ZOSTAW LUDZI W SPOKOJU

Budujemy różne relacje z ludźmi. Zapewne rzadko zadajemy sobie pytanie, o co nam chodzi w odniesieniu do ludzi. Po prostu jakoś tak się złożyło (szczęśliwie lub nie), że ktoś jest nam bliski. Jesteś z kimś blisko. I jak czujesz, że go dosięgasz (na różny sposób), zaczynasz go rzeźbić. Dłutko, młoteczek i nadajesz Drugiemu wymarzony przez ciebie kształt. Nawałnica oczekiwań, czasem podstępnej manipulacji, emocjonalne zasadzki – cios za ciosem aby mieć kogoś takim jakim chcemy go mieć. I mamy w rezultacie – siebie. Tak naprawdę wyznaczając granice Drugiemu i próbując dostosować kogoś do miary własnych oczekiwań, kreujemy jakiegoś siebie. I niszczymy to, co najcenniejsze – tego drugiego, takim jakim on jest. Zostaw ludzi w spokoju. Niech stanie się to, co może się między wami stać ( i co warto, aby się stało) bez wyrzeźbiania twojego alter ego na żywej istocie Drugiego. Wielka wolność tak żyć z innymi. P.S. Piszę o wolności. Za dużo? Ileż można pisać o wolności? Czy warto? Opłaca się? A może starczy za odpowiedź: jeden człowiek (ja) uczynił jeden krok w kierunku własnej wolności. Bóg da, a będą i następne. To z listu od K. Na pewno ilość zdań napisanych o wolności nie przekłada się na wolność piszącego czy czytających. Ale czy wolność to coś innego niż życie? Piszę o życiu?

Itinerarium , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.