12 grudnia 2005
W gruncie rzeczy wszyscy obarczeni jesteśmy niepewnością Balaama (z dzisiejszego czytania za Księgą Liczb). Widzę Go, ale jeszcze nie teraz, dostrzegam Go, ale nie z bliska: wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło. Niepewność, czy możliwe jest, że Bóg wejdzie w historię. W historię jednego narodu, w historię konkretnych ludzi, w oszałamiającą bliskość ludzkich spraw. Niemniej – pomimo jeszcze nie teraz i ale nie blisko – pogański prorok z kraju Ammawitów, odważa się widzieć i zapowiadać niewyobrażalną bliskość Boga: widzę Go, dostrzegam Go, wschodzi i podnosi się! Inaczej kwestię niepewności w odniesieniu do Jezusa rozwiązali arcykapłani i starsi ludu: Jakim prawem to czynisz? I kto ci dał tę władzę? Wyczuwamy potężny ładunek negacji w tych kategorycznych pytaniach – nie o rację chodzi ale o tytuł. Bo rację zdawały się potwierdzać czyny Jezusa.
Niepewność w odniesieniu do możliwości obecności Boga pośród nas przeżywamy i my. Świadectwem tej niepewności jest życie rozdwojone, na pół gwizdka. Bo jeżeli tak blisko Bóg wchodzi w dzieje człowieka, to przyjmijmy Go i według Jego woli i mocy układajmy życie. A jeżeli jednak dajemy się wciągnąć tylko w jakąś baśń o Wcieleniu? Z pomocą przychodzą nam kluczowe postaci Adwentu, wszak żywe i konkretne, historyczne (uwielbiamy ten argument – historyczne!) osoby: nastoletnia Maria z Nazaretu, która uwierzyła w tę bliskość, Jan Chrzciciel owładnięty misją nagłaśniania przyjścia Mesjasza czy choćby Zachariasz i Elżbieta, wplątani w tajemnicę Bożej interwencji wśród ludzi.
Jakim prawem Bóg może wchodzić w Twoje życie? Jak duże ryzyko możesz podjąć, aby rozpocząć z Nim współpracę ? Jak daleko chcesz oddać Mu swoje życie? Powraca pytanie, które sobie i czytelnikom Itinerarium postawiłem pierwszego dnia tegorocznego Adwentu: Ile Boga w moim życiu? Jak daleko możesz pójść, pozostawiając własne małe szczęście, wybierając drogi Boże?
Adwentowa droga, to skok wiary od Balaamowego jeszcze nie teraz i nie z bliska, do Maryjnego oto ja służebnica Twoja, niech mi się stanie według słowa Twego. Tylko tak Słowo nadal staje się ciałem. Tylko tak Słowo staje się Twoim ciałem.

