DO KOŃCA ŻYCIA – PRZEBACZENIE

Dzień po dniu ludzie będą cię ranić. Nie protestuj, że Pan Bóg dopuszcza zbyt wiele, że ludzie to hieny, że świat jest zbyt brutalny, że życie to ring. Tajemnica cierpienia jest jakoś głęboko związana z tajemnicą życia. Można oczywiście zamienić swój los w lament i tren. Zawsze znajdą się ku temu powody – że ktoś zdradził, odszedł, paskudnie obgadał, okradł, skrzywdził i sponiewierał. Zawsze tak będzie – nawet przy twoich marach znajdą się złośliwi krytycy (“kiepsko wygląda w tej dębowej jesionce”). Tak jest i pewnie będzie.

Czy warto byś tracił czas na wojny i starcia w obronie choćby remisu? Życie to nie mecz i nie bokserski sparing. A jeśli już mecz, to zwycięstwa odnoszą ci, którzy przebaczają, zapominają i patrzą w przyszłość. Przebaczenie jest bodaj najtrudniejszym imieniem miłości. Przez nie okazujesz się człowiekiem albo zranionym zwierzakiem, odgryzającym się przy każdym razie.

Oto już wiosna za progiem. Nie sposób jej odczuć bez tego ciepła, które gotowe jest przebaczać.

Itinerarium , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.