KRÓTKA ZACHĘTA DO SZCZĘŚCIA

 

Wtorek 12 stycznia 2016 Bombardowani niemal nieustannie obrazami, dźwiękami, reklamami, sygnałami z telefonów komórkowych  i tabletów, powoli gubimy zdolność najlepszych i najpewniejszych wyborów.

Nie idziemy za światłem, które jest wewnątrz nas. Wewnątrz siebie mamy myśli, pragnienia, nadzieje i marzenia. To najlepsze, co mamy. Niemniej z uporem czekamy na zbawienne impulsy z zewnątrz.

Gdybyśmy mieli trochę więcej zaufania do swoich myśli, pragnień i marzeń, bylibyśmy ludźmi szczęśliwymi, Bóg byłby bardzo bliski i w końcu bylibyśmy sobą.

Itinerarium

CODZIENNIE NIEŚ POKÓJ

 

Poniedziałek 11 stycznia 2016 Mamy do spełnienia codzienną ale zapomnianą misję. Codziennie, wszędzie i zawsze możemy nieść pokój. Jest to ważna misja, bo coraz więcej złości, zawziętości i napaści. Zemsta stała się normą, odwet oczywistością.

Nie chodzi o to, aby chodzić z transparentem „Ludzie, kochajcie się!” Na banery i plakaty jesteśmy już obojętni.

Codziennie jednak możemy wstrzymać się od głupich i pustych komentarzy, zapytać jak się komuś wiedzie i czy wszystko w porządku. Odejść z towarzystwa, które miele jęzorami o wszystkich dookoła. Pomodlić się za skłóconych. Wreszcie opowiedzieć dobrą i zabawną historię.

Codziennie możemy nieść pokój, najpierw w swoich myślach, a potem przez proste, dobre słowa i życzliwość dla każdego.

Itinerarium

NIE JESTEŚ BYLE KIM

Kazanie na 10 stycznia 2016 Święto Chrztu Pańskiego Jesteś moim umiłowanym synem, moją ukochaną córką. Raz do roku trzeba to usłyszeć.

Trzeba, żebyś to usłyszał, żebyś wiedział, że nie jesteś byle kim. Codziennie wpychany jesteś w różne uniformy, jesteś „społeczeństwem”, „narodem”, „publicznością”, „wyborcą”, „kibicem”, „człowiekiem pracy”, „turystą” i „tłumem”.

Nie jesteś byle kim, jesteś dzieckiem Boga, Jego córką, synem. Nikt nie ma prawa cię bić, krzywdzić, okłamywać, okradać, obmawiać, znieważać i popychać. Wiem, że każdy z nas tego kiedyś doświadczył. W takich chwilach trzeba się otrząsnąć i przypomnieć sobie, że nikt i nic nie może zniszczyć twojej godności.

Nie ma nikogo drugiego takiego jak ty, jesteś niezwykłym cudem, dla twojej radości masz nad sobą miriady gwiazd i warkocze milionów komet.

Dziś jest święto twojej godności, nie jesteś byle kim! Jesteś umiłowaną córką, umiłowanym synem samego Boga.

LITURGIA SŁOWA

(Łk 3,15-16.21-22)
Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie.

(Iz 42,1-4.6-7)
To mówi Pan: Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku. On niezachwianie przyniesie Prawo. Nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy. Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności.

(Ps 29,1-4.3.9-10)
REFREN: Pan ześle pokój swojemu ludowi

Oddajcie Panu, synowie Boży,
oddajcie Panu chwałę i sławcie Jego potęgę.
Oddajcie chwałę Jego imieniu,
na świętym dziedzińcu uwielbiajcie Pana.

Ponad wodami głos Pański,
Pan ponad wód bezmiarem!
Głos Pana potężny,
głos Pana pełen dostojeństwa.

Zagrzmiał Bóg majestatu:
a w świątyni jego wszyscy wołają: „Chwała”.
Pan zasiadł nad potopem,
Pan jako Król zasiada na wieki.

(Dz 10,34-38)
Gdy Piotr przybył do Cezarei, do domu Korneliusza, przemówił: Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła.

(Mk 9,7)
Otwarło się niebo i zabrzmiał głos Ojca: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie.

 

Itinerarium

MIŁOŚĆ DLA NASTĘPNEGO POKOLENIA

Sobota 9 stycznia 2016 Lista rzeczy zagubionych nie tak dawno, zagubionych przez nasze pokolenie. Zagubionych i wcale nie poszukiwanych.

Ta lista mogłaby być długa. Nie będę nudził przy sobocie, wymienię rzecz najważniejszą chyba.

Zgubiliśmy kompas. Idziemy, nawet coraz szybciej. Nie ważne dokąd, byle szybciej. Czy ma sens sama droga, jeśli nie wiadomo dokąd prowadzi?

Zgubiliśmy kompas. Nie postępujemy według miłości. Minie jednak nasze pokolenie, a następne zrozumieją, że tylko ta droga ma sens.

Czasami jednak mylę się w moich zapiskach. Oby i dzisiaj.

 

Itinerarium

BOŻY DAR PUSTKI I SUSZY

Piątek 8 stycznia 2016 Słucham ludzi, rozmawiam. Wielokrotnie słyszę skargę, że nie czują obecności Boga. Ku ich zaskoczeniu, odpowiadam, że ja też nie czuję, ale się nie skarżę.

Ktoś mówi szczerze, że ma poczucie pustki i duchowej suszy. I ja mam takie chwile i dni. Ktoś inny wspomina żarliwość wiary przy pierwszej komunii świętej, a ja – żartem – tłumaczę, że niech spróbuje wejść w pierwszokomunijny garniturek.

Milczenie Boga, poczucie pustki, oschłości, dalekości Boga, to są duchowe błogosławieństwa zsyłane przez Niego. Pamiętam opowieść znajomego, który przez wiele lat opiekował się żoną po wylewie. Nie mówiła, nie poruszała rękami i jedną nogą, bez jego pomocy nie mogła wykonywać nawet czynności higienicznych. To był najważniejszy czas naszej miłości – mówił o swoim doświadczeniu.

I to jest moje przesłanie dla wszystkich, którzy nie czują Boga, żyją w oschłości uczuć i w pozornym smutku pustki. Zaczyna się wtedy to, co najważniejsze, wchodzimy w strefę miłości Boga. Wielki dar, choć trudny do przyjęcia.

Itinerarium

MOŻE I NAS PAN BÓG OBUDZI

Czwartek 7 stycznia 2016 Dzisiejszy dzień jest dłuższy od najkrótszego w sezonie prawie o piętnaście minut. Kto choć trochę czuje przypływ światła, na zachodzie słońca, ma powody do małej radości.

Mamy więc kwadrans dnia więcej. Można coś z tym nowym czasem zrobić. Powoli budzi się do życia natura, za dwa tygodnie pierwsze bocianie drużyny wyruszą z Afryki ku Polsce, aby wylądować na początku marca, weselej już gaworzą kruki nad polami, zebrane w pary. Orły – te na Polesiu – wznoszą się coraz wyżej, jakby szukały lepszego ciśnienia.

Mamy kwadrans dnia więcej. Pan Bóg wszystko budzi, może i nas obudzi.

Itinerarium

ILE CHRZTU I WIARY POLSCE JESZCZE POTRZEBA

Kazanie na Trzech Króli  Środa 6 stycznia 2016  Mamy dziś ładne polskie święto. Święto nawrócenia pierwszych pogan. Pamiętajmy, że my Polacy jak najbardziej widzieć siebie powinniśmy w obrazie św. Leona Wielkiego, który pisze:w weselu ducha uczcijmy ten dzień powołania pogan, a więc i zaczątków naszej wiary”. Śmiało też wśród pogańskich władców, oddających hołd Chrystusowi, możemy wypatrywać naszego Mieszka, który przed 1050 laty przyjął chrzest.

Dużo jednak jeszcze trzeba wody chrzcielnej na polskie głowy polać, aby z nas zmyć pogański wrzask, z jakim chętnie jedni na drugich skaczemy. Dużo jeszcze trzeba nam wyznań wiary, aby polską złość obrócić w chrześcijańską uprzejmość i łagodność. Dużo jeszcze różańców i koronek z żarliwością odmówić nam trzeba, aby zemsty i kąsania odmienić w przebaczenie i pojednanie. Jeszcze dużo nam trzeba dobrych i głębokich spowiedzi, abyśmy z pogańskiej obojętności przeszli do codziennego ewangelicznego miłosierdzia dla naszych i obcych. I dużo jeszcze nam trzeba łaski i pokory, abyśmy polskie pogańskie piekiełka w dobre Boże nieba przemieniali.

W weselu ducha uczcijmy ten dzień naszego powołania, dzień zaczątków naszej wiary. I zaraz potem, z Bożą pomocą bierzmy się do dzieła nawrócenia siebie samych i Polski naszej ukochanej.

LITURGIA SŁOWA

(Mt 2, 1-12)
Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon . Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela. Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon. Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny.

(Iz 60,1-6)
Powstań! Świeć, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan, i Jego chwała jawi się nad tobą. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu Podnieś oczy wokoło i popatrz: Ci wszyscy zebrani zdążają do ciebie. Twoi synowie przychodzą z daleka, na rękach niesione twe córki. Wtedy zobaczysz i promienieć będziesz, a serce twe zadrży i rozszerzy się, bo do ciebie napłyną bogactwa zamorskie, zasoby narodów przyjdą ku tobie. Zaleje cię mnogość wielbłądów – dromadery z Madianu i z Efy. Wszyscy oni przybędą ze Saby, zaofiarują złoto i kadzidło, nucąc radośnie hymny na cześć Pana.

(Ps 72,1-2.7-8.10-13)
REFREN: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi

Boże, przekaż Twój sąd Królowi,
a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
i ubogimi według prawa.

Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość,
i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza,
od Rzeki aż po krańce ziemi.

Królowie Tarszisz i wysp przyniosą dary,
królowie Szeby i Saby złożą daninę.
I oddadzą Mu pokłon wszyscy królowie,
wszystkie narody będą Mu służyły.

Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa,
i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim,
nędzarza ocali od śmierci.

(Ef 3,2-3a.5-6)
Przecież słyszeliście o udzieleniu przez Boga łaski danej mi dla was, że mianowicie przez objawienie oznajmiona mi została ta tajemnica. Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach, tak jak teraz została objawiona przez Ducha świętym Jego apostołom i prorokom, to znaczy, że poganie już są współdziedzicami i współczłonkami Ciała, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię.

(Mt 2,3)
Ujrzeliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy złożyć pokłon Panu.

 

Itinerarium

POLKI POTRAFIĄ

Środa 5 stycznia 2016 Polak potrafi, owszem, ale bardziej jeszcze Polki potrafią. Nie wiem czy żyła druga kobieta pokroju Marceliny Darowskiej. W jej życiorysie jest małżeństwo, rodzicielstwo, wdowieństwo, a potem genialne dzieło zgromadzenia Niepokalanek i 144 tomy pism mistycznych (niestety słabo opracowanych nawet do dzisiaj).

Marcelina Kotowicz była polską szlachcianką z Podola, urodziła się w r. 1827, w wieku 22 lat została żoną Karola Darowskiego, urodziła dwoje dzieci, Józefa i Karolinę. Po trzech latach umiera jej mąż oraz maleńki synek. Wtedy podejmuje młodzieńcze marzenie, aby „zrobić coś dla Polski”. We Francji i Watykanie poznała m.in. Mickiewicza i Chopina oraz środowisko polskich zmartwychwstańców. W roku 1860 Marcelina kieruje już zgromadzeniem sióstr Niepokalanek, powstają znakomite szkoły dla dziewcząt – w Jazłowcu (dziś Ukraina), Jarosławiu, Nowym Sączu i najsłynniejsza w Szymanowie niedaleko Warszawy.

Przez te szkoły przechodzą dziesiątki tysięcy Polek, kształtowanych na wysokim poziomie naukowym, religijnym i moralnym, zgodnie z wizją Marceliny: „chodzi o wykształcenie niewiasty na obywatelkę Królestwa Bożego, co znaczy kształtowanie jej nie tylko ze strony umysłowej i zewnętrznej, ale przede wszystkim moralnej; a więc wykształcenie jej na prawdziwie chrześcijańską żonę, matkę, panią domu, obywatelkę kraju”.

Bez dzieła zainicjowanego przez Marcelinę nie byłoby silnej Polski niepodległej po roku 1918. Liceum w Niepokalanowie przetrwało też ciemny czas komunizmu. Zupełną ciekawostką jest fakt, że córka Marceliny, Karolina, została także siostrą Niepokalanką.

Jedna Polka, jeden życiorys, piękne dzieło. Jan Paweł II beatyfikował patronkę dzisiejszego dnia, dwadzieścia lat temu w październiku roku 1996. Marcelina Darowska jest jedną z wielu zapomnianych i nieznanych Polek, które pokazały, że potrafią czynić wielkie rzeczy z miłości do Boga i Polski.

 

  1. Króciutko odnośnie wczorajszego wpisu o braciach bezdomnych, Darku, Krzysztofie i Robercie. Czują się dobrze, dzisiejszą noc spędzili już w cieplejszych warunkach. Dziękuję wszystkim, którzy przekazali buty, koce, czapki, rękawice, szaliki. Część już trafiła na ręce i głowy bezdomnych. Apel jednak nadal aktualny.

 

Itinerarium

NOC W ŚMIETNIKU MINUS PIĘTNAŚCIE

Poniedziałek 4 stycznia 2015 Prawie piętnaście poniżej zera. Idę z Arturem do śmietnika niedaleko dworca PKP. Mamy informację, że nocuje tam dwóch bezdomnych, Darek i Krzysiek. Sterty szmat, jakieś podgniłe kołdry, w rogu posłanie panów. Jeden od razu melduje się jak wzorowy ministrant: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Mamy ze sobą gorący barszcz i herbatę, zupę, kanapki.

Po paru minutach dołącza Robert, ledwo widzi, straż ochrony kolei potraktowała go gazem na dworcu. Na szczęście przywieźliśmy cztery kołdry i dwa koce, mościmy kolejne posłanie. Panowie tulą się do siebie, w kupie cieplej. Cieplej? Minus piętnaście na termometrze. Nad śmietnikiem jest dach, może zatrzyma ze dwa stopnie.

Robert, Krzysiek i Darek nie pójdą do schroniska czy noclegowni. Tam na wejściu jest alkomat, wykrywa ukraiński spirytus i denaturat, więc szlaban.

W ośrodku, gdzie wieczorami wydajemy gorącą zupę, kanapki, herbatę i ubrania, tłok duży. Wczoraj było ponad 70 osób, zabrakło zupy, nocą dokupowaliśmy chleb. Jest mocno zimno, kalorie potrzebne, by przetrwać do rana.

W Polsce, w piątek zamarzły – według oficjalnych statystyk – trzy osoby, w sobotę dziewięć, nie wiem co będzie po niedzieli. W moich stronach zamarzła kobieta w Białej Podlaskiej i dwóch mężczyzn, jeden w Puławach, drugi w Chełmie.

Jeżeli czyta to ktoś w Lublinie, blisko Lublina, proszę o znak. Przydadzą się ciepłe czapki, rękawice, buty zimowe, kurtki. Może ktoś ugotuje pożywną zupę, przy minus piętnaście kalorie na noc są bezcenne.

Itinerarium

NAWET KIEDY ZDRĘTWIEJE NAM NOGA Kazanie na 2 Niedzielę po Bożym Narodzeniu 3 stycznia 2015 Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami. Pomimo, że tysiące razy już czytałem tę myśl św. Jana, wciąż mnie zaskakuje i raduje. Jest w nim doza poezji i wyobraźni dziś nie będących w cenie.

Opowiada o moim Bogu, który ma ciało i chce mieszkać między nami. Mnie cieszy, że Bóg chce mieszkać nie nad nami i obok nas ale między nami. To zupełnie nie „po bosku”, bo zwykle na słowo Bóg, wskazujemy w górę, ponad nami, choć tam nikogo nie ma. Zamiast wskazywania w górę, powinniśmy zakreślić palcem krąg wkoło siebie. Wiara w Boga „między nami” nie za bardzo nam leży, wolimy mieć dystans wobec Stwórcy.

Cieszy mnie to, że mój Bóg zamieszkał, czy jak chce inny przekład – „rozbił namiot” – między nami. Dziś napisalibyśmy, że zbudował tu swój dom.

Wreszcie Bóg zjednoczył się z nami poprzez ciało, ludzkie ciało, tak bliskie każdemu z nas. Tak bliskie, że bez ciała nas nie ma.

Patrzymy na ludzi wokół nas, na domy i bloki mieszkalne, czasem zdrętwieje nam noga czy podrapiemy się po głowie. Cały czas jesteśmy w Bożym świecie.

LITURGIA SŁOWA

(J 1,1-18)
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz /posłanym/, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było /Słowo/, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył.

(Syr 24,1-2.8-12)
Mądrość wychwala sama siebie, chlubi się pośród swego ludu. Otwiera swe usta na zgromadzeniu Najwyższego i ukazuje się dumnie przed Jego potęgą. Wtedy przykazał mi Stwórca wszystkiego, Ten, co mnie stworzył, wyznaczył mi mieszkanie i rzekł: W Jakubie rozbij namiot i w Izraelu obejmij dziedzictwo! Przed wiekami, na samym początku mię stworzył i już nigdy istnieć nie przestanę. W świętym Przybytku, w Jego obecności, zaczęłam pełnić świętą służbę i przez to na Syjonie mocno stanęłam. Podobnie w mieście umiłowanym dał mi odpoczynek, w Jeruzalem jest moja władza. Zapuściłam korzenie w sławnym narodzie, w posiadłości Pana, w Jego dziedzictwie.

(Ps 147,12-15.19-20)
REFREN: Słowo Wcielone wśród nas zamieszkało

Chwal, Jerozolimo, Pana,
wysławiaj twego Boga, Syjonie.
Umacnia bowiem zawory bram twoich
i błogosławi synom twoim w tobie.

Zapewnia pokój twoim granicom
i wyborną pszenicą hojnie ciebie darzy.
Śle swe polecenia na krańce ziemi
i szybko mknie Jego słowo.

Oznajmił swoje słowo Jakubowi,
Izraelowi ustawy swe i wyroki.
Nie uczynił tego dla innych narodów.
Nie oznajmił im swoich wyroków.

(Ef 1,3-6.15-18)
Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. Przeto i ja, usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia, wspominając was w moich modlitwach. [Proszę w nich], aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. [Niech da] wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych.

(1 Tm 3,16)
Chrystus został ogłoszony narodom, znalazł wiarę w świecie, Jemu chwała na wieki.

 

Itinerarium