ALLEGRO FURIOSO

W muzyce, na której znam się średnio, a może nawet mniej niż średnio, znalazłem frazę, która wiele mówi o tym, co obecnie dzieje się w naturze, a rzadko w naszym życiu.

Allegro znają wszyscy, a zapis taki na pięciolinii oznacza, że utwór należy wykonywać szybko i radośnie. Niemniej przy niektórych dziełach znaleźć można zachętę do wykonania w tempie allegro furioso (np. u Mahlera, Griega). Oznacza to, że utwór należy wykonać nie tylko szybko i radośnie ale jeszcze namiętnie i porywczo, niejako z furią. Inaczej – z wykopem i na full.

W tempie allegro furioso uwijają się obecnie pszczoły, a mają przy czym, lipy aż kipią nektarami, tak samo łąki i pola. Podobne tempo widzę w dojrzewających łanach zbóż i napęczniałych liściach co drugiego drzewa. Spotkałem nawet jednego ślimaka, który we właściwej dla siebie mierze, stosował owo tempo Furia, jakiś żywy pośpiech (ale nie chaos!), krzątanie ze zdwojoną energią, wykorzystanie każdej chwilki, kipiel energii. Cała przyroda nabrała tempa allegro furioso.

W tym tempie tkwi też chyba nasze szczęście. Muzykę można też wykonywać w tempie grave i lento, czyli ciężko, powoli, rozwlekle. Muzykę tak, ale życie?

Itinerarium , , , , , , , , ,

Comments are closed.