WIARA W OCZYSZCZENIU

Klęską wiary jest przekonanie, że jest ona nienaruszalnym monolitem, który ewentualnie można jedynie doskonalić. Wierzę, niezmiennie, nieodwołalnie, bez wahań i drgnień.

Dobrze wziąć pod uwagę, że wiara musi się wciąż oczyszczać. Jak każdy żywy organizm, tak i człowiek wiary, potrzebuje oczyszczenia. Zbyt wiele iluzji klei się raz po raz do wiary, aby nie dbać o jej oczyszczanie. Oczyszczanie jest drogą wzrostu i dojrzewania. Musimy pozwolić na rozstanie z całym pakietem myśli, które kiedyś zdawały się wyrażać coś istotnego w naszej wierze, podjąć na nowo wysiłek odpowiedzi na pytanie: W co wierzę? Co jest najważniejsze a co tylko marginesowe?

Przy tym potrzebny jest namysł i wgląd w swoje myśli, uczucia, wyobrażenia i oczekiwania. To bardzo ryzykowny proces, aby oddzielić to, w co naprawdę wierzysz od tego w co jedynie wydaje ci się, że wierzysz.

Można to zrobić w formule osobistego Credo, kiedy siadamy z piórem w ręku i pisząc : „Wierzę…” , zdanie po zdaniu jasno zapisać (dla samego siebie) stan swoich przekonań, uszeregować je i skoncentrować siły, by dostosować życie do tych najważniejszych. Takie ćwiczenie bardzo odnawia dynamikę naszej wiary, wyzwala z błogiego „wierzenia” pomimo doświadczeń życia i pozwala szybciej ruszyć ku realnej więzi z żywym Bogiem.

Itinerarium , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.