SCENARIUSZ SPOTKANIA

Jeszcze inaczej spójrzmy na nasze spotkania z Bogiem. Mówimy spotkanie. I dobrze. Z tym, że pamiętaj, iż największym błędem jest zamiana ról.
To nie jest tak, jak zwykło się słyszeć, że masz zaprosić Jezusa do swojego serca. Jest to jedna z większych herezji, swobodnie głoszona przez zadufanych w sobie pyszałków.
Zaproś Jezusa do swojego serca. Albo – przyjmij Jezusa jako Zbawiciela. Jakież to z pozoru proste, sensowne, łatwe, gładkie, bezproblemowe. Tylko zaprosić Jezusa, tylko Go przyjąć. Niestety jest to początek idolatrii, sprzecznej z przesłaniem Ewangelii.
Cała Ewangelia postuluje zupełnie inny wymiar. To Bóg jest Tym, który zaprasza. Jest odwrotnie: to Bóg zaprasza nas do Swego serca i to On nas chce przyjąć. Próba zamknięcia Boga w swoim sercu, zaproszenia Go do swojego życia, oznacza potraktowanie Boga jako kogoś, kto musi dopasować się do naszych możliwości.
Tymczasem w Ewangelii to Bóg zaprasza. Maryję w Zwiastowaniu, na ucztę, gody, do winnicy, itd. Bóg jest inicjatorem spotkań. On ma serce, do którego masz wejść, On ma życie, z którego możesz czerpać. Nie odwrotnie! Zasadnicza różnica.
Przyjdźcie, uwielbiajmy Pana! – głosi codzienny psalm Otwarcia, w brewiarzu. To my idziemy do Niego.
Odpowiadamy – lub nie – na Jego zaproszenie. I wszystko co jest konsekwencją Jego zaproszenia, chcemy przyjąć.

Itinerarium , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.