WYPADKI I WIARA

W pewnej historii, jak mniemam wymyślonej, do człowieka poturbowanego ciężko w wypadku, podchodzi ksiądz (mamy obowiązek w takich sytuacjach zatrzymać się i pośpieszyć z „ostatnią posługą”).

– Wierzy pan w Boga? – pyta ksiądz, zanim przejdzie do rozgrzeszenia.

Poturbowany delikwent, wijąc się z bólu, patrzy z wyrzutem na księdza i odpowiada:

– Oj, chłopie! Ja tu prawie umieram, a ty mi takie trudne pytania zadajesz!

Bez wątpienia pytanie o wiarę w Boga, należy do kategorii tych najtrudniejszych, choć nie tylko ze względu na komplikacje intelektualne. Te zresztą od wieków znajdują odzwierciedlenie w niezwykle obfitej literaturze.

Uczciwa odpowiedź na pytanie, czy wierzę w Boga, jest trudna z innego powodu. Jeżeli odpowiadam, że nie wierzę, muszę sobie poszukać (bez – bożnych, tzn. nie odnoszących się do Boga) źródeł sensu, nadać jakiś walor relacjom z ludźmi. Słowem, czeka mnie wysiłek, ogromna praca duchowa, poszukiwanie, gaszenie różnych niepokojów. I tu jest zasadnicza trudność uczciwie deklarujących niewiarę. Bardzo podobnie jest w przypadku agnostyków.

Jeśli odpowiadam, że wierzę, i jest to odpowiedź szczera, uczciwa, jestem także w trudnej sytuacji. Bóg, w którego wierzę, ma różne pomysły. W przeszłości nakazał Abrahamowi iść w niepewną trasę, żądając pozostawienia wszystkiego czym żył dotąd; kazał jąkającemu się Mojżeszowi debatować z przemądrzałym dworem faraona; wezwał płochliwego Jonasza do nawrócenia zgniłej moralnie Niniwy; nastolatkę z Nazaretu przekonał, że powinna być matka Jego Syna. Jeżeli uczciwie deklarujesz wiarę w Boga, musisz być gotowy na wiele niespodziewanych i nagłych zmian w swoim życiu, na wypełnienie Jego woli, najczęściej mało zrozumiałej.

Z powyższych powodów, najlepszym wyjściem jest deklaracja „Raczej wierzę”, lub „Wierzę, ale …”. Jest to wiara, która pozwala na dopuszczanie Boga – pod pewnymi warunkami – do niektórych sfer życia. Z wyraźnym zastrzeżeniem, że nie pociągnie to za sobą żadnych niechcianych zmian w moim życiu. Tyle Boga, ile chcę i uważam za stosowne.

Zanim jednak mogę dojść do podobnych wniosków, potrzebna jest sytuacja, w której w ogóle będę mógł postawić sobie pytanie o moją wiarę w Boga. Jeśli postawię sobie pytanie i szczerze będę szukał odpowiedzi, narażę się jednak na kłopot z konsekwencjami, jakąkolwiek odpowiedź dałbym.

Chroń nas, Panie Boże, od wypadków, ale czy inaczej postawimy sobie to trudne pytanie?

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.