PRZYPOMNIENIE JESIENNE

Słońce właśnie przecina równik i dlatego pojutrze w kalendarzu będzie jesień. W rzeczywistości – czyli w rozumieniu astronomów – zagości ona jednak już jutro o godzinie dwudziestej trzeciej minut osiemnaście (23:18). W konstelacjach niebieskich z Panny przejdziemy do Wagi.

Przypominam te zmiany na niebie, bo większość z nas silnie zakotwiczona jest w ziemi i nie interesuje się ruchem na wysokościach. Są lepsze i gorsze momenty do pomyślenia o nowym życiu, zdecydowanie do tych gorszych zaliczam 1 stycznia, kiedy na niebie nie dzieje się akurat nic szczególnego, za lepsze uważam te związane z dynamiką nieba, jak choćby początek nowej pory roku. Zaznaczam, że obca jest mi astrologia, bliższa znacznie astronomia.

Natura niestrudzenie odnawia się, jakby chciała przypominać nam ludziom o konieczności podjęcia podobnych kroków. Ewangelia jest pełna wezwań do odrodzenia i nowego życia. Dla nas, zawirowanych sprawami powszednimi, myśl o nowym życiu może jawić się jako pocieszające marzenie lub nieszkodliwa metafora.

Faktycznie presja społeczna, nawał obowiązków, już podjęte role, nie pozwalają na nowe myślenie, nowy sposób odczuwania i wybierania. Robimy dziś w życiu to, co wynika z wczoraj, a jutro zajmiemy się tym, co wyniknie z dzisiaj. I tak dzień , za dniem, w jakimś rozpędzonym kołowrocie, przeskakujemy od daty do daty, od jednych zajęć do następnych. Nazywamy to życiem.

Nowe życie jest darem, złożonym przez Boga w rdzeniu naszego istnienia, jest zaproszeniem, możliwością, a w zasadzie nadzieją. Czasem może łączyć się z zupełnie nowymi okolicznościami, jak nowa praca, zmiana miejsca zamieszkania, nowa szkoła, studia, zawarcie małżeństwa. W istocie jednak chodzi o nowy rytm serca, nową jakość myślenia, odczuwania, wartościowania i wybierania, co oczywiście znajduje odzwierciedlenie w funkcjonowaniu fizycznym także.

Dzięki darowi nowego życia dajemy sobie szansę ułożenia wszystkiego na nowo, bez względu na przeszłość. Porzucamy dawne zranienia, urazy, kwaśny smak porażek. Nowy człowiek zdolny jest do przebaczenia, radosnego widzenia siebie, do czerpania pełnymi garściami sensu z każdej chwili. Objawia się także szansa odzyskania wszystkich ludzi, z którymi idzie się przez życie i ułożenia z nimi relacji w wolności (bez tłamszących zależności) i miłości. Darem staje się deszcz i przymrozek, gęsty tłum na trotuarach i samotny spacer nocą. Wagi nabierają słowa, którymi dzielimy się z innymi, modlitwa jest okrzykiem pełnym entuzjazmu i uwielbienia dla Żywego Boga.

Zresztą opisy nowego życia są zawsze nieco kulawe, każdy ma w tej kwestii do zaśpiewania swoją pieśń. Ja tylko przypominam, że dar nowego życia jest dla każdego. Dla każdego i od dziś.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.