KIEDY MIŁOŚĆ KWIATÓW NIE ZRYWA

To będzie opowieść prawie romantyczna. Prawdziwa. Karol pokochał i poślubił Joannę kilka lat temu. Teraz są po rozwodzie. Wcześniej, w narzeczeństwie i małżeństwie, Karol zrywał polne kwiaty dla narzeczonej, potem dla żony. Ma firmę, która wymaga dużo podróży. Kiedy wracał wieczorem do domu, do Asi, zatrzymywał się i zrywał naręcza polnych kwiatów. Ich małżeństwo rozpadło się, gdy Asia dowiedziała się, że on spotkał się w kawiarni z koleżanką. Teraz Karol mija polne kwiaty i nie ma do kogo wrócić. Więc nie zrywa kwiatów. Kupił mieszkanie na tej samej ulicy, co Asia. Czasem ją widuje w sklepie, na ulicy. Nie zamienią nawet słowa. Ona dlatego, że nie chce go znać, on bo nie wie czy może powiedzieć : Dzień dobry. Zaprzyjaźnił się ze znajomymi Asi z pracy. „Jakby się coś stało złego z jej rodzicami, to chciałbym wiedzieć…”

Miłość czasem zrywa kwiaty. Czasem je oszczędza. Zamieszkuje blisko. Chce choćby zobaczyć. I wiedzieć, że coś złego na horyzoncie. Jest najważniejsza. Kto trwa w miłości, trwa w Bogu, jak uczy Ewangelia.

Itinerarium , , , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.