Ewangelia dzisiejsza przypomina dialog Jezusa z najbliższymi – Czy i wy chcecie odejść? I Piotr w imieniu przyjaciół Jezusa – Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego.
Słowa te brzmią w szesnastym dniu miesiąca, gdy – zgodnie z niemal 27-letnią tradycją – pamiętamy w modlitwie o Janie Pawle II. Więcej, brzmią one w dwa tygodnie po Jego przejściu. Brzmią tym bardziej wymownie, gdy pamiętamy jak prosił by modlić się za Niego za życia i po śmierci.
Modlitwa jest więzią niezwykłą. Dopełnia rozmowy, leczy rany po kłótniach i sporach, sprowadza Boga na dróżki naszego powikłanego życia.
Modlitwa jest przyjaźnią. Z Bogiem wtedy, gdy Go słuchamy i coś splatamy w odpowiedzi. Z ludźmi, gdy szepcemy Bogu ich imiona, z dziękczynieniem czy z troską.
Modlitwa jest istnieniem zanurzonym w Bogu i otwartym na nieskończoność. Jest życiem zwróconym sercem do tych, co tuż obok nas i tych, co daleko.

