RUCH W SPICHLERZACH

Sobota 24 lipca 2021

Dzisiejsza ewangeliczna opowieść o żniwach zbiega się z pierwszymi w naszym regionie zbiorami rzepaków i zbóż, na polach i drogach więcej już kombajnów i traktorów. Ponoć Piłsudski mawiał, że dwie grupy ludzi konieczne są dla przetrwania narodu – żołnierze i chłopi. Żołnierze, aby obronić przed wrogiem a chłopi, żeby nie zabrakło chleba.

Nie wiem za dobrze jak tam z naszym wojskiem, ale polskie mąki, sery i owoce są naprawdę znakomite, trzeba ich tylko poszukać na półkach sklepowych. Wiem, czasem są droższe.

Kierowców upraszam, aby nie trąbili na kombajnistów i traktorzystów, snują się wolniej niż samochody, ale dzięki nim mamy potem na stołach smakołyki. Wiem, bo dawałem sobie radę na Vistuli (zagadka dla młodszych czytelników).

Przy okazji, metaforycznie, warto popatrzeć na nasze wewnętrzne uprawy. Co tam w nas dojrzało i owocuje, a co jest chwastem, jak najszybciej do usunięcia.

Ewangelia

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.

A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?”

A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”».

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.