Kazanie na niedzielę 30 marca 2025
ХТО ЗНОВУ ПРИЙМЕ НАС ДО СЕБЕ
Проповідь на неділю 30 березня 2025 року
Z przypowieści o synu marnotrawnym nauczyłem się trzech rzeczy.
Po pierwsze, że zawsze jesteśmy w drodze od Pana Boga, oddalamy się od Niego albo jesteśmy w drodze do Niego, wracamy i zbliżamy się do Niego. Dobrze, jeśli w chwilach kryzysu, choroby, dramatów i w obliczu śmierci, jesteśmy w drodze do Niego. Zawsze możemy wracać.
Po drugie, od ojca dzisiejszego bohatera warto uczyć się sztuki czekania. Kiedy syn odszedł od niego, nie panikował, nie wysyłał pogoni za nim. Uszanował wolny – choć zły – wybór dziecka i czekał. Czekał zapewne z nadzieją, modlił się o jego szczęśliwy powrót, może codziennie wychodził i patrzył czy nie widać znajomej sylwetki na horyzoncie.
I po trzecie, najpiękniejsze, Tajemnica Bezwarunkowego Przygarniania. Łatwo jest przygarnąć kogoś miłego, może nawet psotnego a komuś, kto nas obraził, postawić warunki – Przyznaj się do winy! Przeproś! Żeby to mi było ostatni raz! W przypadku gdy ktoś nas odrzucił, mamy do zaoferowania tylko – Zejdź mi z oczu! Odwal się ode mnie! Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego. Nie znam cię. Mamy tu zresztą całą gamę bardziej dotkliwych form odrzucania, np. z kopniakiem. Bezwarunkowe Przygarnianie, tak jak to widzimy dziś w Ewangelii, jest tajemnicą. Powracającego syna ojciec przygarnia bez żadnych warunków. Umiemy tak?
Historia dziś czytana nie kończy się happy endem, w stylu – „I żyli długo i szczęśliwie…” Nie wiemy, czy powracający syn, nie spróbował jeszcze raz wyprawy po złudne szczęście. Nie wiemy. Możemy jednak być pewni, że ojciec i tak czeka. I przygarnie bez warunków.
Ewangelia
З притчі про блудного сина я зрозумів три речі.
По-перше, що ми завжди перебуваємо в дорозі від Господа Бога, віддаляючись від Нього, або в дорозі до Нього, повертаючись і наближаючись до Нього. Добре, якщо в моменти кризи, хвороби, драми, перед обличчям смерті ми перебуваємо на шляху до Нього. Ми завжди можемо повернутися.
По-друге, мистецтву очікування варто навчитися у батька сьогоднішнього героя. Коли його син пішов від нього, він не запанікував, не послав за ним погоню. Він поважав вільний – хоч і поганий – вибір дитини і чекав. Можливо, чекав з надією, молився за його щасливе повернення, можливо, щодня виходив на вулицю і дивився, чи не з’явиться на горизонті знайомий силует.
І по-третє, і це найпрекрасніше, Секрет безумовного усиновлення. Легко прийняти когось милого, можливо, навіть пустотливого і поставити умови тому, хто нас образив – Визнай свою провину! Вибачся! Зроби це востаннє! У випадку, коли хтось відкинув нас, все, що ми можемо запропонувати, це – Забирайся з моїх очей! Відчепися від мене! Я не хочу мати з тобою нічого спільного. Я вас не знаю. Насправді, у нас є цілий ряд більш суворих форм відторгнення, наприклад, за допомогою стусанів. Безумовне усиновлення, як ми бачимо його сьогодні в Євангелії, є таємницею. Син, що повертається, приймається батьком без жодних умов. Чи знаємо ми, як це зробити?
Історія, яку ми сьогодні прочитали, не закінчується хепі-ендом на кшталт – «І жили вони довго і щасливо…». Ми не знаємо, чи син, який повернувся, не спробував знову шукати ілюзорного щастя. Ми не знаємо. Але в чому ми можемо бути впевнені, так це в тому, що батько все одно чекає. І прийме його без жодних умов.
Євангеліє
W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:
«Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.
A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.
A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.
Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.
Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.
Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».












