DZWONECZKI

22 czerwca 2005

Jeden z dyrektorów poważnej firmy ma cztery panie wicedyrektor. Spotykają się na naradach i ustaleniach. Gdy powstaje problem i potrzebna jest dyskusja, panie zabierają głos często i to zwykle naraz. Co się dzieje kiedy w tej małej wieży Babel nie sposób już niczego zrozumieć? Dyrektor bierze dzwonek stojący na biurku i dzwoni przez kilka sekund. Panie cichną i można sporne kwestie nadal spokojnie wyjaśniać.

Proszę nie myśleć, że poszukuję skutecznego sposobu na mówiące jednocześnie panie. Nie. Panowie niech nie czekają, że podam im adres do hurtowni dzwonków. Nie. W całej historii ciekawostką jest to, że dzwonek dyrektorowi zakupiły panie wice i one zaproponowały dzwonienie jako formułę hamowania nadmiernych emocji.

Znacie ludzi, z którymi nie możecie się porozumieć i dogadać? Każdy z nas ma takich wokół. Często przekreślamy ich i stajemy się wrogami. Błąd! Zamiast budować ścianę niechęci warto poszukać dzwoneczka. Zawsze można się dogadać. Nawet jeżeli puszczają emocje.

Itinerarium , , , , , , , ,

Comments are closed.