CHAŁWA NA BAJRAM

Dwa ostatnie dni muzułmanie, także polscy, świętowali Bajram, uroczyste zakończenie Ramadanu.

Ramadan, trzydziestodniowy post, zabrania spożywania posiłków od wschodu do zachodu słońca. Dzieci, bodajże od 7 roku życia mają także mały Ramadan, trzydniowy.

W trakcie Bajramu, największą atrakcją jest obfitość potraw i napojów, możliwość tańców i serdecznych spotkań z rodzinami i gośćmi. Skorzystałem z zaproszenia jednej z muzułmańskich rodzin, spróbowałem smakołyków, dostałem też pakunek do domu.

W Polsce żyje obecnie kilkanaście tysięcy muzułmanów, najliczniejsza społeczność mieszka w Gdańsku (tam też znajduje się meczet, zbudowany 20 lat temu) większe wspólnoty istnieją również w Katowicach, Warszawie, Poznaniu i Lublinie, a najstarsze (tatarskie) na Podlasiu (z dawnymi meczetami w Kruszynianach i Bohonikach).

Odkrywanie braterstwa z muzułmanami jest pewnie przyszłością w naszym kraju. Braterstwo między ludźmi, projekt ewangeliczny, przejęty nieudolnie przez rewolucję francuską a potem bolszewicką, jest w moim przekonaniu w powijakach. Polakom ciężko praktykować braterstwo pomiędzy sobą (wystarczy popatrzyć na sceny w sejmie czy na stadionach), trudno nam bez uprzedzeń spoglądać na najbliższych sąsiadów z Zachodu i ze Wschodu. Pieśni w stylu „We are One World”, można nucić przy lepszym samopoczuciu i pod warunkiem rzewnej melodii.

Czeczeni, których odwiedzałem mają niezwykłą miłość do dzieci połączoną z wychowaniem do respektu dla starszych i poczucia dyscypliny. Dziwią się, że u nas są Domy Dziecka i Domy Starców (u nich każde osierocone dziecko jest przyjmowane przez dalszą rodzinę jako znak błogosławieństwa Bożego, podobnie z osobami starszymi). My stworzyliśmy kulturę opartą na miłości bliźniego, ale Domy Dziecka i Starców, mają miejsca wypełnione. Na szczęście my, przeważnie, przepuszczamy panie przodem, co muzułmanom nie mieści się w głowie, bo kobieta musi iść przynajmniej centymetr za mężczyzną.

W Ewangelii Chrystus doprowadzał do wściekłości swoich pobratymców, stawiając im za wzór Samarytanina (miłosiernego, ale wszak wroga i poganina) lub kobietę kananejską (wzór wiary) czy bezbożnego rzymskiego setnika (jego słowa do dziś powtarzamy w każdej mszy „Panie, nie jestem godzien…”).

Z czeczeńskich przysmaków, chałwa jest przepyszna, przebija wszystkie inne znane mi chałwy.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.