ŚWIECIĆ I ŻREĆ

kazanie na niedzielę 6 lutego AD 2005 Sól i światło. Misja dla nas. Ale to niezwykły poziom abstrakcji. Bo pierwsze pytanie jest takie: jaka misja? Nie obchodzi mnie nic świat, mam swoje życie, nim się chcę zająć. I tak żyje wielu uczniów Chrystusa, odcinając się zupełnie od jakiejkolwiek misji. A druga rzecz – wielu gorliwych chrześcijan rozumie misję, jako zewnętrzny i trochę przykry przymus, głoszenia Ewangelii. Stąd różne teatralne akcje „ewangelizacyjne”, nie mające większego sensu. Tak jakby trzeba było w imię wierności Ewangelii cokolwiek mówić i gadać. Chrystus poleca nam misję, która polega na tym by świecić i nadawać smak (albo żreć – jak sól). A do tego trzeba być światłem albo solą. Więc to kwestia naszej istoty, natury, jakości głębi. A nie jakichś okazjonalnych zachowań. Ewangelia stawia w pierwszym rzędzie kwestię: Jak być? Wtedy i światło i sól i misja staną się oczywiste i możliwe.

Itinerarium , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.