Czwartek 21 września 2017 Mateusz, dzisiejszy patron, z celnika żyjącego z oszustw stał się Apostołem i napisał też Ewangelię. Grzesznicy robią naprawdę wielkie kariery.
Ostatnio ktoś podesłał mi informację o książce, w której historię swojego życia opisuje dziewczyna wcześniej „pracująca” w nocnym klubie, a obecnie przebywająca w postulacie jednego z zakonów. Zdziwił mnie wielki szum wokół tej książki. Może nie wszyscy pamiętają Marię Magdalenę, jest protoplastką świętych grzesznic.
Często spotykam się z ludźmi, którzy są w więzieniu albo wyszli z niego, bezdomnymi od wielu lat żyjącymi na ulicy, „odwiecznymi” alkoholikami, pospolitymi złodziejami umiejącymi wykiwać wszystkich policjantów. I nigdy nie opuszcza mnie nadzieja, że rozmawiam z potencjalnymi świętymi. Oni mają się z czego nawrócić, my – „porządni ludzie” – najwyżej możemy się trochę poprawić.
Znam dawnego złodzieja, który oddał już to co ukradł więcej niż stokrotnie. Znam alkoholika, który dziś jest konsultantem „niebieskiej linii”, kiedyś bił żonę, teraz broni inne bite żony. Znam dziewczynę, która kilkanaście lat trudniła się prostytucją a teraz wychowuje dwójkę dzieci. Udzieliłem ślubu chłopakowi, który po 10 latach w więzieniu i kilku na ulicy, dzisiaj prowadzi mały biznes (gastronomiczny) i cieszy się piękną żoną i mądrymi synami. Grzesznicy robią od 2 000 lat wielkie kariery. Poświadczę to chętnie w każdym sądzie, bo byłem, widziałem, słyszałem.
Ale i dla każdego z nas jest nadzieja, bo przecież „nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają”.
Gdy Jezus wychodził z Kafarnaum, ujrzał człowieka siedzącego w komorze celnej, imieniem Mateusz, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną». On wstał i poszedł za Nim.
Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i siedzieli wraz z Jezusem i Jego uczniami.
Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: «Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?»
On, usłyszawszy to, rzekł: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników». (Mt 9, 9 – 13)

