SOCZYSTE ŻYCIE Kazanie na 16 Niedzielę Zwykłą 21 lipca 2019

Trzech pięknych rzeczy uczy dzisiejsza liturgia słowa – sztuki spotkania, patrzenia i słuchania. Nasze pokolenie opanowało jednak tylko sztukę mówienia, a właściwie gadania.

Dzisiaj często mijamy się, ocieramy o siebie, a nie spotykamy. O wiele częściej coś lub kogoś oglądamy niż patrzymy. Rzadko słyszymy głos Pana Boga, coraz mniej słuchamy ludzi, nie słyszymy także samych siebie.

Wielką radością życia, jego sensem jest spotykanie ludzi, goszczenie ich, wpatrywanie się w ich oczy i twarze, wsłuchiwanie się w to co chcą nam przekazać. Tak samo słuchać można – i należy – rzek, lasów, nieba, ważek i mgieł. Jak jest wtedy blisko do Pana Boga. I jakie życie jest soczyste!

LITURGIA SŁOWA

Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham, spojrzawszy, dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich, podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie. 

A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: «O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś». 

Abraham poszedł więc śpiesznie do namiotu Sary i rzekł: «Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki». Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem. 

Zapytali go: «Gdzie jest twoja żona, Sara?» – Odpowiedział im: «W tym oto namiocie». 

Rzekł mu jeden z nich: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona, Sara, będzie miała wtedy syna».

(Księga Rodzaju 18)

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. 

Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła». 

A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona»

(Łk 10,38 – 42)

Itinerarium

PIERWSZEŃSTWO DLA BOCIANÓW Sobota 20 lipca 2019

Jeszcze przez około miesiąc musimy uwzględnić nowych użytkowników na naszych drogach. Młode bociany nieświadome niebezpieczeństw wchodzą na jezdnie, spacerują po nich zdziwione jadącymi samochodami. Za miesiąc ruszą w kierunku delty Dunaju, a potem przez Synaj do Afryki.

Te piękne Boże stworzenia na razie wymagają naszej uwagi i ustępowania im pierwszeństwa.

Itinerarium

WOŁANIE UKRAIŃSKICH DZIECI Piątek 19 lipca 2019

Przez ostatnie kilkanaście dni modliłem się i rozmawiałem z grupą blisko 80 dzieci, w większości pochodzącymi z Ukrainy. Pozwalałem dzieciom w trakcie Mszy Świętej formułować wezwania.

Każdego dnia dzieci ukraińskie prosiły albo o pokój w ich kraju albo o ustanie wojny albo za walczących na froncie albo za tych, którzy zginęli na wojnie. Albo po prostu za Ukrainę. Te wezwania z czasem udzieliły się i polskim dzieciom.

Od zachodu jesteśmy największym sąsiadem Ukrainy. Nasze media coraz rzadziej informują o sytuacji w Donbasie czy na Krymie. Z polskiej perspektywy jest to daleko. Nie słyszymy ani odgłosów wystrzałów ani syren karetek. Zajmujemy się swoimi sprawami, przeważnie błahymi. Dopóki ta wojna nie przeniesie się bliżej nas albo do nas.

Wierzę, że Pan Bóg szczególnie słucha głosów dziecięcych, dołączałem się do nich, o pokój na Ukrainie i o szczęśliwą wieczność dla tych, którzy tam zginęli.

Itinerarium

JEMU ZALEŻY NA NAS Czwartek 18 lipca 2019

Każdy z nas ma rzeczy trudne i ciężkie. Czytam dzisiejszą Ewangelię i cieszę się, że Chrystus mnie rozumie i pokrzepia.

Wszystkie wasze troski przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was (1 P 5,7).

Nie musimy dźwigać naszego ciężkiego życiowego plecaka, do którego co dzień dochodzą nowe kamienie. Obciążeni i utrudzeni mamy do Kogo pójść i dać Mu swoje plecaki.

I odejdziemy ukojeni, lekcy i radośni. Na tym też polega nasza wiara.

Jezus przemówił tymi słowami:

«Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

(Mt 11,28 – 30)

Itinerarium

BÓG TAM GDZIE TERAZ JESTEŚ Środa 17 lipca 2019

Urzeka mnie opis spotkania Mojżesza z Bogiem w tzw. krzewie ognistym, jak o tym czytamy dzisiaj w liturgii. Góra, o której mowa warta jest odwiedzenia.

Spotkanie, opisane w kategoriach ognia w krzewie, dostępne jest dla każdego z nas przy odrobinie otwartości na głębszy wymiar rzeczywistości. Każde drzewo, łąka, rzeka, kwietnik czy pólko kukurydzy jest szansą na spotkanie z Bogiem. Tylko nie szukajmy czegoś nadzwyczajnego w nich. Nasze serce jest bramą, przez którą wchodzimy na spotkanie z Bogiem. W każdym miejscu. W tym, gdzie teraz jesteś.

Gdy Mojżesz pasł owce swego teścia imieniem Jetro, kapłana Madianitów, zaprowadził owce w głąb pustyni i doszedł do Góry Bożej Horeb. Wtedy ukazał mu się Anioł Pański w płomieniu ognia, ze środka krzewu. Mojżesz widział, jak krzew płonął ogniem, a nie spłonął od niego. 

Wtedy Mojżesz powiedział do siebie: «Podejdę, żeby się przyjrzeć temu niezwykłemu zjawisku. Dlaczego krzew się nie spala?» Gdy zaś Pan ujrzał, że podchodzi, by się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!» 

On zaś odpowiedział: «Oto jestem». 

Rzekł mu Bóg: «Nie zbliżaj się tu! Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą». Powiedział jeszcze Pan: «Jestem Bogiem ojca twego, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». 

Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga. 

Pan mówił: «Teraz oto doszło do Mnie wołanie Izraelitów, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie: Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu». 

A Mojżesz odrzekł Bogu: «Kimże jestem, bym miał iść do faraona i wyprowadzić Izraelitów z Egiptu?» A On powiedział: «Ja będę z tobą. Znakiem zaś dla ciebie, że Ja cię posłałem, będzie to, iż po wyprowadzeniu tego ludu z Egiptu oddacie cześć Bogu na tej górze». (Księga Wyjścia 3)

Itinerarium

ZAMILCZMY NAD HISTORIĄ DAWIDA Z GRODZISKA Wtorek 16 lipca 2019

Od prawie tygodnia Polska żyje sprawą kilkuletniego Dawida spod Grodziska Mazowieckiego. Znajdą go czy nie znajdą, żyje czy nie żyje. Media prześcigają się w domysłach.

Ten chłopczyk ma (miał) bliższą i dalszą rodzinę. Medialny spektakl trwa, niestety przy udziale służb ratunkowych, epatujących swoim zaangażowaniem, niespotykanym dotąd w Polsce. Rodzina Dawida cierpi wielokrotnie, raz z powodu zaginięcia chłopca, dalej z racji absurdalnego rozgłosu nadanego tej smutnej historii. Nie wiem czy cokolwiek jest w stanie zgasić histerię mediów.

Niestety, wiele mediów podaje nam to, co rozpali nasze emocje. Proszę wybaczyć, wiem, co piszę. Kilkanaście lat temu dziennikarze radiowi wymyślili, że w Zalewie Zegrzyńskim żyje stwór o imieniu Paskuda, cała Polska żyła tą brednią przez kilka wakacji. Paskuda nie miała ani bliższej ani dalszej rodziny, podobnie jak jej prototyp ze szkockiego Loch Ness. Nikt nie cierpiał z powodu wyimaginowanych potworów.

Za Dawida, jego nieszczęśliwego ojca, za jego rodzinę pomódlmy się i zamilknijmy. I niech wszystkie nasze sprawy – nasze! – dokonują się w miłości, radzi św. Paweł (1 Kor 16,14).

Ilustracja za portalem radiozet.pl

Itinerarium

KIEDY ZABRONIĄ NAM KRZYŻY Poniedziałek 15 lipca 2019

W kanadyjskiej prowincji Quebec, od zarania katolickiej,  postanowiono usunąć krzyż z izby parlamentu i umieścić go w muzeum. Wcześniej władze zakazały noszenia symboli religijnych – muzułmanki nie mogą nosić burek, a chrześcijańscy policjanci, nauczyciele czy adwokaci  krzyżyków w widocznych miejscach. Zapewne posłuszni prawom Kanadyjczycy nie będą łamać przepisów.

Należę do pokolenia, które przeżyło w Polsce kilka walk z krzyżami, dlatego historia z Kanady nie dziwi mnie. Tu nie chodzi o dwie skrzyżowane belki, znak krzyża obroni się dzięki krzyżującym się ulicom, ptakom rozpościerającym skrzydła w locie (też wszak krzyż!) czy wreszcie człowiekowi, który rozciągnie ręce i ułoży swoje ciało w tym samym znaku.

Krzyż odsyła przynajmniej do czterech wartości, bez których życie traci sens. Najpierw do samego Chrystusa, a potem do wiary, nadziei i miłości. I tego nie możemy stracić, nawet jak zabronią nam różne prawa symbolicznych krzyży.

Itinerarium

OPATRYWANIE RAN A ŻYCIE WIECZNE Kazanie na 15 Niedzielę Zwykłą 14 lipca 2019

Zdarzało  mi się i zdarza nadal opatrywać rany ludzi ubogich, przeważnie bezdomnych. Chyba dwa razy były to rany po nożu, w kręgach bezdomnych nie ma dyskusji, są ciosy w twarz czasem też nożem.

W dzisiejszej Ewangelii tzw. Miłosierny Samarytanin nie opatruje pobitego wędrowca z jakichś szczególnie ważnych powodów. Po prostu znalazł tego człowieka na swojej drodze i opatrzył go. Tak samo robię ja i moi przyjaciele z Gorącego Patrolu (program pomocy bezdomnym w Centrum Wolontariatu w Lublinie). Nie robimy nic nadzwyczajnego. Opatrujemy dobrymi maściami rany.

Zamiast maści czasem warto mieć dobre słowo, humor lub spojrzenie w oczy. Słowa, dowcipy i oczy także leczą ludzkie rany.

I pamiętajmy, że scena, którą dziś czytamy rozpoczyna się od pytania o życie wieczne, a cała historia z opatrywaniem ran jest odpowiedzią na pytanie jak je osiągnąć.

Liturgia słowa

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 

Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» 

On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego». 

Jezus rzekł do niego: «Dobrze odpowiedziałeś. To czyń, a będziesz żył». 

Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?» 

Jezus, nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jeruzalem do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. 

Pewien zaś Samarytanin, wędrując, przyszedł również na to miejsce. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”. 

Kto z tych trzech okazał się według ciebie bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» 

On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». 

Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie!» (Łk 10, 25 – 37)

Itinerarium

ŚMIERĆ DZIECI W AL HAUL Sobota 13 lipca 2019

Około pięćdziesięcioro dzieci zmarło w ostatnich tygodniach z powodu braku odpowiedniej opieki medycznej w obozie dla uchodźców w Al – Haul we wschodniej Syrii. Wśród ofiar są również noworodki.

Przeczytałem tę wiadomość w serwisie z poczuciem bezradności i smutkiem. Współczesne pokolenia Polaków o wojnie sprzed 80 lat (drugiej światowej) wiedzą z lekcji historii i filmów. Wtedy umierały polskie dzieci, zarówno w Polsce jak i w stepach Kazachstanu po sowieckich deportacjach. Teraz umierają syryjskie, irackie, kurdyjskie, jemeńskie i afgańskie.

Modlitwa za te niewinne dzieci i za ich rodziców, to mogę zrobić. Mogę się także nie godzić na to nieszczęście. Rozmawiać o tym jak pomóc. Coś przecież możemy zrobić.

Itinerarium

CODZIENNIE PRZYLGNĄĆ DO MIŁOŚCI Piątek 12 lipca 2019

Nie wiem jak jest teraz z pacierzem, dawniej odmawiano w nim Ojcze Nasz, Zdrowaś Mario, Wierzę w Boga, Dziesięć Przykazań Bożych, Aniele Boży i przykazanie miłości – Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego jak siebie samego.

Codzienne przypomnienie o tej trojakiej miłości ma wielki sens, bo wciąż cisną nam się w myśli i serca różne fałszywe miłości. Jak codziennie wdychamy powietrze, jemy chleb i pijemy wodę, tak też dobrze jest, dla duchowego wzrostu, codziennie przylgnąć do miłości. Miłości do Boga, ludzi i do siebie samego.

Itinerarium