kazanie na XV niedzielę zwykłą
12 lipca AD 2009
Bardzo obco brzmi dzisiejsza Ewangelia. Uczniowie owszem, zostali posłani z określoną misją, poszli, nawet tę misję dobrze zrealizowali.
Po latach jednak czytamy tę relację z ewentualnie lekką nostalgią. Były czasy, kiedy przed apostołami otwierały się horyzonty lepszego świata, który oni mieli zainaugurować. Dziś, my przynajmniej, żyjący w świecie jakoś ukształtowanym przez Ewangelię, nie odczuwamy żadnej potrzeby nawracania kogokolwiek, czy to obok siebie, czy gdzieś daleko.
Obawiam się, że rzadko także przekazujemy żywą wiarę, rzadko wpajamy pragnienie poszukiwania Boga i nie przyjmujemy Ewangelii jako światła, które mogłoby nas zaprowadzić w jakieś nieznane strony.
Ewangelia starzeje się w zużytych formach naszej kultury, powiedziałbym nawet, że trzeba porzucać chrześcijańską kulturę, którą jesteśmy przesyceni, aby dać się owionąć żywemu powiewowi prawdy Ewangelii.
Do kogo mielibyśmy iść, na podobieństwo uczniów Jezusa, co mielibyśmy komuś zanieść? Czy dziwi nas, tak obficie ostatnio komentowany w mediach, spadek powołań do kapłaństwa? W gruncie rzeczy owo „powołanie” dziś wcale nie oznacza w pierwszym rzędzie walki o zbawienie ludzi (tu i wszędzie tam, gdzie ludziom daleko do tego zbawienia), zmagania o ewangeliczny kształt świata (Królestwo Boże, cywilizacja miłości) czy choćby zrywu do radykalnego realizowania nauki Jezusa. „Powołanie” dziś oznacza udział w dobrze zorganizowanej strukturze kościelnej, która rzadko artykułuje Ewangelię, częściej odwołując się do „świętej tradycji”, przestrzegania religijnych norm savoir vivre i spełniania wysublimowanych zasad porządku religijnego (zaświadczenia, metryki, dyspensy, wpisy, wypisy, etc.).
Dlatego ta Ewangelia o rozesłaniu uczniów niewiele (o ile nie nic) nam mówi, do niczego nie inspiruje. Zdążymy zapomnieć ją do obiadu. Do kolacji na pewno.
LITURGIA SŁOWA
(Am 7,12-15)
Amazjasz, kapłan w Betel, rzekł do Amosa: Widzący, idź, uciekaj sobie do ziemi Judy! I tam jedz chleb, i tam prorokuj! A w Betel więcej nie prorokuj, bo jest ono królewską świątynią i królewską budowlą. I odpowiedział Amos Amazjaszowi: Nie jestem ja prorokiem ani nie jestem uczniem proroków, gdyż jestem pasterzem i tym, który nacina sykomory. Od trzody bowiem wziął mnie Pan i rzekł do mnie Pan: Idź, prorokuj do narodu mego, izraelskiego!
(Ps 85,9-14)
REFREN: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie
Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie
dla tych, którzy się Go Boją,
i chwała zamieszka w naszej ziemi.
Spotkają się ze sobą łaska i wierność,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.
Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość,
a śladami Jego kroków zbawienie.
(Ef 1,3-14)
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim mamy odkupienie przez Jego krew – odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski. Szczodrze ją na nas wylał w postaci wszelkiej mądrości i zrozumienia, przez to, że nam oznajmił tajemnicę swej woli według swego postanowienia, które przedtem w Nim powziął dla dokonania pełni czasów, aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi. W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu – my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie. W Nim także i wy usłyszeliście słowo prawdy, Dobrą Nowinę o waszym zbawieniu. W Nim również uwierzyliście i zostaliście opatrzeni pieczęcią Ducha Świętego, który był obiecany. On jest zadatkiem naszego dziedzictwa w oczekiwaniu na odkupienie, które nas uczyni własnością [Boga], ku chwale Jego majestatu.
(Ef 1,17-18)
Niech Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, przeniknie nasze serca swoim światłem, abyśmy wiedzieli, czym jest nadzieja naszego powołania.
(Mk 6,7-13)
Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien. I mówił do nich: Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich. Oni więc wyszli i wzywali do nawrócenia. Wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

