MARZY MI SIĘ NOWY ŁAD

Środa 19 maja 2021

Ludzie przebaczają sobie dawne krzywdy, podają sobie ręce na znak zgody, siadają przy kawie i zabliźniają rany. A inni w końcu idą do samotnych sąsiadów i rozmawiają z nimi po latach milczącego omijania się. Jeszcze inni adoptują chłopca i dziewczynkę z domu dziecka i ich jedynak ma wreszcie rodzeństwo.

No i jest ktoś taki, kto jeden ze swoich siedmiu pokoi w ładnym domu wynajmuje za złotówkę (z VAT-em) chłopakowi, który dom stracił jeszcze w gimnazjum ale stara się nie poddawać.

Bardzo mi się marzy Nowy Ład.

Itinerarium

A PAN BÓG PRZEZ BABCIĘ

Wtorek 18 maja 2021

Przypominam sobie zabawną historię z dzieciństwa, kiedy babcia przekonywała mnie, żebym lepiej traktował siostrę, był dla niej miły i nie psocił. Niespecjalnie się przejmowałem babcinymi naukami. Któregoś dnia krzyknęła:

– No słuchaj, co do ciebie Pan Bóg mówi!

Obejrzałem się po pokoju, ale poza babcią nie było raczej  nikogo.

– Babciu, ale to Ty mówisz do mnie – filozofowałem po swojemu – a nie Pan Bóg!

– Nie znasz się! Jak ja mówię, że Pan Bóg mówi, to Pan Bóg mówi!

Oczywiście dziś wiem, że miała rację. W Zesłanie Ducha Świętego Pan Bóg przemawiał różnymi językami. Dzisiaj, tuż przed tegorocznymi obchodami tej uroczystości, Pan Bóg posługuje się tą samą metodą. Mówi przez ludzi.

Dobrze posłuchajcie swoich babć, rodziców, małżonków i przyjaciół. Zobaczycie, że babcia miała rację.

Na ilustracji oczywiście babcia z Internetu 😊

Itinerarium

PROŚBA O DAR SOLIDARNOŚCI

Poniedziałek 17 maja 2021

Pamiętam dar Solidarności z roku 1980 i 1981, poczuliśmy się wtedy bardzo odpowiedzialni za siebie, za swoje losy, mocno zjednoczeni, zjednoczeni przeciwko obmierzłej komunie ale i zjednoczeni w poczuciu własnej godności. Nikt nas wtedy nie organizował od góry, błyskawicznie rozkwitły małe wspólnoty odpowiedzialności, za nasze zakłady pracy, uczelnie i wsie. I prostej odpowiedzialności za ludzi obok. Wręcz nie do pomyślenia dzisiaj jest strajk wrocławskich kierowców komunikacji miejskiej (z Władysławem Frasyniukiem) podjęty przeciwko podwyżkom dla nich z pominięciem wzrostu płac dla sprzątaczek tramwajów i autobusów.

Uliczny entuzjazm, oby nie przedwczesny, po zdjęciu maseczek i otwarciu przestrzeni publicznych, jaki widzimy od dwóch dni w Polsce może skończyć się na zbiorowym obżarstwie i pijaństwie. Może to być forma odbicia sobie tego, co przerwała pandemia.

Mam jeszcze cichą nadzieję, że ten entuzjazm zaowocuje powstawaniem wspólnot wzajemnej troski, radoścą z bliskości z ludźmi i silną wzajemną odpowiedzialnością. I o to proszę, o ten nowy dar solidarności dla nas Polaków.

Jaskółki – na zdjęciu  – nie mam pod ręką, ale każdy znak radosnej nadziei jest dobry.

Itinerarium

W TOBIE TO NIEBO

Kazanie na Uroczystość Wniebowstąpienia

Niedziela 16 maja 2021

Uczyłem się dobrej teologii u naprawdę znakomitych mistrzów, wspomnę tylko o. Wacława Hryniewicza czy o. Celestyna Napiórkowskiego. O niebie też.

I we mnie i w tobie jest niebo. Oczywiście, fajnie jest serfować po galaktykach i wyobrażać sobie jakieś gigantyczne pomieszczenie gdzieś tam w nieskończonym (prawdopodobnie) kosmosie. To jednak tylko przestrzenie.

Tak, niebo jest we mnie i w tobie. W każdym ludzkim sercu, w którym pozwalamy zamieszkać Bogu. Może dzisiaj, przy masowym powrocie do materializmu i lokowaniu wszelkich nadziei w rzeczach, trudno nam przenosić się w wymiar duchowy. Jeżeli jednak to się udaje, to odkrywamy Kogoś, kto godzien jest uwielbienia, wysławiania, błogosławienia, wywyższania i zachwytu.

Ale dlaczego niebo jest we mnie i w tobie? Bóg stał się człowiekiem, zamieszkał między nami i już się stąd nie wyprowadził. I jeszcze dlatego, że Chrystus przez swoje z martwych wstanie połączył w jedno to co boskie i niebiańskie z tym co ludzkie i ziemskie. W Wigilię Paschalną w hymnie Exultet wybrzmiewa taki śpiew:  „O, zaiste błogosławiona noc, w której się łączy niebo z ziemią, sprawy boskie ze sprawami ludzkimi”.

Radosny mamy dzień,  z Chrystusem we mnie i w tobie!

Ewangelia

Jezus, ukazawszy się Jedenastu, powiedział do nich:

«Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie».

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

(J 16, 15 – 20)

Itinerarium

ZIELONOŚCI RADOSNE I BEZ KOŃCA

Sobota 15 maja 2021

Buchnęły właśnie zielenie, jest ich tysiące. Inaczej zielenią się wschodzące jęczmienie, inaczej żyta a jeszcze inaczej seradele czy wyki. Trawy potrafią zielenić się różnie, w zależności czy rosną wokół domu czy na skwerze czy w przydrożnym rowie. A już drzewa rozzieleniają się przeobficie, klony kipą niemal jak gęsty kompot, brzozy przeciwnie, subtelnie niby lekko gazowana woda, dęby i lipy dopiero mieszają farby, dobiorą stosowne makijaże dopiero za dwa tygodnie.

Tylko najzdolniejsi malarze rozróżniają te feerie zieloności, lecą z pędzlami na plener a potem mażą płótna, kraszą wzdłuż i wszerz, a i tak nie złowią procenta bezmiaru  zieloności.

I jest w tej zieloności spokój, ślad Bożego Ducha, jakiś odblask bezkresnych Wiecznych Łąk i Pól, jest jakaś nieskończoność, zwycięstwo życia, najpiękniejsza nadzieja. I radość, nieopisana, skrząca, rwąca i rącza, ach, same cuda Boże!

Itinerarium

MOŻE PO KOWIDZIE

Piątek 14 maja 2021

Może po tym kowidzie – i w obliczu następnego – bardziej zrozumiemy, że jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni. I że nie można gonić, każdy w swoją stronę, ale że musimy iść razem.

Itinerarium

I KANAPKI  I ŚRUBKI NA CHWAŁĘ BOŻĄ

Czwartek 13 maja 2021

Czy jecie, czy pijecie czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie, to słowa św. Pawła.

I fakt, można zrobić kanapkę dla siebie i dla rodziny, ale można ją zrobić na chwałę Bożą! Z piciem jest podobnie, niezależnie czy to będzie kubek z herbatą, filiżanka z kawą, kieliszek wina czy kufel piwa.

A na chwałę Bożą mogę to czynić włączając moc serca i wolę uczynienia tego na chwałę Bożą. Tak sprawujemy liturgię życia. Na Jego chwałę klikać możemy w klawiatury laptopów i smartfonów, przyśpieszając i zwalniając jazdę samochodem, pięknie strzygąc włosy i dokładnie dokręcając śruby przy zmianie opon.

Wszystko, na chwałę Bożą!

Itinerarium

W NIM BOWIEM ŻYJEMY, PORUSZAMY SIĘ I JESTEŚMY

Środa 12 maja 2021

Wchodzę do sklepu, szybko kupuję kilka rzeczy i wychodzę, jestem kiepskim klientem, zawsze wiem, co chcę kupić. Nawet wtedy jednak widzę ludzi, jak pewnie biorą śmietanę 12%, a nie 18%, podziwiam ich zdolność rozróżniania. Piszę dzisiaj o bliskiej obecności Pana Boga.

Rozmawiam z zaprzyjaźnioną lekarką, a ona wie dobrze, co zapisać na katar a co na lepsze krążenie, świetna sprawa. Piszę dzisiaj o bliskiej obecności Pana Boga.

Na topoli kłócą się zawzięcie zięby z kosami, kto ładniejszy, kto czyściej śpiewa, no podziwiam, podziwiam! Piszę dzisiaj o bliskiej obecności Pana Boga.

I mógłbym tak jeszcze długo wyliczać. Dzisiaj w liturgii czytane jest słynne przemówienie św. Pawła w pogańskich Atenach, dwa tysiące lat temu. I zaświadczam, że autor cudownie napisał o tym, czego doświadczam codziennie: „Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”.

Żyję i piszę dzisiaj o bliskiej obecności Pana Boga. I Wam życzę tej bliskości. A kto rozpoznał, co na zdjęciu?

Itinerarium

SZCZEPIONKA DLA ZAPOMNIANYCH Z LENINEM W TLE

Wtorek 11 maja 2021

To nie było łatwe. Musieliśmy dotrzeć do wielu altanek na ogródkach działkowych, do ruin i zawalisk, także do śmietników. Jeździliśmy tam i chodziliśmy, aby przekonać nasze bezdomne siostry i braci do szczepienia przeciwko wirusowi. Zebraliśmy ich blisko 80, właśnie we wtorek w kilkunastoosobowych grupach przyjmą pierwszą porcję szczepionki (tej jednodawkowej nie udało się zdobyć).

To dzieło możliwe będzie dzięki dużej życzliwości wojewody lubelskiego p. Lecha Sprawki i dyr. Szpitala Neuropsychiatrycznego p. Piotra Drehera.

Większość z tych, którzy przyjdą się zaszczepić nie dotarłaby sama do właściwych punktów, dlatego poszliśmy do nich. I cieszymy się, że odpowiedzieli na nasze zaproszenie. Tak rozumiemy naszą służbę dla najmniejszych.

Relację z tego niecodziennego wydarzenia znajdziecie we wtorek na profilu Centrum Wolontariatu https://www.facebook.com/CentrumWoloLublin oraz w relacjach na antenie Nowego radia, www.noweradio.pl

Przy okazji nasłuchaliśmy się różnych uwag sceptycznych, z których najlepsza chyba była taka:

– Szczepić się? Po co? Lenin też umarł, a gadali, że jest wiecznie żywy …

Na zdjęciu – posiłek wydawany przez wolontariuszy.

Itinerarium

BRAT LECHA OD RĘKOJEŚCI

Poniedziałek 10 maja 2021

To zdjęcie zrobiłem wczoraj. Samo mówi więcej niż to, co zaraz przeczytacie. Lecha (wymawia się Lecza) od sześciu lat mieszka w Polsce, w jednym z ośrodków dla uchodźców na Lubelszczyźnie, dwa miesiące spędził nawet w więzieniu za przekroczenie jakichś procedur. Jest Czeczenem, pochodzi z Berkat Yurt, kilka kilometrów od Groznego.

Lecha nadal nie wie czy otrzyma status uchodźcy w Polsce, choć ma na plecach ślady po przypalaniu żelazem podczas przesłuchań prowadzonych przez tamtejszą służbę bezpieczeństwa. W ten sposób usiłowano wymusić na nim przyznanie się, że jest przeciwnikiem reżimu wspieranego przez Rosję. Nie przyznał się, choć całym sercem i duszą jest przeciwko reżimowi.

Nie marnuje czasu w Polsce. Całe dni poświęca się swojej pracy i pasji. Skonstruował sobie domowym sposobem mały warsztat stolarski. Za pomocą wiertarek i szlifierek produkuje drewniane rękojeści do noży, śrubokrętów i pilników. Czasem uda mu się coś sprzedać, jego wytwory są solidniejsze od tych z Obi i innych supermarketów, choć mało kto o tym wie.

Jest wielkie piękno w tej robocie. Lecha zaklina w rękojeściach utraconą ojczyznę, pamięć o kaukaskich jodłach, które kiedyś obracał w dłoniach i marzenie, że wróci i spojrzy jeszcze przed śmiercią na zaśnieżone szczyty ukochanych gór. Jest w tych rękojeściach silna wiara, prosta miłość do życia i zwycięska nadzieja na lepsze jutro i pojutrze.

Mamy dzisiaj swoją pracę, swoją misję, jakieś małe dzieła, trzeba je wypełnić z wiarą, nadzieją i miłością. Tak jak nasz czeczeński brat Lecha, wierny świadek odwiecznych prawd. Z rękojeściami na dowód piękna życia.

Itinerarium