ŚWIĘCI WSPIERAJĄ NAS ZZA WSCHODNIEJ GRANICY

Słowo na św. Kazimierza poniedziałek 4 marca 2019

Patron dzisiejszy, św. Kazimierz, ma pod swoją opiekę tę Polskę, która pozostała po drugiej wojnie nad Niemnem i Wilejką, patronuje też Litwie, naszej siostrze od lat 450 (po Unii w Lublinie, 1569). Jego relikwie nawiedzić możemy – powinniśmy – w wileńskiej katedrze.

Wśród innych patronów dawnej, kresowej Polski, jest św. Andrzej Bobola, męczennik, którego relikwie po perypetiach znajdują się dzisiaj w Warszawie. Relikwie św. Jozafata Kuncewicza, także po latach zawieruch, trafiły w końcu do Rzymu, choć ich właściwe miejsce jest w Połocku na Białorusi. W Nowogródku godne nawiedzenia jest miejsce męczeńskiej śmierci 11 nazaretanek, od ub. roku tamtejszy kościół p.w. Przemienienia Pańskiego ma status sanktuarium, to także Białoruś dzisiaj. Słonim, również na Białorusi, gdzie męczeńsko zginęła jedyna lubelska męczenniczka, bł. Marta Kazimiera Wołowska (nie zachowały się jej szczątki doczesne) jest ważnym miejscem świadectwa wielkości Polski i Polek.

Piszę o tych zapomnianych nieco polskich świętych z nadzieją, że w czasie odgruzowywania pamięci o heroicznych Polkach i Polakach, z dumą przywołamy postaci z dawnej Polski. A wierząc w wyznawane co niedzielę „świętych obcowanie”, wiem, że Oni stale nas wspierają.

Postać św. Kazimierza za brewiarz.pl –

https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/03-04a.php3

Na zdjęciach – katedra wileńska z relikwiami św. Kazimierza i sanktuarium nazaretanek w Nowogródku.  

Itinerarium

MOJE BELKI DO WYJĘCIA

Kazanie na 8 Niedzielę Zwykłą 3 marca 2019

Łatwo jest głosić Ewangelię i wzywać do nawrócenia, upominać grzeszników i wskazywać zło dookoła siebie. To pokusa nie tylko dla głoszących kazania, także dla rodziców nieustannie prostujących swoje dzieci, małżonków, którzy świetnie widzą wady drugiej strony. Nie mówię już o kompletnym braku pokory u polityków, dla których źli są wszyscy z innych opcji.

Jeżeli cokolwiek na lepsze ma się zmienić, muszę zacząć od siebie samego, od bolesnej operacji usuwania swojego zła. Od zamknięcia ust na temat innych ludzi, ich rzekomych wad i słabości.

Dobro, które jest we mnie samo zaowocuje, bez konieczności piaru i reklamy. Nie będzie samochwaleniem się, że jestem lepszy od innych a może nie aż tak zły jak oni.

Pierwszy krok, który podpowiada Ewangelia – mam się zająć sobą, swoimi belkami. Z tego wyrosną oczywiste dobre owoce.

LITURGIA SŁOWA

Jezus opowiedział uczniom przypowieść:

«Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? 

Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. 

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego. 

Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta». (Łk 6,39 – 45)

Itinerarium

OD ZŁEGO SŁOWA DO LUDOBÓJSTWA

Sobota 2 marca 2019

Reverien Rurangwa, którego mam przywilej znać – gościliśmy go w Lublinie 5 lat temu – jakimś cudem przeżył rzeź jaką plemię Hutu urządziło ćwierć wieku temu Tutsi, Reverien pochodzi właśnie z tego plemienia. Szacuje się, że Hutu zgładziło w 1994 r. około miliona innych Ruandyjczyków z Tutsi, głównie przy pomocy maczet (dostarczonych przez firmy chińskie). Reverien pisze w swojej autobiografii pt. „Ocalony”, że wszystko rozpoczęło się rok wcześniej od bardzo agresywnych audycji radiowych – radio było wtedy w Ruandzie największym medium – wymierzonych w Tutsi. Audycje nadawane były codziennie, przez radio także nadany został sygnał wzywający do ludobójstwa 6 kwietnia 1994 r.

Jakiś czas temu przeczytałem reportaż biograficzny pt. „Hitler”, autorstwa Johna Tolanda. Pouczające 1024 strony (tak, tysiąc dwadzieścia cztery), warte lektury. Pierwsze radykalnie antysemickie hasła Adolf Hitler rozgłaszał od r. 1919, ich owoce zrodziły się nieco 20 lat później, po wybuchu wojny. Do antysemickich doszły potem idee antysłowiańskie.

Biblijna zasada mówi, że słowo staje się ciałem. Złe, nienawistne słowa, prędzej czy później zrodzą złe myśli, wrogie uczucia, na końcu złe, nawet zbrodnicze czyny.

Dwie rzeczy podkreślam, uważajmy na to, co mówimy i na to, czego słuchamy. Wspomnienie ludobójstwa Tutsi sprzed 25 lat i holocaustu Żydów, który rozpoczął się prawie 80 lat temu, wcale nie są opowieścią o dawnych sprawach, które nie mają prawa powrócić.

PS. Zdjęcia z Miasteczka Integracyjnego organizowanego przez Centrum Wolontariatu, Dąbrowica,  maj 2014.

Itinerarium

EWANGELIA PRZECIWKO PESELOM

Piątek 1 marca 2019

Niezmiennym przesłaniem Ewangelii jest zaczynanie od nowa. Z życiem, z wiarą, ze zrzucaniem grzechów i smutków albo kilogramów, przede wszystkim z miłością. Pierwszy stycznia to kiepski dzień na zryw do nowego życia, pierwszy marca o wiele lepszy, zwłaszcza, że to i pierwszy miesiąc wiosny dziś się zaczyna.

Ewangelia jest zawsze przeciwko peselom, czego najlepszym przykładem jest Nikodem, którego Pan Jezus zachęcał do powtórnych narodzin w podeszłym już wieku.

Możemy znużyć się sami sobą, mogą nas ludzie przekreślić, ale Pan Bóg jest tym, kto daje nam nową szansę. I może nawet On najbardziej wierzy, że nam się uda. Że rozwiniemy skrzydła, że wzniesiemy się.

Itinerarium

Z ZAUFANIEM TERAZ I PO WSZYSTKIE DNI ŻYCIA

Czwartek 28 lutego 2019

Kilka psalmów znam na pamięć, ten, który dziś przytaczam jest mi bliski z kilku względów. Najpierw dlatego, że lubię odpoczywać nad wodą, najlepiej nad rzeką. Jakieś dobre, ożywcze siły ma w sobie płynąca woda, szumiąca, szemrząca i nieustannie w ruchu.

Dalej lubię ten psalm, bo zawiera głęboką beztroskę autora, obok są wrogowie, a on ufa Bogu i zasiada do uczty – „stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników”.

Niezmącone zaufanie towarzyszy autorowi w najtrudniejszych chwilach – „chociażbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę”. Nie ulęknę, „bo Ty jesteś ze mną”.

To zaufanie rozciąga się na całe życie, „dobroć i łaska pójdą za mną przez wszystkie dni mego życia”.

Kończy się miesiąc, jutro już nowy będzie. Niech to zaufanie w bliskość i opiekę Bożą towarzyszy każdemu z was, teraz i „po najdłuższe czasy”.  

Psalm 23

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. 
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. 
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: 
orzeźwia moją duszę. 
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach 
przez wzgląd na swoje imię. 
Chociażbym chodził ciemną doliną, 
zła się nie ulęknę, 
bo Ty jesteś ze mną. 
Twój kij i Twoja laska 
są tym, co mnie pociesza. 
Stół dla mnie zastawiasz 
wobec mych przeciwników; 
namaszczasz mi głowę olejkiem; 
mój kielich jest przeobfity. 
Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną 
przez wszystkie dni mego życia 
i zamieszkam w domu Pańskim 
po najdłuższe czasy. 

Itinerarium

GDZIE PAN BÓG DZIAŁA BARDZIEJ

Środa 27 lutego 2019

Podziały na dobrych naszych i złych tamtych nieobce były już w Ewangelii – patrz dalej. Chrystus podaje proste kryterium: Kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami”.

Dorastamy do ewangelicznej miary, jeżeli widzimy w innych dobro, mądrość czy piękno, pomimo innych niż nasze poglądów. Może w „tamtych”, nie „naszych”, Pan Bóg działa bardziej i mocniej.

Apostoł Jan rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami». 

Lecz Jezus odrzekł: «Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami». (Mk 9, 38 – 40)

Itinerarium

KIEDY DOBRZE OWOCUJEMY

Wtorek 26 lutego 2019

Bywamy blisko Chrystusa, po przyjęciu komunii świętej, po spowiedzi, w chwilach modlitwy. Tradycja duchowości chrześcijańskiej zachęca do „esse in Christo”, trwałego bycia w Chrystusie. Nie od czasu do czasu, ale nieustannie. Obrazowo podpowiada to przypowieść o winnym krzewie i latoroślach – „Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami” (J 15,5).

Trwanie w Chrystusie nie oznacza nieustannego ruchu warg odmawiających kolejne modlitwy czy nawet zajmowania się w myślach tematami religijnymi. Trwanie w Chrystusie rozgrywa się głębiej, możemy mówić o ruchu serca czy duszy. Ja wolę nazywać to skierowaniem „ja” ku Chrystusowi.

Mogę jechać samochodem, pisać na komputerze, iść na spacerze czy jeść obiad, ale z najgłębszą częścią mojej osoby zwróconej ku Chrystusowi. Sięgając po kolejne porównanie – drzewa gałęziami odchylają się ku słońcu a korzenie szukają źródeł wody, poza tym wszystko odbywa się spokojnie, krążą soki a liście zielenią się.

Trwanie w Chrystusie wnosi w nasze życie spokój, pewność istnienia, wielką moc i żywą nadzieję. Dzięki trwaniu w Chrystusie sami trwamy, istniejemy i dobrze owocujemy.

Itinerarium

PROSTE SZCZĘŚCIE

Poniedziałek 25 lutego 2019

Każdy dzień jest dobry, jeśli zaczynam go od modlitwy, chodzi o to, żeby był to dzień z Bogiem. Każdego dnia staram się pamiętać o miłości, o dobrych budujących słowach, szacunku dla każdego kogo spotkam. Jeśli trzeba, dzielę się swoim czasem, uwagą, słucham ludzi.

Modlitwa i miłość, na dzisiaj i cały tydzień, proste szczęście i głęboki sens. Blisko Boga i ludzi. Blisko są także bociany, to oczywiste, że za tydzień, dwa zaczną tu lądować.

Itinerarium

PAKIET DLA WYCZYNOWCÓW

Kazanie na 7 Niedzielę Zwykłą 24 lutego 2019

Dzisiejsze wezwania z Ewangelii brzmią jak pakiet plus dla wyczynowców – dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą, jeśli kto uderzy cię w policzek nadstaw mu i drugi (i więcej – poniżej). Dlaczego jednak mamy żyć w tak ekstremalny sposób?

Ja sam znajduję przynajmniej trzy powody. Najpierw, że tak żył Chrystus i że do tego On zachęcał; nie jest to ideologia ale projekt na życie, spełniony przez Niego (i wielu innych, choćby przez św. Maksymiliana Kolbe). Po drugie, że w tym projekcie chodzi o miłość, a ta przekracza granice natury i zachowań odruchowych, pisze wyjątkowe scenariusze i przenika sensem życie. I po trzecie, ten projekt Chrystusa jest „bezprawny”, ignoruje prawo, w którym są kary, procedury i wymierzanie sprawiedliwości. W tym sensie odwołuje się do ludzkiej wolności, która potrafi wznosić się ponad normy i zasady.

Ewangeliczny projekt życia, opisany dziś przez Chrystusa, jest wizją na całe życie, ufam, że jeszcze zostało mi trochę czasu, by choćby zbliżyć się do jego spełnienia.

I każdemu życzę, żeby wybrał taką drogę. To nie oznacza, że od razu osiągnie cel, ale że jest – że jesteśmy – na dobrej drodze.  

Ewangelia na dzisiaj:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. 

Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać. 

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

(Łk 6,27 – 38)

Itinerarium

JEZUS I RESZTA

Sobota 23 lutego 2019

Ostatnio w mediach na różne sposoby odmienia się słowo „Kościół”, dużo mówi się o księżach i biskupach, o wierze i moralności (lub ich braku). W ogóle sprawy religii znalazły się na ustach większości publicznych mówców, wielu wyraża się mądrze, ekspercko, przeważnie głośno.

Budzimy się jednak rano i kierujemy pierwsze słowa do Chrystusa. Jezus Chrystus, gdzieś ukryty za fasadami rozmów o wierze, religii i Kościele. On nas zbawia, oczyszcza, umacnia i daje wieczne życie. A z Nim najpełniej jednoczymy się poprzez miłość do ludzi. Cała reszta jest ładnym (o ile ładnym) dodatkiem. Jezu ufam Tobie.  

Itinerarium