ŚWIATŁA JAK W SAM RAZ

Cywilizacja śpiochów nie zauważa zapewne jak szybko przybywa światła z dnia na dzień, wciąż jeszcze miło gościć w łóżkach do przedpołudnia. Wszelkie mity o tym, że wiosna to maj i bzy, plus inne atrakcje tegoż czasu, obalają różne stworzenia, które do życia przebudzają się właśnie wraz z przyrostem światła, intensywnie biorąc się za życie właśnie już teraz.
Śnieguły (brązowo-białe), łabędzie krzykliwe (u nas, niestety, dominują nieme) i lodówki (chodzi o małą, krótkodziobą kaczkę o zmiennym wyglądzie) rozpoczęły już odloty na północ. Tak, na północ, bo tam mają swoje miejsca lęgowe (Skandynawia, Spitsbergen, tereny arktyczne). Oknówki i dymówki (dwa gatunki – spośród ponad 80 – najczęściej spotykanych u nas jaskółek) są już w drodze do Polski, tak jak bociany. Swoją drogą na rosnącej fali umiłowania tego, co polskie, proponowałbym ustanowić Dzień Jaskółki, czyli ruchome święto powrotu na łono ojczyzny tych uroczych ptaków. Zdaje się, że dotąd najwcześniej 14 marca pierwsza jaskółka (dymówka, bo oknówka się spóźnia o jakieś 10 dni) wleciała w naszą przestrzeń powietrzną. To mógłby być narodowy dzień natury albo odnowy.
Czemuż to ja znowu o ptactwie? Przyroda daje przykład, że trzeba zatroszczyć się o swoje życie już teraz. Nie odpuszczać i nie marnować czasu, energii i sił. Na spanie, narzekanie, biadolenie, knucie i szemranie. Trzeba wpuścić w krwioobieg chwile podziwu i zachwytu, jasno wytyczyć sobie nowe plany, zrobić co najważniejsze i odwlekane. Samo się za nas nie zrobi. To, co nienajlepsze i wredne niech odleci z lodówkami na północ, to co, piękne i sensowne, niechaj z południa wraz z oknówkami i dymówkami przybywa. Życie to zdrowy ruch, a światła po temu mamy już teraz w sam raz.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.