NIE OMIJAJ CZŁOWIEKA

Wtorek 16 marca 2021

Trzydzieści siedem lat czekał przy sadzawce chory z dzisiejszej Ewangelii, co roku ktoś go wyprzedzał. Trafnie zdiagnozował swój los – „Nie mam człowieka!”

Nie miał człowieka, choć wielu ludzi przechodziło koło niego, widziało jego dramat. Nie miał jednak człowieka.

Po pierwsze życzę każdemu z nas, aby znalazł się przy nas człowiek. I po drugie, życzę, abyśmy nie omijali człowieka.

Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy.

W Jerozolimie zaś jest przy Owczej Bramie sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. Leżało w nich mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych.

Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: «Czy chcesz wyzdrowieć?»

Odpowiedział Mu chory: «Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. W czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną».

Rzekł do niego Jezus: «Wstań, weź swoje nosze i chodź!» Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje nosze i chodził.

(J 5)

Itinerarium

NIE PATRZCIE W PESEL

Poniedziałek 15 marca 2021

Nikodemowi pomimo starszego wieku udało się. Bibliści mówią, że był po 70-tce. Udało mu się rozpocząć nowe życie, o czym świadczą jego dalsze losy.

Przyleciały już szpaki i czajki, zaraz osiądą na gniazdach bociany. Zaczynają na nowo, z ufnością i zapałem.

W pesel nie warto patrzeć, zacząć od nowa można dziś. Przy okazji przypomnę, że … dowód osobisty wprowadzili w Polsce hitlerowcy w czasie okupacji.

Był wśród faryzeuszów pewien człowiek, imieniem Nikodem, dostojnik żydowski. Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: «Rabbi, wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z Nim». W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego». Nikodem powiedział do Niego: «Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?» Jezus odpowiedział: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha» (J 3)

Itinerarium

KTO WIERZY

Kazanie na 4 Niedzielę Wielkiego Postu 14 marca 2021

I w całym Wielkim Poście, w Wielkanocy i Bożym Narodzeniu, we wszystkie niedziele i uroczystości chodzi o moje życie, o moje wieczne życie. Każdy z nas ma gdzieś tam w perspektywie wieczność.

Niektórzy z nas przenoszą ziemskie zasady i próbują nazbierać plusów, aby Potem zapunktować u Pana Boga, wedle protego rachunku – „na wszystko trzeba sobie zapracować”. To coś w rodzaju wypracowywania sobie wiecznej emerytury, tu się modlimy, tu robimy dobre uczynki, tu jesteśmy porządni, w zamian za to Kiedyś dostaniemy szczęśliwą wieczność.

Dzisiaj Ewangelia przychodzi z uwalniającym przesłaniem wiary – „Kto wierzy w Chrystusa, ma życie wieczne”. Tylko tyle? Żadnych zasług, żadnych starań? Tylko „Kto wierzy?”

Chcielibyśmy mieć bardziej konkretny kontrakt z Panem Bogiem na życie wieczne – tyle a tyle modlitw, tyle a tyle dobrych uczynków, w nagrodę trzeci rząd w niebie. A tu, kto wierzy, ten ma życie wieczne! Jasne, ale ten kto wierzy, ten kocha, ten się modli i nieustannie, nawet we śnie, czyni miłosierdzie. Kto wierzy marzycie wieczne, taki mamy kontrakt z kochającym nas Panem Bogiem.

Jezus powiedział do Nikodema:

«Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu». (J 3,14 – 21)

Itinerarium

ZAPROSZENIE DO NAMIOTU

Sobota 13 marca 2021

Namiot spotkania, praktyka znana oazowiczom, może przydać się każdemu, kto chce sam na sam przebywać z Bogiem. Ta praktyka wywodzi się z biblijnej Księgi Wyjścia:

Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem.”

Namiotem może być kąt w swoim mieszkaniu, gdzie jest cicho. Może nim być ścieżka leśna albo spokojna dolina, jakaś skarpa nad rzeką czy skrawek ogródka. Ważne by było to miejsce „poza obozem”. I żeby znaleźć – tak mi podpowiada doświadczenie – przynajmniej 15 minut dziennie.

Itinerarium

TWARZĄ ALBO PLECAMI

Piątek 12 marca 2021

Nie usłuchali ani nie chcieli słuchać i poszli za zatwardziałością swych przewrotnych serc; obrócili się plecami, a nie twarzą.

Tak komentował prorok Jeremiasz postawę Izraelitów wobec Boga. Zwróćcie uwagę – „obrócili się plecami, a nie twarzą”. Dosłowne tłumaczenie „plecami”, jest jeszcze bardziej dosadne.

Można stanąć wobec kogoś twarzą w twarz, można też w geście pogardy i odrzucenia wypiąć się na niego. Mam nadzieję, że ten obraz jest tak sugestywny, że nie potrzeba go objaśniać. I że nas nie dotyczy, motyw z odwróceniem się plecami od Boga.

Jest w tym obrazie prawda o naszej ludzkiej wolności, o naszej pysze i stawianiu się ponad Bogiem. Ten gest pleców nie jest jednak znany Bogu, nawet jeśli pokażemy Mu plecy, On zawsze stoi z Twarzą zwróconą do nas.

Itinerarium

WYRZUĆ STARY KWAS!

Czwartek 11 marca 2021

Wyrzućcie stary kwas! To zachęta św. Pawła, znakomita na drugą część Wielkiego Postu.

Znamy chyba wszyscy skwaśniałe mleko czy śmietanę, są do wyrzucenia. Skwaśnieć może też nasza dusza. Oj, może! A jak dusza skwaśnieje, skażone są nasze myśli, wyobraźnia, nasze odzywki i dialogi, uczucia i pragnienia, słowem sami zakwaszeni zakwaszamy wszystko i wszystkich dookoła.

Skąd się bierze ten kwas w duszy? Na dnie duszy gromadzimy złe wspomnienia, przykrości zadane przez ludzi, porażki w dążeniach do różnych celów, krzywdy doznane przypadkiem i rozmyślnie, poczucie zdrady, smutki niechcianych rozstań (także tych na zawsze), odrzucone sympatie, nawet spaprane urlopy i spóźnienia do pracy z powodu zaspania. Jakby zajrzeć głębiej, nosimy w duszach miliony rozkładających się drobiazgów, które skutecznie nas zakwaszają. I ziejemy tymi kwasami, na ludzi, na świat i na Pana Boga!

Wyrzućcie stary kwas! To można zrobić tylko mocnym aktem woli i zwróceniem się ku dobru, prawdzie i miłości. Ileż dobrego, świeżego aromatu wpadnie w nasze dusze, ileż radości tryśnie w sercach tych, do których wyjdziemy z czystą, nieskwaszoną duszą!

Itinerarium

TAKA RADOŚĆ Z LUDZI

Środa 10 marca 2021

Cieszę się bardzo z ludzi, których spotkałem wczoraj i z radością czekam na dzisiejsze spotkania i rozmowy. Zobaczycie, że ludzie, których dziś spotkacie, przyniosą wam wiele radości i nadziei. Posłuchajcie, co wam powiedzą przy śniadaniu, co przez telefon i co napiszą w esemesach.

Czasami mam wrażenie, jakbym codziennie był na znakomitych koncertach i każdego dnia jestem zaskoczony jak wiele dobrego i mądrego ludzie mówią i robią. I jeśli ktoś narzeka, że dość ma ludzi, to martwię się, że choruje.

W ludziach, bliższych i dalszych, w ich słowach, czynach, uśmiechach i twarzach, w głosach i zapachach, w spojrzeniach i grymasach, jest wszystko, co ma nam do przekazania Pan Bóg.

Itinerarium

77 RAZY I WIECZNE ŻYCIE

Wtorek 9 marca 2021

Co potwierdza moją wiarę? Czyny, zwłaszcza przebaczenie. Wiem, że przebaczyć jest trudniej niż pójść do kościoła czy odmówić różaniec.

Mamy i będziemy mieli ludzi, którzy nas ranią, nawet ewangeliczne 77 razy to za mało na liście przebaczeń.

Z doświadczenia wiem, że kiedy przebaczam dzieją się dwie ważne rzeczy. Po pierwsze, zachowuję się jak człowiek, staję się bardziej człowiekiem. Po drugie, naśladuję Pana Boga. W każdym Ojcze Nasz mówię „i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.  Ta też ma  wyglądać moje życie. W tym też jest klucz do mojej szczęśliwej wieczności.

Ewangelia:

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?»

Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać.

Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.

Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu.

Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu.

Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».

(Mt 18, 21 – 35)

Itinerarium

NIE MA KOŚCIOŁA BEZ KOBIET

Poniedziałek 8 marca 2021

Zawsze z niesmakiem przyjmuję konferencje czy publikacje opatrzone tytułem „Rola kobiety w Kościele” czy „Zadania kobiet w Kościele”. Nie spotkałem jak dotąd konferencji pod tytułem „Rola mężczyzny w Kościele”. Panuje przekonanie, że Kościół jest domeną mężczyzn, którzy dookreślają co w nim mogą robić kobiety.

Ewangelia opowiada o Maryi, kobietach idących za Jezusem, wiele z nich jest bohaterkami spotkań z Nim lub Jego przypowieści, bez entuzjazmu Marii Magdaleny apostołowie pewnie nie wybraliby się szybko do pustego grobu. Kiedy dzisiaj popatrzmy na ławki w naszych świątyniach, widzimy, że nie ma Kościoła bez kobiet.

Żałuję, że w naszym Kościele kobiety nie mogą (jeszcze) mówić kazań, słuchałem za to kilku bardzo przekonujących i mądrych kazań pań pastorek, przynajmniej o jednej  pani słyszałem, że dobrze radzi sobie jako biskup luterański.

Znam też kilkanaście katoliczek, świeckich i zakonnic, które przepięknie głoszą Ewangelię słowem i swoimi dziełami. I znam jeszcze więcej kobiet, które są znakomitymi „biskupami” w swoich domowych kościołach, bez nich nie byłoby żywej wiary w wielu naszych rodzinach.

Jedna jaskółka wiosny ponoć nie czyni, ale pani Claudia Ciocca (na fotce) jest od jakiegoś czasu numerem 3 w hierarchii Watykanu.

Wszystkie czytelniczki tego wpisu, z okazji Dnia Kobiet, z szacunkiem i wdzięcznością pozdrawiam.

Itinerarium

KTO POSPRZĄTA KOŚCIÓŁ?

Kazanie na 3 Niedzielę Wielkiego Postu 7 marca 2021

W młodości zdarzyło mi się kilka razy na prośbę znajomego proboszcza pomagać przy sprzątaniu kościoła. Razem z grupką przyjaciół, oprócz zmiatania zaschłego błota i kurzu, odklejałem z ławek gumy do żucia, zbierałem papierki po dropsach i landrynkach, czasem znalazła się jakaś rękawiczka czy chusteczka do nosa. Pamiętam, że pozostało mi wrażenie, że ten kościół stał się bardziej mój, niewiele ale jednak coś zrobiłem, żeby był w nim porządek.

Myślę, że wielu z nas ma świadomość, że Kościół, ten w Polsce także, potrzebuje wielkiego sprzątania. Ja próbuję robić co mogę, krytykę pozostawiam wszystkim, którzy z oburzeniem wytykają kościelne brudy. Żadna jednak krytyka nie zmiecie kurzu ani nie wywieje śmieci, ktoś musi to zrobić własnymi rękami, od samego pokrzykiwania nie będzie czyściej. Mamy dużo pracy w naszym Kościele. Ale to nasz Kościół i nasza misja.

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!» Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: «Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie».

W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo».

Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?»

On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w Jego imię, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zawierzał im samego siebie, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co jest w człowieku.

(J 2,13 – 25)

Itinerarium