VIVATY NA NOWY ROK

kazanie na Nowy Rok
czwartek 1 stycznia 2009 AD

Tak nam trudno uwierzyć, że żyjemy w Pełni Czasów. Wypatrujemy jeszcze lepszego czasu, jeszcze lepszych okoliczności, tyle rzeczy jest tutaj nie po naszej myśli. I coś nas zawsze wyrywa w przyszłość, w jakąś lepszą oczywiście przyszłość.

Pewnie dlatego tyle entuzjazmu wkładamy w wiwatowanie noworoczne, w „nowość” przełomu roku. Oto stoi przed nami szczęście, ono nadejdzie, przyjdzie. Jeszcze go nie mamy, ale przecież perspektywa nowego czasu na pewno otwiera się dla nas z porcją pomyślności.

Do znudzenia powtarzam, że nowy czas rozpoczął się w grudniu, dokładnie 21-go, kiedy zaczęło przybywać dnia i będzie go przybywać aż do końca czerwca. W tym sensie na niebie faktycznie jest nowy czas.

Skoro jednak jest pierwszy dzień nowego kalendarzowego roku, zacznijmy go z wdzięcznością. Za absolutnie darmową frajdę, jaką jest życie – wcale go nie musieliśmy mieć, a mamy. Nie wiemy jak to się stało, ale żyjemy, kolejne godziny otrzymaliśmy w darze i nie wiemy ile ich jeszcze do przeżycia pozostało. Vivat życie!

Vivat ludzie, drugi motyw wdzięczności. Jak dobrze, że są ludzie, choć zdaje się nam być rzeczą oczywistą, iż są ludzie. Jaki jednak wpływ na to mieliśmy, że są wokół nas? Żaden, żaden, ludzie to naprawdę wielki dar. I weźmy w nawias dziś różne nie najlepsze strony, jakie czasem ujawniają się w tych ludziach, z którymi razem idziemy. Vivat ludzie!

Wdzięczni bądźmy także za ziemię pod stopami i niebo nad nami. Akurat tak jest, a nie odwrotnie, myślę, że całkiem nawet dobrze. Oczywiście wiem, że ziemia, po której stąpamy, to jedna z planet, w odpowiedniej galaktyce, w oszałamiającej nieskończoności kosmosu, który nie ma granic. W jakiś sposób uczestniczymy w Nieustannym Koncercie Istnienia Wszechświata. Vivat niebo, vivat ziemia!

Vivat dziki i inne zwierzęta. A dzikom vivat dlatego, że akurat mają „huczkę”, znaczy się ruję, czas amorów i zachodzenia w ciążę, co oczywiście dotyczy loch za sprawą odyńców. I za trzy miesiące pasiaste warchlaki będą buszować po zazielenionych już gajach. Stąd vivat dziki i wszystkie zwierzęta, polne, ziemne, wodne, podziemne (ukłony dla kreta, cisza!!! śpi!), powietrzne, leśne, łąkowe, podwodne. Vivat!

Vivat jeszcze jeden, strzelić winien każdy z nas sobie samemu, najlepiej stojąc przed lustrem, bez względu na kształt fryzury po szaleństwach, bo każdy z nas wziął się nie wiadomo skąd i nawet nie wiadomo po co, ale jest! Jestem! A przecież zasługa w tym nasza zerowa.

Dobrze jest z wdzięcznością vivatować, czuć szczęście dziś i tu, gdzie jestem, nie czekać na lepsze czasy, bo i te są naprawdę dobre, i ci ludzie są dobrzy, i wszystko co nas otacza. Vivat Pan Bóg, ma się rozumieć, w tym wszystkim. Vivat! I vivat paniom i panom dzikom na ten Nowy Rok!

LITURGIA SŁOWA

(Lb 6,22-27)
Pan mówił do Mojżesza tymi słowami: Powiedz Aaronowi i jego synom: tak oto macie błogosławić Izraelitom. Powiecie im: Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem. Tak będą wzywać imienia mojego nad Izraelitami, a Ja im będę błogosławił.

(Ps 67,2-3.5.8)
REFREN: Bóg miłosierny niech nam błogosławi

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi;
niech nam ukaże pogodne oblicze.
Aby na ziemi znano Jego drogę,
Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.

Niech się narody cieszą i weselą,
że rządzisz ludami sprawiedliwie,
i kierujesz narodami na ziemi.
Niechaj nam Bóg błogosławi,
niech się Go boją wszystkie krańce ziemi.

(Ga 4,4-7)
Gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg zesłał swojego Syna, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.

(Hbr 1,1-2)
Wielokrotnie przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna.

(Łk 2,16-21)
Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki].

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.