PAGÓRKI PRZEPASANE WESELEM TO JEST TO

9 czerwca 2015

Wilga śpiewa przepięknie, choć tylko przez mniej więcej trzy tygodnie. Mam przyjemność słuchać jej codziennie, umilknie lada dzień. Proszę sobie poszukać tego głosu, absolutnie niezwykły. Bardzo stare przekonanie głosi, że na św. Onufrego milkną słowiki, a dzień ten wypadnie w najbliższy piątek. Słowika pewnie zna każdy. Kukułka, jeśli się jeszcze odezwie na św. Piotra i Pawła, zapowiada długą i ciepłą jesień, dwa razy mi się sprawdziło. Za rozkwit biorą się jaśminy, bodaj najpóźniej ze wszystkich kwiatów. Starzy harcerze pamiętają może taki refren: „Ja jestem noc czerwcowa, królowa jaśminowa, zapatrzcie się w moje ręce, wsłuchajcie w śpiewny chód…”

Dodałbym jeszcze za psalmem 65:

Stepowe pastwiska są pełne rosy,

a wzgórza przepasane weselem,

Łąki się stroją trzodami,

doliny okrywają się zbożem,

razem śpiewają i wznoszą okrzyki radości.

I każdy z was niech dodaje, co widzi, słyszy i czuje!

 

 

 

Itinerarium

PROSTA MODLITWA ZA POLSKĘ

Poniedziałek 8 czerwca 2015

W sensie ścisłym mieliśmy dwie królowe, Anną Jagiellonkę (XVI w.) i dzisiejszą patronkę, św. Jadwigę Andegaweńską. Samodzielnie władała Rzecząpospolitą przez 2-3 lata, do czasu ślubu z Jagiełłą. Jadwiga jest jedyną kanonizowaną polską królową, jedyną świętą wśród polskich władców.

Przekazy historyczne mówią o jej wielkiej dobroci i wrażliwości na biednych, szczerej trosce o Polskę w obronie przed zaborem krzyżackim i fenomenie odnowy Akademii Krakowskiej. Od całkiem niedawna wzywamy jej orędownictwa jako najpierw błogosławionej (1979) a potem świętej (1997).

W litanii do wszystkich świętych jest proste wezwanie: „Módl się za nami”. Tak też dzisiaj się modlę za Polskę i Polaków.

 

Itinerarium

SZTUKA ZBAWIENNEGO BYCIA SOBĄ

Kazanie na 10 niedzielę zwykłą

7 czerwca 2015

Posądzano Go o pakt z diabłem i chorobę psychiczną. Ale On do końca był sobą. Zapłacił za to życiem.

To bardzo trudna sztuka, o tym mówię głosem na www.itinerarium.pl („Kazania nowe”).

Ale to jedyna prawdziwa droga naśladowania Chrystusa i jedyna pewna droga do zbawienia.

Liturgia słowa

(Mk 3, 20-35)
Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: Odszedł od zmysłów. Natomiast uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: Ma Belzebuba i przez władcę złych duchów wyrzuca złe duchy. Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: Jak może szatan wyrzucać szatana? Jeśli jakieś królestwo wewnętrznie jest skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc szatan powstał przeciw sobie i wewnętrznie jest skłócony, to nie może się ostać lecz koniec z nim. Nie, nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i wtedy dom jego ograbi. Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego. Mówili bowiem: Ma ducha nieczystego. Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. Odpowiedział im: Któż jest moją matką i /którzy/ są braćmi? I spoglądając na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.

 

 

 

(Rdz 3, 9-15)
Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: Gdzie jesteś? On odpowiedział: Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się. Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.

(Ps 130, 1-8)
REFREN: U Pana łaska oraz odkupienie.

Z głębokości wołam do Ciebie Panie,
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl Twe ucho
na głos mojego błagania.

Jeśli zachowasz pamięć o grzechu, Panie,
Panie, któż się ostoi?
Ale Ty udzielasz przebaczenia,
aby ze czcią Ci służono.

Pokładam nadzieje w Panu,
dusza moja pokłada nadzieję w Jego słowie,
dusza moja oczekuje Pana.
Bardziej niz straznicy poranka,
niech Izrael wygląda Pana.

U Pana jest bowiem łaska,
u Niego obfite odkupienie.
On odkupi Izraela
ze wszystkich jego grzechów.

(2 Kor 4, 13-5, 1)
Cieszę się przeto owym duchem wiary, według którego napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem; my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu. Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. Niewielkie bowiem utrapienia naszego obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie. Wiemy bowiem, że jeśli nawet zniszczeje nasz przybytek doczesnego zamieszkania, będziemy mieli mieszkanie od Boga, dom nie ręką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie.

(J 12, 31-32)
Teraz władca tego świata zostanie przecz wyrzucony, a Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie.

 

Itinerarium

ZNAJDŹ SKARB U SIEBIE

Sobota 6 czerwca 2015

Wielu z was odbiera te wpisy może nad jeziorem albo na działce. Wyjeżdżamy z nadzieją odpoczynku, odnowy i jakiegoś wzbogacenia się. Nie zapomnijcie jednak, że najważniejsze skarby macie zawsze obok siebie i w sobie. Z tym, że aby to zrozumieć, czasem trzeba wyjechać. Jak to się zdarzyło pewnemu rabinowi z Krakowa, Izaakowi ber Jekla.

Po latach ubóstwa, które to nigdy nie zachwiały jego wiarą w Boga, przyśnił mu się ktoś, kto podpowiedział mu, aby udał się do Pragi i szukał skarbu pod mostem królewskim. Kiedy sen powtórzył się po raz trzeci, rabin Izaak, syn Jekla, przygotował się do podróży i przybył do Pragi. Ale most był strzeżony dzień i noc i nie zdołał rozpocząć kopania. Niemniej przychodził tu każdego ranka i spacerował do wieczora, wyczekując okazji. Wreszcie kapitan straży, który go zauważył, zapytał grzecznie, czy szuka tutaj czegoś, czy może czeka na kogoś. Rabin Izaak opowiedział mu o tym, co mu się przyśniło i przywiodło z daleka. Kapitan roześmiał się: “I to z powodu snu, biedaku, zdarłeś buty, aby przybyć tutaj! Gdybym i ja uwierzył w to, co mi się przyśniło, wyruszyłbym w poszukiwaniu skarbu do Krakowa i kopałbym pod piecem w pokoju jakiegoś Żyda – Izaaka, syna Jekla, tak się nazywa! Izaak, syn Jekla! Mogę sobie tylko wyobrazić, jak wędruję od domu do domu i poszukuję kogoś, kto w połowie nazywa się Izaak, a w drugiej połowie Jekl”. I zaśmiał się po raz drugi. Rabin Izaak skłonił się, wrócił do domu i wykopał skarb spod swojego pieca…

 (historia przytoczona przez Martina Bubera, „Opowieści chasydów”)

Itinerarium

BEZDOMNE CIAŁO CHRYSTUSA

Piątek 5 czerwca 2015

Blaise Pascal, francuski, matematyk i filozof z 17 wieku (nie wiem czy do dzisiaj uczy się w szkole jego słynnego „twierdzenia”), popadł w pewnym momencie w konflikt z ówczesnymi władzami kościelnymi.

Powątpiewano w prawowierność jego poglądów i w związku z tym zabroniono mu przyjmowania komunii świętej. Wtedy Pascal sprowadził do swojego domu ubogiego i bezdomnego paryżanina. Zapytany o powód takiego pomysłu odpowiedział: „Chcę w ten sposób znowu przyjmować Ciało Chrystusa”.

To był pomysł jak najbardziej prawowierny, zgodnie ze słowami samego Chrystusa: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40).

Itinerarium

KOCHAM KOMUNIĘ ŚWIĘTĄ

 

Kazanie na Boże Ciało Czwartek 4 czerwca 2015

Kocham świętą komunię. Jest w niej jakaś całość i wszystkość. Powstaje z pszenicy, którą wiele razy zasiewałem na polu, potem kosiłem i młóciłem. Pszenica zbiera w sobie wiele energii słońca i wciąga żywotne soki z głębi ziemi. Słońce wiruje z resztą naszej galaktyki w oceanie miliardów innych galaktyk. Wiele razy leżałem przy pszenicznej miedzy i czułem wiatr, który muskał i kołysał dojrzałe kłosy. To wszystko jest potem w hostii, świętej komunii.

Jest więc w niej trud siewcy, żniwiarza, młynarza i piekarza. Trud wszelkiej ludzkiej pracy, nieraz bardzo ciężkiej. Do powstania hostii potrzebna jest woda, a woda znowu daje życie wielu stworzeniom, rybom i glonom. I to wszystko jest jakoś w świętej komunii, którą przyjmuję codziennie.

Przyjmuję ją za tych, którzy chcieliby ją przyjąć, tęsknią za nią, a nie mogą, bo na przykład są po rozwodzie. Przyjmuję za tych, którzy już zjednoczeni są w wieczności z Hostią Najświętszą, z Jezusem Chrystusem. Przyjmuję ją jako Chleb Życia, za tych, którzy życie sobie odebrali. I za tych, którzy mogą ją przyjąć ale nie chcą iść do spowiedzi.

Kocham świętą komunię, Chleb Życia tego i Wiecznego.

Itinerarium

MLECZARZ POLSKA NASZA

Środa 3 czerwca 2015

Dużo dziś mówi się o Polsce, znacznie mniej dla niej robi. A jak się już robi to rzeczy smutne i zabawne. Przypomniała mi się pewna historia opowiadana przez dwie osoby (więc raczej prawdziwa), a jedną z nich jest mój kolega.

Po każdej zmianie władz w Polsce następuje wymiana na niemal wszystkich możliwych stanowiskach, w myśl zasady, że w miejsce „ich” wchodzą „nasi”. Niekiedy jednak o tych „naszych” nie jest łatwo. Lat temu dziesięć wskutek wspomnianej wymiany doszło także do zmian w zarządach publicznych mediów. Miejsca w nich obejmowali ludzie ze zwycięskiego ugrupowania oraz koledzy ze stronnictw koalicyjnych, zwanych wówczas „przystawkami”.

W jednej ze stacji radiowych mój kolega, dobry fachowiec, dostał fotel prezesa zarządu, ale na wiceprezesa podano mu gościa, który dotąd był wiceprezesem mleczarni. Piszę „podano”, bo chodziło wszak o przystawki. Pan od mleka odróżniał wprawdzie radioodbiornik od radiostacji, ale na tym raczej jego kompetencje w dziedzinie audio się kończyły. Prezes wyczuł niezręczność sytuacji więc na wszelki wypadek nie zlecał czegokolwiek zastępcy. Pan od mleka zorientował się po dwóch tygodniach, że coś jest nie tak i udał się z zapytaniem „Co ja mam tutaj robić?” do prezesa. I wtedy usłyszał szczere dictum:

– Nic! Nic tu nie będziesz robił! Bierzesz trzy i pół tysiąca i niczego się nie dotykasz. Bo jak dotkniesz, to zepsujesz. Możesz pić kawę, gadać z sekretarkami, czytać gazety, ale niczego tu nie dotykaj. Dostajesz trzy i pół tysiąca właśnie za to! Zrozumiałeś?

W stosunku do oryginału pomijam wyrazy zaczynające się na „k”, które wystąpiły kilka razy z racji potrzeby dosadności, a słowo „zepsujesz” zaczynało się od literek „sp …”

Wiceprezes zrozumiał i przez dwa lata solennie wywiązywał się ze swoich nowych obowiązków. Może dzięki temu Radio Kielce nadal gra i trzyma się nieźle. No ale teraz mamy przecież premiera z Radomia i jest o 360 stopni inaczej. Choć w Kielcach uważają zupełnie odwrotnie.

Serdecznie pozdrawiam wszystkich znajomych z Radomia i Kielc, z Kielc i Radomia, myślę, że mi wybaczą aluzję do odwiecznego konfliktu między tymi zacnymi miastami. Pozdrawiam również wszystkich mleczarzy, bo cóż oni winni.

Itinerarium

DANUTA Z NIECIECZY PODBIJA EUROPĘ

Wtorek 2 czerwca 2015

Trzy lata temu prorokowałem, że Ludowy Klub Sportowy Termalica Bruk – Bet Nieciecza zawojuje polski futbol a potem być może i Europę (tu link do wpisu: http://itinerarium.pl/2012/05/18/nieciecza-euro-2012/#.VWys4s_tmko)

Wczoraj ten klub piłkarski awansował do polskiej ekstraklasy i będzie grał z wielką Legią z Warszawy czy Wisłą z Krakowa. A w następnym sezonie, jak dobrze pójdzie może pojechać na jakiś mecz do Mediolanu czy Lizbony.

Prezesem klubu jest kobieta, pani Danuta Witkowska. Kieruje nie tylko klubem ze wsi liczącej około 700 mieszkańców ale i katolicką szkołą, którą założyła wraz z mężem Krzysztofem. Wcześniej  razem założyli firmę Bruk – Bet, po jej produktach prawdopodobnie każdy z nas drepcze, ponieważ tworzy znakomitą kostkę, którą brukuje się  chodniki i deptaki. Bruk – Bet daje pracę tysiącom ludzi w okolicy. W okolicy, to znaczy gdzie? Śpieszę z objaśnieniem – gmina Żabno, powiat Tarnów.

Termalica już pisze historię piłki nożnej nie tylko w Polsce ale i w Europie. Nie ma mniejszej miejscowości na naszym kontynencie, która szczyciłaby się klubem w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Pani Danuta, szefowa klubu unika wywiadów i powiedziała po niedzielnym sukcesie: „A dajcie spokój, jestem skromną osobą …” Kibice drużyny skandują znamienne hasło w trakcie meczów: „Jesteśmy ze wsi, ale jesteśmy najlepsi”.

Da się w tej naszej Polsce robić rzeczy piękne i  dobre. A nawet najlepsze.

Itinerarium

BĄDŹCIE WDZIĘCZNEGO USPOSOBIENIA

Poniedziałek 1 czerwca 2015

Powinniście mieć raczej wdzięczne usposobienie. Tak ni z tego ni z  owego w Biblii pojawia się to wezwanie (Ef 5,4 albo w wersji „Bądźcie wdzięczni” w Kol 3,15).

Ni z tego ni z owego, ale jest to wrzuta bezcenna. Czemu to mamy mieć wdzięczne usposobienie i za co być wdzięczni? A za życie, za dobre pięć miesięcy tego roku co za nami i za siedem, które jeszcze przed nami. Bądźcie wdzięczni za ludzi, przecież to oni niosą nam radość i nadzieję. Za wiosnę, co wczoraj była majowa a dziś już czerwcowa.

Człowiek wdzięcznego usposobienia nie jest ślepy i naiwny, widzi nieszczęścia i tragedie. Widzi, ale najpierw jest wdzięczny za bukiety dobra, jakie codziennie wpadają mu do rąk. I nie zrzędzi, nie zżyma się i nie robi zapasów zmartwień od rana do wieczora.

Ten poniedziałek to trzy w jednym, nowy dzień, nowy tydzień i miesiąc nowy. Oby miesiąc wdzięcznego usposobienia!

 

Itinerarium

BLISKO BOGA I BRZÓZ WIOSENNYCH

 

Kazanie na Uroczystość Trójcy Świętej

Niedziela 31 maja 2015

Rozpatrywanie kwestii, że jest jeden Bóg ale w trzech osobach było, jest i będzie pasjonujące dla umysłów lubujących się w zawiłych konstrukcjach intelektualnych. Dziś tego typu rozważania są raczej passe i porywają wąskie grona trynitologów (teologowie specjalizujący się w tematyce Trójcy Świętej)

Prawda o jedności, możliwie jak największej ma jednak wielki sens. Jedności z ludźmi, z Bogiem, z kosmosem, ze wszystkimi i wszystkim. Żyjemy w czasach Oddalenia, mniej ze sobą rozmawiamy, rzadziej się spotykamy, uciekamy od dotyku, nie przytulamy się do brzóz wiosną i nie pozwalamy aby deszcz skrapiał nam bezkarnie głowy.  Żyjemy w oddaleniu od ludzi, Boga, kwiatów i drzew.

O doświadczeniu bliskości i zjednoczenia z ludźmi, mówię w kazaniu głosem na www.itinerarium.pl.

Uroczystość Trójcy  Świętej zaprasza nas do Bliskości. Z Bogiem, ludźmi, brzozami i nawet z każdą chmurą na niebie.

 

LITURGIA SŁOWA

 

 

(Mt 28,16-20)
Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

 

(Pwt 4,32-34.39-40)
Mojżesz tak powiedział do ludu: Zapytaj dawnych czasów, które były przed tobą, od dnia, gdy Bóg stworzył na ziemi człowieka, [zapytaj] od jednego krańca niebios do drugiego, czy nastąpiło tak wielkie wydarzenie jak to lub czy słyszano od czymś podobnym? Czy słyszał jakiś naród głos Boży z ognia, jak ty słyszałeś, i pozostał żywy? Czy usiłował Bóg przyjść i wybrać sobie jeden naród spośród innych narodów przez doświadczenia, znaki, cuda i wojny, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem, dziełami przerażającymi, jak to wszystko, co tobie uczynił Pan, Bóg twój, w Egipcie na twoich oczach? Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego. Strzeż Jego praw i nakazów, które ja dziś polecam tobie pełnić; by dobrze ci się wiodło i twym synom po tobie; byś przedłużył swe dni na ziemi, którą na zawsze daje ci Pan, Bóg twój.

(Ps 33,4-6.9.18-20.22)
REFREN: Szczęśliwy naród wybrany przez Pana.

Słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.

Przez słowo Pana powstały niebiosa,
wszystkie gwiazdy przez tchnienie ust Jego.
Bo przemówił i wszystko się stało,
sam rozkazał i zaczęło istnieć.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.

Dusza nasza oczekuje Pana,
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska,
według nadziei, którą pokładamy w Tobie.

(Rz 8,14-17)
Wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi. Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: Abba, Ojcze! Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, skoro wspólnie z Nim cierpimy po to, by też wspólnie mieć udział w chwale.

(Ap 1,8)
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, Bogu, który jest i który był, i który przychodzi.

 

Itinerarium