KARDIOLOGIA STOSOWANA

3 czerwca 2005

Dziś świętujemy Serce Jezusa. Mówimy: Najświętsze. Nasuwa się ten superlatyw nieuchronnie, wszak to serce Jezusa. Czemu jednak mamy prawo myśleć, mówić i świętować jako najświętsze? Nie dlatego, że to serce Bożego Syna, święte jak wszystko co Boże. Nie mamy święta innych sfer Jezusa (poza świętem Ciała i Krwi, ale to w innym znaczeniu). Choć powinno być święto Dłoni Jezusa czy Oczu Jezusa, tyle wszak zdziałały (dobra) i widziały (dramatu ludzkiego). Czemu zatem serce? I oczywiście święto ludzkiego serca Jezusa.

Serce jest miarą człowieka. Wiemy, są ludzie bez serca i ludzie wielkiego serca. Człowiek to serce.

Jego serce było – jak dziś mówimy – otwarte dla wszystkich. To jest też miara człowieka. Dla wszystkich. Z antytezą – tylko dla siebie albo tylko dla niektórych (tych najbliższych).

Jego serce było wielkie. Zdolne ogarniać wzdłuż, wszerz, w głąb i w górę, w poprzek i na wskroś. Z antytezą – tylko po widnokrąg.

Jego serce, jak dziś mówimy, ciche i pokorne. Z antytezą – głupie serce w wielkiej rozterce.

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.