NA WPROST – TEŚCIOWA!

Większość życia Jezusa (tego opisanego na kartach Ewangelii) to spotkania, rozmowy, zdarzenia, słowem relacje z ludźmi. Właśnie w tych relacjach objawiał się jako Zbawiciel, Nauczyciel i Przyjaciel. Zbawiał wchodząc w relacje z ludźmi. Relacje zwykle głębokie, personalne i zaskakujące.

Na przestrzeni 2000 lat po Chrystusie, w chrześcijaństwo wkradły się dwie tendencje, sprzeczne z postawą Jezusa. Jedna sugerowała, że trzeba ZADZIERAĆ GŁOWĘ KU NIEBU, odrywać wzrok od tego, co oczy postrzegają. Kierunek – ku niebu – miał być najlepszą wskazówką, jak spotkać Boga. Oczywiście, zadzieranie głowy ku niebu, niesie na pewno ze sobą pewne niebezpieczeństwo ze strony przelatujących gołębi. Nie gwarantuje jednak zbawienia, bo Jezus rzadko kierował się właśnie tam.
Drugie wypaczenie perspektywy ewangelicznej, sugerowało, OPUSZCZENIE OCZU KU ZIEMI, też po to, aby przypadkiem diabeł przez oczy nie skusił. To skutkuje zagrożeniem „walnięcia się o glebę”, przy napotkaniu jakiejś przeszkody pod nogami.
W jednym i drugim przypadku (ku niebu czy ku ziemi), dochodzi do odstąpienia od Jezusowej postawy. Jezus był zawsze NA WPROST, z otwartymi oczami. NA WPROST ludzi, zdarzeń, przyrody, NA WPROST życia.

Dlatego trzeba nam wrócić do tej perspektywy. NA WPROST. Wtedy nawet da się teściową uzdrowić! Taak? Poczytajcie za świętym Markiem (1,29-39).

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.