UWAGA O DUSZPASTERSTWIE

Centrum Duszpasterstwa Młodzieży, w którym pracuję, zajmuje się, zgodnie z nazwą, duszpasterstwem. Zajmujemy się młodzieżą, ale także dziećmi i osobami starszymi niż młodzież. Chociaż we wszystko to jakoś wplątana jest młodzież.

Duszpasterstwo ma jednak różne barwy. Przed kilkunastoma laty, na jednym z obozów dla dzieciaków z zaniedbanych ulic Lublina, pierwszym moim obowiązkiem duszpasterskim było dowiezienie płynu do zwalczania wszy. Wychowawcy zaś wcierali ów płyn w główki naszych podopiecznych. Drugą ważną funkcję spełniałem tłumacząc dzieciakom, że nie należy zbierać garściami wędliny z talerzy przy posiłkach i pakować jej do kieszeni. Wędliny wystarczy dla wszystkich – dzieciaki jednak nauczone sytuacją w domu rodzinnym (gdzie zwykle brakowało i kto pierwszy ten lepszy), wolały zabezpieczyć się i mieć coś do przekąszenia w zanadrzu.

Na wiele podobnych rekolekcji czy obozów dowoziłem także skarpetki, majtki, koszulki, stroje kąpielowe, buciki i buty, ręczniki i inne części garderoby, których zwyczajnie podopiecznym brakowało. Uczyliśmy także sztuki podawania sobie chleba i soli przy posiłkach, co burzyło zasadę „weź se sam”, najczęściej wyznawaną przez uczestników. Czasem trzeba było zabierać ze sobą tuzin szczoteczek do zębów, mydełek i szamponów i niejednokrotnie uczyć sztuki posługiwania się tymi wymyślnymi przedmiotami.

Wszystkie te zabiegi zajmowały dość sporo czasu, niekiedy tak wiele, że na tłumaczenie Ewangelii pozostawało go dużo mniej, niż zakładaliśmy w punkcie wyjścia. Duszpasterstwo ma jednak wiele barw.

Itinerarium , , , , , , ,

Comments are closed.