DO TAŃCA!

kazanie na Wtorek Wielkanocny
6 kwietnia 2010

Codziennie rano przez najbliższy tydzień modlę się psalmem 149 i boję się, że słabo albo wcale moje życie dorasta do jego przesłania.

Psalm 149 odmawiam w ramach świątecznej jutrzni, która przez 8 dni, czyli tzw. Oktawę Wielkanocy, ma charakter bardzo uroczysty. Czy, jeśli nie „śpiewam Panu pieśni nowej”, (przynajmniej ostatnio żadnej nowej się nie nauczyłem), to zawalam przesłanie tego psalmu? Może nie, ponieważ skacząc podśpiewuję różne wersety i strofy na melodie absolutnie niepowtarzalne, i cieszę się, że tego nie słyszycie. Nie wiem także czy modląc się w kościele, rzeczywiście „głoszę Jego chwałę w zgromadzeniu świętych”. W ostatnie dwa dni odnosiłem wrażenie, że zgromadzenie jest, ale raczej smutnych i poważnych, a wiadomo, że smutny święty, to porażka.

Czytając relacje ewangelistów o pustym grobie, o zachowaniach świadków spotkań z Jezusem, o działaniach pierwszej „parafii jerozolimskiej”, widzę, że tam trwa nieustanny festiwal tańca. Kobiety lecą z rozdziawionymi buziami do apostołów, gadają po całym mieście o pustym grobie. Uczniowie biegną, jeden przez drugiego, potem śmiało mówią rzeczy wprawiające w osłupienie ale i podziw słuchaczy. Prawią takie kazania, że naraz trzy tysiące ludzi się nawraca, nie boją się więzień i batów.

Większość z was jest na pewno dziś w nastroju leniwym i powolnym. Wczoraj widziałem wlokących się wyznawców Zmartwychwstałego do kościoła, z musu, bo święto (mało kto wie, że wczoraj bez grzechu można było „kościół opuścić”). A śmiech słyszałem tylko wieczorem, jak młodzież wracała z pubów.

Niech imię jego czczą tańcem! To jest ten werset zaniedbany i zawalany zupełnie przez nas, wierzących w zmartwychwstanie. Roztańczyły się już trawy, bociany, wróble i skowronki. Tańczy dzień długi, i deszcz i słońce.

Zmartwychwstanie jest początkiem tańca Bożego w historii człowieka. Można tańczyć, wirować i śmiać się bardzo głośno.

Kto tego nie czuje i nie robi, zapewne nie wierzy. Co trzeba natychmiast zmienić.

Psalm 149
Radość świętych

Synowie Kościoła, synowie nowego ludu, radują się swym Królem, Chrystusem (Hezychiusz)

Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
głoście Jego chwałę w zgromadzeniu świętych.
Niech się Izrael cieszy swoim Stwórcą, *
a synowie Syjonu radują swym Królem.
Niech imię Jego czczą tańcem, *
niech grają Mu na bębnie i cytrze.
Bo Pan swój lud miłuje, *
pokornych wieńczy zwycięstwem.
Niech święci cieszą się w chwale, *
niech się weselą przy uczcie niebieskiej.

LITURGIA SŁOWA

(Dz 2,36-41)
W dniu Pięćdziesiątnicy Piotr mówił do Żydów: Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem. Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca: Cóż mamy czynić, bracia? – zapytali Piotra i pozostałych Apostołów. Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz. W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia! Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.

(Ps 33,4-5.18-20.22)
REFREN: Pełna jest ziemia łaskawości Pana

Słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie grodu.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska według nadziei,
którą pokładamy w Tobie.

(Ps 118,24)
Oto jest dzień, który Pan uczynił radujmy się w nim i weselmy.

(J 20,11-18)
Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy /tak/ płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: Niewiasto, czemu płaczesz? Odpowiedziała im: Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu. Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: Widziałam Pana i to mi powiedział.

Itinerarium , , , , , , , , ,

Comments are closed.