MIŁOŚĆ MIĘDZY EKSPRESEM A ZWYKŁYM

Jedna ze szlachetnych inicjatyw chrześcijańskich głosi, że prawdziwa miłość czeka (True Love Waits). Z kolei ksiądz Jan Twardowski, co wszyscy wiemy, uczył, że z miłością trzeba się śpieszyć.

Oczywiście miłość to nie kwestia pociągu, kiedy wybieramy pośpieszny, ekspres albo zwykły. Choć o miłości różne rzeczy się pisze, śpiewa, maluje i mówi, jedno jest pewne. Że jest – albo raczej być powinna – najważniejsza. A czy spowolniona czy przyśpieszona, to już rzecz trzeciorzędna.

I jak człowiek pamięta, że miłość jest najważniejsza, to od razu wie, co powinien dziś zrobić w pierwszej kolejności a co na końcu. Wie, dokąd winien iść, a gdzie nie zaglądać. Wie, do kogo zadzwonić, a z kim miesiąc cały milczeć. Wie, co zakupić, a od czego stronić.

W rzeczy samej miłość to życie, utkane właśnie z jej subtelnych podpowiedzi i inspiracji. I wtedy już wiemy, że to życie także ku Bogu się nachyla. Kto trwa w miłości, trwa w Bogu.

Owocują drzewa w sadach, na polach żniwo bliskie, wszędzie pełnia życia. I nasze życie ma swoją pełnię, w miłości.

Itinerarium , , , , , , , , ,

Comments are closed.