Kazanie na Niedzielę Świętej Rodziny
27 grudnia 2009
Nie wiem, jak Was, ale mnie dziwna pogoda nie martwi. Boże Narodzenie to radość.
Radość ludzi. Bo są. I drzew, bo rosną. Wiatrów z ich powiewem wichrzącym włosy. Radość rzek toczących wody w nieznane morza.
Radość istnienia, które zostanie ocalone. Przez Betlejem i wszystkie inne zdarzenia Jego życia. Radość rozmów, posiłków, spacerów, pocałunków, pisanych nocą wierszy, nagłych spotkań, zadziwień, rozczarowań i modlitw.
Bóg jest tutaj. I teraz.

