowiek, który ma upodobanie w Prawie Pana, jest on jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie, a liście jego nie więdną: co uczyni, pomyślnie wypada”.

Obraz winnego krzewu, który dziś pojawia się w Ewangelii, jeszcze bardziej uzależnia pełnię życia i jego obfitość od relacji z Chrystusem. Nie sądzę, aby silnie docierał do nas, szczególnie do młodszego pokolenia, rzadko patrzymy na drzewa, a spora część z nas w ogóle nie widziała winorośli. Da się żyć bez zjednoczenia z Chrystusem albo w jakiejś luźnej, sporadycznej więzi z Nim. Kiedy jednak gra idzie o pełnię życia, a więc o sto procent życia, o maksimum, o życie „po brzegi”, więź ta jest niezbędna.

Niekoniecznie jeszcze to nas przekona, bo znamy blaski i cienie życia i żadne tam „pełnie” czy „maksima” nie trafiają do nas. Chcielibyśmy szczęścia w całkiem zwykłej ziemskiej wersji – pieniędzy, może nie miliardów, ale miliony, wygodnych domów, ciekawej pracy, dużo zmian, ruchu, podróży, wrażeń, śmiechu i wesołych ludzi obok, pozycji z wpływem na ludzi, ładnych zdjęć. Ponieważ Jezus nie daje tego typu prezentów, po co nam więź z Nim, i to tak bliska jak zjednoczenie?

Z tym, że jest życie tętniące spienioną radością, jak wodospad, roziskrzone zapierającym dech pięknem, życie jak cisza nie do odróżnienia od szumu oceanu. Życie kipiące przeczystą prawdą, nieraz bolesną i krwawą, ale za to aż do ostatniej nitki sensowne. Życie z krzyżem, ale za to smakowite jak świeży chleb i soczyste jak zerwana właśnie brzoskwinia. Jest życie bez chwili nudy, w świętym napięciu, gdy szkoda każdej chwili, takie życie, że chce się krzyczeć i śpiewać od samego rana do późnej nocy. Życie, którego nie żal, obfite. Tylko takie w zjednoczeniu z Chrystusem.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 15,1-6)
W Antiochii niektórzy przybysze z Judei nauczali braci: Jeżeli się nie poddacie obrzezaniu według zwyczaju Mojżeszowego, nie możecie być zbawieni. Kiedy doszło do niemałych sporów i zatargów między nimi a Pawłem i Barnabą, postanowiono, że Paweł i Barnaba, i jeszcze kilku spośród nich uda się w sprawie tego sporu do Jerozolimy, do Apostołów i starszych. Wysłani przez Kościół szli przez Fenicję i Samarię, sprawiając wielką radość braciom opowiadaniem o nawróceniu pogan. Kiedy przybyli do Jerozolimy, zostali przyjęci przez Kościół, Apostołów i starszych. Opowiedzieli też, jak wielkich rzeczy Bóg przez nich dokonał. Lecz niektórzy nawróceni ze stronnictwa faryzeuszów oświadczyli: Trzeba ich obrzezać i zobowiązać do przestrzegania Prawa Mojżeszowego. Zebrali się więc Apostołowie i starsi, aby rozpatrzyć tę sprawę.

(Ps 122,1-2.4-5)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Do niego wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.

(J 15,4.5b)
Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwał będę. Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.

(J 15,1-8)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – o ile nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.