DWA TYGODNIE JESZCZE

Słowo na piątek Drugiego Tygodnia Adwentu
10 grudnia 2010

Opowieść o grze, przytoczona przez Jezusa w dialogu z tłumami, dla mnie jest kluczowa w rozumieniu Ewangelii i wiary. Przyszedł św. Jan Chrzciciel, rygorysta i asceta, niewielu go posłuchało, odrzucono jego przesłanie argumentując, że działa pod wpływem złych mocy. W przeciwieństwie do Jana, Jezus chętnie jadał i pił, ale to już stanowiło powód do zakwestionowania Jego orędzia.

W dziecięcych grach wszystko musi być zgodnie z wyobrażeniami uczestników. Jak bawimy się w wesele, to tańczcie, jak w pogrzeb, lamentujcie. Przyznajmy szczerze, że w naszym odniesieniu do Boga jest też pewna gra, żyjemy jednocześnie tak, jakby On był i nie był. A jeśli przyjmujemy, że jest, to także wariantowo, w wersji lżejszej (dobry i bardzo łaskawy) i ostrzejszej (surowy i bardzo wymagający). Wszystkie te warianty utrzymujemy jednocześnie, gotowi w razie czego życie ułożyć natychmiast według najbardziej prawdopodobnego. Tak jak gracze, którzy mają w głowie kilka kombinacji, a decydują się na tę, która jest najkorzystniejsza w danym momencie.

Mamy jeszcze dwa tygodnie do Świąt, kiedy zaśpiewamy „Bóg się  rodzi” i „Wśród nocnej ciszy…, Bóg się rodzi”. Dwa tygodnie na skok wiary, bezwarunkowe zaufanie w obecność i miłość Boga, wyjście z gry z wieloma wariantami, proste oddanie się Jemu i wyruszenie w drogę według Jego woli. Pamiętamy, że nie możemy być letni (bądź zimny albo gorący), że musimy być „tak, tak”, albo „nie, nie”.

Szkoda, aby jeszcze jedne Święta przeminęły bez Żywego Boga.

Jezu, mimo wielu wątpliwości i lęków, chcę  z całą mocą uwierzyć,  że Ty jesteś Synem Boga, Zbawicielem. I chcę  pójść za Tobą i spełnić  Twoją wolę. Amen.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 48,17-19)

Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, Święty Izraela: Jam jest Pan, twój Bóg, pouczający cię o tym, co pożyteczne, kierujący tobą na drodze, którą kroczysz. O gdybyś  zważał na me przykazania, stałby się twój pokój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale. Twoje potomstwo byłoby jak piasek, i jak jego ziarnka twoje latorośle. Nigdy by nie usunięto ani wymazano twego imienia sprzed mego oblicza!

(Ps 1,1-4.6)

REFREN: Dasz światło życia idącym za Tobą

Błogosławiony człowiek,
który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców.
Lecz w prawie Pańskim upodobał  sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.
On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą  wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie.

Liście jego nie więdną,*
a wszystko, co czyni jest udane.
Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.
Przyjdzie Pan, Książę pokoju, wyjdźcie mu na spotkanie.

(Mt 11,16-19)

Jezus powiedział do tłumów: Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili. Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije. a oni mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

DLA LUDZI GWAŁTOWNYCH

Słowo na czwartek Drugiego Tygodnia Adwentu
9 grudnia 2010

Chcielibyśmy Boga w sposób ciepły, łagodny, bezkonfliktowy, tak jak wszystko inne, co możemy kupić i pożyczyć. Chcielibyśmy kogoś, kto by nam Boga dał. Wszystko mamy bez wysiłku, klikamy, zamawiamy, przychodzi na domu, rozpakowujemy i jest. Nie mamy nawyku poszukiwania, zdobywania i żmudnego dociekania. To jedna z przyczyn, dla której mnożą się nasze kłopoty z doświadczeniem Żywego Boga.

Przychodzimy do konfesjonału, mówimy grzechy, słyszymy „I ja odpuszczam tobie grzechy”, i mamy czyste serce, gwarantujące posiadanie Pana Boga. Podchodzimy do komunii, przyjmujemy ją i „mamy Pana Jezusa”. Podobnie z innymi sakramentami. Jeśli chodzi o Pana Boga, jesteśmy naprawdę sprawnie „obsługiwani”. Czy to kosztuje nas dużo? Raczej niewiele. Pan Bóg jest nam dawany, dostarczany, przynoszony. Nie musimy się nawet spocić (odrobinę przed spowiedzią), zmęczyć i utrudzić.

Czujecie, że to wszystko nie daje automatycznej gwarancji doświadczenia Boga? Jan Chrzciciel, Eliasz, Zachariasz, Maria, Elżbieta, Mędrcy, Pasterze, w ich życiorysach dostrzegamy walkę, zmagania, poszukiwanie, przemierzanie dróg, ruch i zryw.

Boże Narodzenie, Bóg Żywy, jest dla odważnych. Święta (Bożego Narodzenia i każde inne) są dla leniwych i wygodnych. Jezus w Ewangelii, którą czytamy dziś, wspomina o „ludziach gwałtownych”. Oni zdobywają Boga. Izajasz apeluje „Nie lękaj się, nie boj się”. Bóg jest dla odważnych.

Co trzeba porzucić, nie boj się porzucić teraz. Jak musisz iść (jechać), nie wykręcaj się. Jeżeli masz zaryzykować, uczyń to jak najszybciej. Każdy z nas sam czuje i wie, co powinien zrobić.

Jezu, o łaskę odwagi proszę. Amen.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 41,13-20)

Ja, Pan, twój Bóg, ująłem cię  za prawicę mówiąc ci: Nie lękaj się, przychodzę ci z pomocą. Nie bój się, robaczku Jakubie, nieboraku Izraelu! Ja cię wspomagam – wyrocznia Pana – odkupicielem twoim – Święty Izraela. Oto Ja przemieniam cię w młockarskie sanie, nowe, o podwójnym rzędzie zębów: ty zmłócisz i wykruszysz góry, zmienisz pagórki w drobną sieczkę; ty je przewiejesz, a wicher je porwie i trąba powietrzna rozmiecie. Ty natomiast rozradujesz się w Panu, chlubić się będziesz w Świętym Izraela. Nędzni i biedni szukają wody, i nie ma! Ich język wysechł już z pragnienia. Ja, Pan, wysłucham ich, nie opuszczę ich Ja, Bóg Izraela. Każę wytrysnąć strumieniom na nagich wzgórzach i źródłom wód pośrodku nizin. Zamienię pustynię na pojezierze, a wyschniętą ziemię na wodotryski. Na pustyni zasadzę cedry, akacje, mirty i oliwki; rozkrzewię na pustkowiu cyprysy, wiązy i bukszpan obok siebie. Ażeby widzieli i poznali, rozważyli i pojęli wszyscy, że ręka Pańska to uczyniła, że Święty Izraela tego dokonał.

(Ps 145,1.9-13)

REFREN: Pan jest łagodny i bardzo łaskawy

Będę Ciebie wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią  Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją  potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

(Iz 45,8)

Niebiosa, spuśćcie sprawiedliwego jak rosę, niech jak deszcz spłynie z obłoków, niech się otworzy ziemia i zrodzi Zbawiciela.

(Mt 11,11-15)

Jezus powiedział do tłumów: Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

PROŚBA O NIEPOKALANE SERCE

kazanie na Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny
środa 8 grudnia 2010

W pokalanej współczesności wspominanie niepokalaności jest prawie niezrozumiałe. Błędnie myślimy, że nasze czasy są bardziej pokalane niż dawniejsze. Miarą złego starzenia się jest mówienie o „starych, dobrych czasach”. Stare czasy były równie dobre (złe) jak nasze.

Marię  czcimy jako Niepokalaną, ponieważ od wszelkiego grzechu zachował  Ją Bóg, swoją (wszech)mocą, ze względu na narodzenie w Niej swojego Syna, Chrystusa. W naszych chwalebnych staraniach o niepokalane serce, umysł i ciało, warto także pamiętać, że od grzechu chroni najpełniej moc Boga. Im bliżej Boga, tym dalej od grzechu i zła. Grzech znika i spala się, jeśli można tak rzec, w bliskości Boga.

To, o co warto prosić dziś przez wstawiennictwo Marii, to prosta i głęboka więź, bliskość z Bogiem, umożliwiająca Mu działanie w nas i przez nas. Historia faryzeusza i celnika (jeden chełpił  się, że jest bez grzechu, drugi świadomy swojej nędzy błagał o miłosierdzie i został wysłuchany) pokazuje, że Bóg przyjmuje grzeszników. Nawet – co budziło złość religijnych faryzeuszy – „jada i ucztuje z nimi” (mowa o postępowaniu Chrystusa).

Nie patrzmy na swoje grzechy, nie rozpaczajmy z ich powodu, bo to niewiele pomoże, przylgnijmy do Boga, który jest źródłem Niepokalanych Serc.

Mario Niepokalana, proś za mną, bym jak Ty był  cały w rękach Bożych, Totus Tuus. Amen.

LITURGIA SŁOWA

(Rdz 3,9-15.20)

Gdy Adam zjadł owoc z drzewa zakazanego, Pan Bóg zawołał na niego i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.

(Ps 98,1-4)

REFREN: Śpiewajcie Panu, bo uczynił  cuda

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
albowiem uczynił cuda.
Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica
i święte ramię Jego.

Pan okazał swoje zbawienie,
na oczach pogan objawił swoją  sprawiedliwość.
Wspomniał na dobroć i na wierność swoją
dla domu Izraela.

Ujrzały wszystkie krańce ziemi
zbawienie Boga naszego.
Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio,
cieszcie się, weselcie i grajcie.

(Ef 1,3-6.11-12)

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu – my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie.

(Łk 1,28)

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami.

(Łk 1,26-38)

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

Itinerarium , , , , , , , ,

DLA POGUBIONYCH

Słowo na wtorek Drugiego Tygodnia Adwentu
7 grudnia 2010

Bóg przychodzi. Ta fraza powraca w różnych wersjach w czasie Adwentu i Bożego Narodzenia. Pamiętajmy, że Bóg przyszedł, że noc Betlejemska jest nie do powtórzenia. Bóg przyszedł i czeka teraz na to, co my zrobimy. Boże Narodzenie dokonuje się w nas, kiedy przyjmujemy Go, a to już tajemnica naszych serc.

Co jednak napełnia niepohamowaną szczęśliwością pola i lasy, jak śpiewamy o tym dziś w psalmie? I to aż tak, że „cieszą się pola i wszystko, co na nich rośnie, wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości”, że „radują się niebiosa i ziemia weseli, szumi morze i wszystko, co je napełnia”?

Kierujemy się w życiu wolnymi wyborami, w zasięgu naszej wolności jest nawet odrzucenie Boga, On na to pozwala. Bardzo martwimy się o bliskich, którzy są „daleko od Boga” (tak mówimy, stosując własne standardy bliskości z Nim); często taką troskę słychać w głosie rodziców myślących o swoich dzieciach, u zapłakanych żon widzących nędzę moralną mężów. Zdarza się, że sami się gubimy.

Tam gdzie człowiek zapomina, Bóg nadal pamięta. Idzie za nami naszymi pokrętnymi drogami, w te wszystkie złe miejsca, gdzie zaszliśmy klucząc za szczęściem. Bóg nas szuka. Szuka tych wszystkich, o których się zamartwiamy i których kochamy. Myślę, że stąd ten entuzjazm pól, lasów, ziemi i morza, bo one widzą, że Bóg pośpiesznie biega tam i szuka pogubionych swoich dzieci. Żeby nikt nie zmarniał i nie zatracił się na zawsze. Może dlatego te drzewa fikają z radości i pola śpiewają? Nadziwić się nie mogą jaki jest Bóg!

Jeżeli się nawet zgubiłeś, Bóg Cię odnajdzie. I opowiedz o tym wszystkim innym, którym zdarzyło się podobnie.

Jezu, jak już całkiem zejdę z dobrych dróg, znajdź mnie. Amen.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 40,1-11)

Pocieszcie, pocieszcie mój lud! mówi wasz Bóg. Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za wszystkie swe grzechy, Głos się rozlega: Drogę dla Pana przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec naszemu Bogu! Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i wzgórza obniżą; równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza niziną gładką. Wtedy się chwała Pańska objawi, razem ją wszelkie ciało zobaczy, bo usta Pańskie to powiedziały. Głos się odzywa: Wołaj! – I rzekłem: Co mam wołać? – Wszelkie ciało to jakby trawa, a cały wdzięk jego jest niby kwiat polny. Trawa usycha, więdnie kwiat, gdy na nie wiatr Pana powieje. Prawdziwie, trawą jest naród. Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki. Wstąpże na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie! Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie.

(Ps 96,1-3.10-13)

REFREN: Oto nasz Pan Bóg przyjdzie z wielką mocą

Śpiewajcie Panu pieśń nową,
śpiewaj Panu ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię,
każdego dnia głoście Jego zbawienie.

Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie cuda pośród wszystkich ludów.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem,
będzie sprawiedliwie sądził wszystkie ludy.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli,
niech szumi morze i wszystko, co je napełnia.
Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie,
niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości.

Przed obliczem Pana, który już się zbliża,
który już się zbliża, by sądzić ziemię,
On będzie sądził świat sprawiedliwie,
a lud według swej prawdy.

Blisko jest dzień Pana, oto przyjdzie, aby nas zbawić.

(Mt 18,12-14)

Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.

Itinerarium , , , , , , , , ,

O BOGU, ŚNIEGU I SERCU

Słowo na poniedziałek Drugiego Tygodnia Adwentu
6 grudnia 2010

On sam przychodzi, aby nas zbawić. Przyszedł i przychodzi, aby nas zbawić. Jest poniedziałek, zimno (we wschodniej Polsce), praca, prezenty z racji świętego Mikołaja, nie myślimy za wiele o religii, Bogu, zbawieniu, przy kawie są tematy aktualne i nie tak poważne.

I to nawet dobrze. Zbawienie wcale nie zależy od myślenia czy gadania o nim (lub pisania …). Trzeba robić swoje najlepiej jak umiemy, solidnie pracować, mądrze studiować, kochać coraz goręcej najbliższych, cieszyć się drzewami, które stoją w czapach śniegowych i mrozem, malarzem wszelakich najpiękniejszych bieli i kryształów. Jak będzie potrzeba, pośpieszymy na ratunek nieszczęśliwym, salwując ich przez dach czy jeszcze inaczej. To oczywiste. Nie należy jednak w życiu wydziwiać, tzn. normalne są rzeczy wielkie (pamiętajmy, że zawsze stać nas na nie, byle nie na pokaz), a wielkimi są te codzienne.

Bóg przychodzi wśród zwykłych naszych zajęć, nie róbmy Mu powitań, przyjęć i wielkich uroczystości. To nie Jego klimaty. On sam przychodzi, a rozgrywa się to najbardziej wewnętrznie w nas samych. Ledwo uchwytnie, ale czujemy i wiemy to. Dobrze wiemy, co oznacza serce otwierać czy zamykać, a Bogu trzeba otworzyć najszerzej, całkiem i do końca. Tam właśnie Bóg przychodzi, tam jest nasze zbawienie. I stamtąd się rozchodzą szczęśliwe promienie, które potem skrzą się w naszych oczach. Powiemy innym, że to blisko nich, w ich sercach?

Marana tha. Przyjdź Panie Jezu. Amen.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 35,1-10)
Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto – pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by zbawić was. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Bo trysną zdroje wód na pustyni i strumienie na stepie; spieczona ziemia zmieni się w pojezierze, spragniony kraj w krynice wód; badyle w kryjówkach, gdzie legały szakale na trzcinę z sitowiem. Będzie tam droga czysta, którą nazwą Drogą Świętą. Nie przejdzie nią nieczysty, gdy odbywa podróż, i głupi nie będą się tam wałęsać. Nie będzie tam lwa, ni zwierz najdzikszy nie wstąpi na nią ani się tam znajdzie, ale tamtędy pójdą wyzwoleni. Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie.

(Ps 85,9-14)
REFREN: Oto Bóg przyjdzie, ażeby nas zbawić

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg:
Oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie dla tych,
którzy się Go boją,
i chwała zamieszka w naszej ziemi.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.

Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim kroczyć będzie sprawiedliwość,
a śladami Jego kroków zbawienie.

Oto przyjdzie Król, Pan ziemi, i zdejmie z nas jarzmo niewoli.

(Łk 5,17-26)
Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli przy tym faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i Jerozolimy. A była w Nim moc Pańska, że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś ludzie niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc z powodu tłumu w żaden sposób go przynieść, wyszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem w sam środek przed Jezusa. On widząc ich wiarę rzekł: Człowieku, odpuszczają ci się twoje grzechy. Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić. Któż On jest, że śmie mówić bluźnierstwa? Któż może odpuszczać grzechy prócz samego Boga? Lecz Jezus przejrzał ich myśli i rzekł do nich: Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy powiedzieć: Wstań i chodź? Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do sparaliżowanego: Mówię ci, wstań, weź swoje łoże i idź do domu! I natychmiast wstał wobec nich, wziął łoże, na którym leżał, i poszedł do domu, wielbiąc Boga. Wtedy zdumienie ogarnęło wszystkich; wielbili Boga i pełni bojaźni mówili: przedziwne rzeczy widzieliśmy dzisiaj.

Itinerarium , , , , , , ,

PROSTE DROGI

Kazanie na II Niedzielę Adwentu
5 grudnia 2010

Trzeba być sprawiedliwym. Warto być dobrym. Nie wolno śmiać się z ludzi, jak im się coś nie uda. O honor należy się bić, ale nie zabijać. Mamę ucałować na powitanie i trzy razy na odjezdne, ojcu po męsku rękę uścisnąć.

Trzeba myśleć o życiu, nad sobą i o innych ludziach. Warto zbierać nakrętki po plastikowych butelkach, bo dobrzy ludzie kupią potem wózek inwalidzki dla kogoś. Na zaczepki nie ma sensu odpowiadać. Raz na tydzień, dla zachowania formy w świętości, koniecznie musimy zrobić komuś dobry kawał.

Trzeba dzielić się szczęściem głośno i codziennie. Warto kochać bezgranicznie i wbrew głupim uśmieszkom. Od cyników czym prędzej należy odwrócić twarz. Pięć razy częściej rozdawać musimy chleb i pieniądze.

Tylko po prostych drogach idzie, już idzie, Chrystus.

Zajdzie do ciebie?

Panie Jezu, nie omijaj naszych domów, pomnóż ciepło naszej miłości. Amen.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 11,1-10)
Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się Odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie: Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą po radę, i sławne będzie miejsce jego spoczynku.

(Ps 72,1-2.7-8.12-13.17)
REFREN: Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie

Boże, przekaż Twój sąd królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

Niech Jego imię trwa na wieki,
jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią,
niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.

(Rz 15,4-9)
To, co niegdyś zostało napisane, napisane zostało dla naszego pouczenia, abyśmy dzięki cierpliwości i pociesze, jaką niosą Pisma, podtrzymywali nadzieję. A Bóg, który daje cierpliwość i pociechę, niech sprawi, abyście wzorem Chrystusa te same uczucia żywili do siebie i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa. Dlatego przygarniajcie siebie nawzajem, bo i Chrystus przygarnął was – ku chwale Boga. Albowiem Chrystus – mówię – stał się sługą obrzezanych, dla okazania wierności Boga i potwierdzenia przez to obietnic danych ojcom oraz po to, żeby poganie za okazane sobie miłosierdzie uwielbili Boga, jak napisano: Dlatego oddawać Ci będę cześć między poganami i śpiewać imieniu Twojemu.

(Łk 3,4.6)
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

(Mt 3,1-12)
W owym czasie wystąpił Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie . Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Dla Niego prostujcie ścieżki. Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny. Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy. A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: Abrahama mamy za ojca, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym.

Itinerarium , , , , , , , , , ,

Wyprowadzka

Dziś wypada mi złożyć najlepsze życzenia wolontariuszom – co niniejszym czynię. Przez wiele lat obserwowałem ich działania, zwykle z daleka, ale czasem całkiem z bliska. I kilka osób naprawdę szczerze podziwiam. To wyjątkowi ludzie.

Ale dziś też wypada mi podziękować za gościnę w tym miejscu. Bardzo długo się tu zasiedziałem, stanowczo za długo. I chyba teraz jest właśnie dobra okazja, by się pożegnać. Dziękuję przede wszystkim ks. Mieczysławowi Puzewiczowi, który mnie tu zaprosił chyba ponad sześć lat temu. Dziękuję też kilku innym osobom. Nie muszę ich wymieniać – one na pewno wiedzą, że to o nie chodzi. Mam nadzieję, że pozostaniemy w kontakcie, choćby mailowym.

Wiem, że momentami byłem kłopotliwym gościem, ale i mnie też wcale tu nie było tak łatwo, jak się może wydawać. W ostatniej kruchcie nie chcę jednak napisać czegoś, czego już nie będę miał okazji wyjaśnić.

Nie będę ukrywał: jestem kruchtą zmęczony. Więc się wyprowadzam.

Ale kto wie, może to tylko przeprowadzka. Życie jest pełne niespodzianek.

Spoza kruchty , , , , , ,

KOŚCIÓŁ LUDZI ZBIERANYCH

Słowo na pierwszą sobotę Adwentu
4 grudnia 2010

Dobrze jest w takim kościele, gdzie ludzi się przygarnia, nie pyta o papiery, metryki, gdzie proboszcz z roześmianą gębą mówi otwarcie, że nie ma kluczy od nieba. Ludzie są znękani i porzuceni, tak dawniej jak i teraz.

Kiedy Pan Jezus widział tłumy, zmęczonych, smutnych, porzuconych i samotnych, wymyślił Kościół. Jak dziś czytamy, posłał apostołów, żeby szli i zbierali ludzi. Ludzie się rozchodzą, a trzeba, żeby umieli być razem i bliżej. Ludzie muszą się podpierać, wspomagać, łączyć i rozumieć. Po to Pan Jezus wymyślił Kościół. I po to posłał apostołów.

Po to się w ogóle Pan Jezus urodził, żeby ludzie byli bliżej siebie i żeby już nie tęsknili za przyjaciółmi, ale mieli ich pod ręką. Im dalej jesteśmy od siebie, tym bardziej gaśnie Gwiazdka Betlejemska. I diabli biorą Boże Narodzenie.

To już pora ruszać do ludzi, odkleić pupy od stołków, zacząć się szerzej uśmiechać, pozapominać żale i nie zdrapywać dalej strupów rozczarowań. Mamy jeszcze dwadzieścia dni. Już przecież o tej porze, przed laty, Mędrcy byli w drodze, a Pan Jezus żwawo kopał w brzuszek Najświętszej Marii Panny. Jak się ruszymy dzień przed Wigilią, to możemy się tylko maku najeść i po śliwowicę skoczyć do nocnego sklepu.

Gotowi do drogi?

Panie Jezu, dziękuję za każdy Kościół, który zbiera nas znękanych i porzuconych w grona przyjaciół i bliskich. Dodaj trochę siły, żebyśmy się nie spóźnili. Amen.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 30,19-21.23-26)
To mówi Pan Bóg, Święty Izraela: Zaiste, o ludu, który zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał. Rychło okaże ci On łaskę na głos twojej prośby. Ledwie usłyszy, odpowie ci. Choćby ci dał Pan chleb ucisku i wodę utrapienia, twój Nauczyciel już nie odstąpi, ale oczy twoje patrzeć będą na twego Mistrza. Twoje uszy usłyszą słowa rozlegające się za tobą: To jest droga, idźcie nią!, gdybyś zboczył na prawo lub na lewo. On użyczy deszczu na twoje zboże, którym obsiejesz rolę, a chleb z urodzajów gleby będzie soczysty i pożywny. Twoja trzoda będzie się pasła w owym czasie na rozległych łąkach. Woły i osły obrabiające rolę żreć będą paszę dobrze przyprawioną, która została przewiana opałką i siedlaczką. Przyjdzie do tego, iż po wszystkich wysokich górach i po wszystkich wzniesionych pagórkach znajdą się strumienie płynących wód na czas wielkiej rzezi, gdy upadną warownie. Wówczas światło księżyca będzie jak światło słoneczne, a światło słońca stanie się siedmiokrotne, jakby światło siedmiu dni – w dniu, gdy Pan opatrzy rany swego ludu i uleczy jego sińce po razach.

(Ps 147,1-2.3-4.5-6)
REFREN: Szczęśliwi wszyscy, co ufają Panu

Chwalcie Pana, bo dobrze jest śpiewać psalmy Bogu,
słodko jest Go wychwalać.
Pan buduje Jeruzalem,
gromadzi rozproszonych z Izraela.

On leczy złamanych na duchu
i przewiązuje im rany.
On liczy wszystkie gwiazdy
i każdej nadaje imię.

Nasz Pan jest wielki i potężny,
a Jego mądrość niewypowiedziana.
Pan dźwiga pokornych,
karki grzeszników zgina do ziemi.

(Iz 33,22)
Pan naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą, Pan naszym królem, On nas zbawi.

(Mt 9,35-10,1.6-8)
Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!

Itinerarium , , , , , , , , , , , ,

WZNIEŚ GŁOS

Słowo na piątek pierwszego tygodnia Adwentu
3 grudnia 2010

Wołali i zostali uzdrowieni. Szli za Jezusem i wołali głośno. Polecieli za Nim do domu i ponowili swoje prośby. Wierzyli, że mogą być zdrowi. Otworzyły się im oczy. To było ich spotkanie z Bogiem, odkrycie i obecności i mocy Boga.

Wiemy, że Bóg jest, zakładamy to, choć z umiarem wypowiadamy się o Jego obecności, zwłaszcza w naszym życiu. Gdyby tak było, nie jeździlibyśmy z nadziejami do sanktuariów po całym świecie. Odwiedzalibyśmy Go w nas samych. Bóg jest wszechmocny, to także zakładamy, choć nic takiego nie zdziałał w naszym życiu.

Nie brakuje nam chorób, problemów, zmartwień, nieszczęść i trosk. Życie mamy wypełnione nimi aż nadto. I gdzieś tam w kącie głowy pamiętamy o tym, że Bóg jest i że jest wszechmocny. I niesiemy te wszystkie swoje złe rzeczy. Bohaterowie dzisiejszej Ewangelii wierzyli i wołali.

My także wołamy, wręcz wrzeszczymy. Nasze pokolenie jest bodaj najbardziej rozdartym w historii. W kółko gadamy o naszych prawdziwych i wydumanych dramatach. Obwieszczamy je w niekończących się rozmowach telefonicznych, głównie w czasie „darmowych minut”. Wypisujemy się na „Naszych klasach”, Facebookach, Twitterach i Skype’ach. Zapychamy skrzynki esemesami. Robimy kocioł i wrzask na forach w cyberprzestrzeni. Biadolimy, opowiadamy i zrzędzimy. Wołamy jak uzdrowieni bohaterowie dzisiejszej Ewangelii, a jesteśmy chorzy, nieszczęśliwi i zbolali.

Nie wołamy do Boga, wołamy do ludzi – którzy i tak nie chcą nas słuchać, bo sami krzyczą we własnych sprawach. Nasze wołanie jest bezskuteczne, ponieważ nie wołamy do Boga. Nie wołamy do Boga, bo nie wierzymy. Wołamy do ludzi, choć wiemy, że nie uzdrowią. Rozmieniamy energię, którą moglibyśmy włożyć w zbawienne wzywanie Boga. Tracimy czas na bezsensowną paplaninę, nie stając nawet przed Bogiem. Wrzeszcząc do ludzi, powiększamy jedynie hałas życiowy i niczego nie osiągamy. Jesteśmy coraz bardziej chorym i nieszczęśliwym pokoleniem, jednocześnie najmocniej rozkrzyczanym.

„Głos mój wznosi się do Boga” – czytam w psalmie. Do Boga. Niewidomi wznieśli głos do Jezusa, w którym odkryli kogoś zdolnego ich uzdrowić, odkryli w Nim Boga.

Może dopiero jak ścichniemy, zamkniemy buzie i umilkniemy, będziemy w stanie wznieść głos do Boga? I otrzymamy wszystko, o co zawołamy?

Niewidomi mieli Najpiękniejsze Święta, z radosnym oglądaniem cudownego świata, my możemy mieć Święta z chorobami i zmartwieniami i z Bogiem, który gdzieś jest ponoć, nawet wszechmocny. Choinka, karp, opłatek, prezenty. Wszystko możemy mieć, oprócz tego, co czyni nas szczęśliwymi.

Jezu, wznoszę do Ciebie głos, ze wszystkimi ślepotami mojego serca, z ranami duszy i myśli. Wierzę, że słyszysz. Dziękuję za Święto już dziś.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 29,17-24)
To mówi Pan Bóg: Czyż nie w krótkim już czasie Liban zamieni się w ogród, a ogród za bór zostanie uznany? W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych, wolne od mroku i od ciemności, będą widzieć. Pokorni wzmogą swą radość w Panu, i najubożsi rozweselą się w Świętym Izraela, bo nie stanie ciemięzcy, z szydercą koniec będzie, i wycięci będą wszyscy, co za złem gonią: którzy słowem przywodzą drugiego do grzechu, którzy w bramie stawiają sidła na sędziów i odprawiają sprawiedliwego z niczym. Dlatego tak mówi Pan, Bóg domu Jakuba, który odkupił Abrahama: Odtąd Jakub nie będzie się rumienił ani oblicze jego już nie przyblednie, bo gdy ujrzy swe dzieci, dzieło mych rąk, wśród siebie, ogłosi imię moje jako święte. Wtedy czcić będą Świętego Jakubowego i z bojaźnią szanować Boga Izraela. Duchem zbłąkani poznają mądrość, a szemrzący zdobędą pouczenie.

(Ps 27,1.4.13-14)
REFREN: Pan moim światłem i zbawieniem moim

Pan moim światłem i zbawieniem moim,
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia,
przed kim miałbym czuć trwogę?

O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam,
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu
przez wszystkie dni życia,
Abym kosztował słodyczy Pana,
stale się radował Jego świątynią.

Wierzę, że będę oglądał dobra Pana
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny,
nabierz odwagi i oczekuj Pana.

Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich.

(Mt 9,27-31)
Gdy Jezus przychodził, szli za Nim dwaj niewidomi którzy wołali głośno: Ulituj się nad nami, Synu Dawida! Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: Wierzycie, że mogę to uczynić? Oni odpowiedzieli Mu: Tak, Panie! Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: Według wiary waszej niech wam się stanie! I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie! Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , ,

DOMY PEWNE

Słowo na czwartek pierwszego tygodnia Adwentu
2 grudnia 2010

Nasze domy stoją pewnie, nie mamy trzęsień ziemi, niespodziewanych tąpnięć. Czujemy się bezpiecznie. Może trochę – w Polsce, zwłaszcza na wschodzie – obfity śnieg wadzi. Jeżeli wszystko jednak się rozsypie, nagle albo powoli, co ci pozostanie? Czy znajdujesz w sobie coś niezniszczalnego?

To, co ci pozostanie, jest twoim domem. Czas niweczy wszystko, budynki, samochody, telefony, karty do bankomatów. Jeszcze bardziej niwecząca jest śmierć, która nie dobiera się do rzeczy, ale do ciebie.

Zacznij budować dom, który przetrwa i czas i śmierć. Przyjdą wszystkie możliwe burze, wichry i zawieruchy, które będą próbować cię zniszczyć. Nie runiesz, jeśli mieszka w tobie Bóg.

Po to jest czas przypominania Bożego Narodzenia, zwiastowania go, abyśmy pamiętali, że żaden czas ani żadna śmierć nie ima się domów Bożych.

Panie Jezu, wybrałeś mnie na swój dom. Wybrałeś, abym przetrwał i nie przeminął, nie rozpadł się i nie zniknął. Wybrałeś mnie, żebym istniał zawsze. Mario, domie Boży, mieszkanie Chrystusa, ucz mnie jak mieszkać z Nim, dzień po dniu. Amen.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 26-1-6)
W ów dzień śpiewać będą tę pieśń w Ziemi Judzkiej: Miasto mamy potężne; On jako środek ocalenia sprawił mury i przedmurze. Otwórzcie bramy! Niech wejdzie naród sprawiedliwy, dochowujący wierności; jego charakter stateczny Ty kształtujesz w pokoju, w pokoju, bo Tobie zaufał. Złóżcie nadzieję w Panu na zawsze, bo Pan jest wiekuistą Skałą! Bo On poniżył przebywających na szczytach, upokorzył miasto niedostępne, upokorzył je aż do ziemi, sprawił, że w proch runęło: podepczą je nogi, nogi biednych i stopy ubogich.

(Ps 118,1.8-9.19-21.25-27)
REFREN: Błogosławiony, idący od Pana

Wysławiajcie Pana, bo jest dobry,
bo łaska Jego trwa na wieki.
Lepiej się uciec do Pana,
niż pokładać ufność w człowieku.
Lepiej się uciec do Pana,
niż pokładać ufność w książętach.

Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości,
wejdę przez nie i podziękuję Panu.
Oto jest brama Pana,
przez nią wejdą sprawiedliwi.
Dziękuję Tobie, żeś mnie wysłuchał
i stałeś się moim Zbawcą.
O Panie, Ty nas wybaw,

o Panie, daj nam pomyślność.
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,
błogosławimy was z Pańskiego domu.
Pan jest Bogiem
i daje nam światło.

(Iz 55, 6)
Szukajcie Pana, gdy Go można znaleźć, wzywajcie Go, gdy jest blisko.

(Mt 7,21.24-27)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki.

Itinerarium , , , , , , , ,