KŁOPOTY Z DOBREM

Generalnie wszyscy chcemy być dobrzy, robić coś pożytecznego i sensownego dla innych.

Zauważyłem jednak, że aktualnie wcale nie jest łatwo taki cel realizować. Bo, czy wolontariusze chcący asystować przy eutanazji, mieszczą się jeszcze w jakiejkolwiek mierze dobra? A tacy są i w Holandii i Szwajcarii. Czy zlitowanie się i zakupienie działki dla głodnego narkomana (który przecież potrzebuje draga), ma jakikolwiek posmak szlachetności? A tak niejednokrotnie czynią zakochane młode dziewczyny.

W powszechnej opinii nauczycieli i rodziców (o czym często słyszę od ich dzieci) nie wolno być za dobrym. Młodzi, którzy chcą wejść w jakieś dobre dzieło, strofowani są, aby nie przesadzali, nie tracili głowy, myśleli także o sobie.

Nadto dobroć jest utożsamiana z grzecznością, przestrzeganiem prawa lub bezkonfliktowością. Dobrzy, ale niegrzeczni, dobrzy, ale na bakier z prawem, dobrzy, ale kłótliwi i zaczepni, tacy ludzie faktycznie szli traktem dobra. Dziś dobro jest zagłaskane przez różne formy savoir vivre’u, uległości wobec prawa (często nader niemądrego) czy zgodności ze wszystkimi i ze wszystkim. Tak prawdziwe dobro znika w miazmacie poprawności kulturalnej, prawnej czy obyczajowej.

Nasuwa mi się taka prawda: Bądź dobry, pożałujesz.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.