CYKADA SIERPNIOWA

Wciąż poszukujemy sensu. Własnego życia, tego, co dzieje się między nami i czegoś ostatecznego. Rzucamy się czasem na jakiś przedmiot, piękną rzecz, dobro, doznanie. Wyciskamy jak cytrynę, wierząc, że jest w niej cudownie smakowity sok.

Słuchałem cykad sierpniowych. Cyk, cyk, cyk, cyk. Wytrwale, sekunda po sekundzie. Im bardziej w noc, tym to dzieło cykania bardziej przejmujące, nieustanne.

Sens – życia, losu, zdarzeń między ludźmi – nie jest czymś co można znaleźć. Zdobyć i uczynić własnym. Zawładnąć i mieć. Sens jest czymś, co można przyjąć, czemu można pozwolić się ogarnąć, co może nami zawładnąć i co może nas znaleźć. Bóg, który rozpościera sens w każdej rzeczy i chwili, jest Niepojętą Tajemnicą. Która może nas ogarnąć. Wystarczy jeden ruch serca.

Czasem wystarczy posłuchać nocnej cykady.

Itinerarium , , , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.