Strona o Bogu i życiu dla niewierzących, wierzących, wątpiących, poszukujących, tych, którym się wydaje, że wierzą i tych, którym się wydaje, że nie wierzą. Ks.Mieczysław Puzewicz
To mała sójka, w cudownych kolorach. Kiedyś byliśmy nawet zaprzyjaźnieni, rankiem biegała przy drzewie na którym było jej gniazdo, przypadkiem wypadła z niego, nie zrobiła sobie na szczęście krzywdy.
Publikuję to zdjęcie, żeby przypomnieć sobie i wam, że świat jest bardzo piękny, ma w sobie wiele cudowności. I że ludzie są wspaniali, pełni dobra.
Oczywiście, codziennie czytam co w Ukrainie, co mówi Trump albo Putin, czasem słyszę o smutnych wypadkach. Tak, wiem, co się dzieje.
Pomimo wielu złych i przykrych rzeczy, nie możemy zwątpić w piękno świata i ludzi. I po to właśnie ta mała sójka na środę. Niech to będzie bardzo dobry dzień dla nas wszystkich.
Це маленька сойка, з чудовим забарвленням. Одного разу ми навіть подружилися, вранці вона бігала біля дерева, де було її гніздо, і випадково впала з нього, на щастя, не забилася.
Я публікую це фото, щоб нагадати собі і вам, що світ дуже гарний, в ньому багато прекрасного. І що люди прекрасні, сповнені добра.
Звичайно, я щодня читаю, що відбувається в Україні, що говорить Трамп чи Путін, іноді чую про сумні випадки. Так, я знаю, що відбувається.
Незважаючи на багато поганого і неприємного, ми не можемо сумніватися в красі світу і людей. І саме для цього ця маленька сойка на середу. Нехай цей день буде для всіх нас дуже добрим.
Prawdopodobnie Kacper, Melchior i Baltazar zanieśli wiarę do swoich królestw. Potem potrzeba było prawie tysiąca lat, aby chrześcijaństwo dotarło do polskich Słowian. Zasady nowej wiary z trudem przyjmowane były pomiędzy Odrą a Wisłą. Król Bolesław Chrobry – obchodzimy właśnie 1000-lecie jego koronacji – nakazał wybijać maczugą zęby poddanym przyłapanym na spożywaniu mięsa w piątki. Jak wiemy, był to zabieg mało skuteczny, dziś polscy katolicy zajadają się mięsem w piątki, nawet bez wyrzutu sumienia.
Po kolejnym smutnym wypadku, w Warszawie, gdzie na przejściu dla pieszych zginął pod kołami pijanego kierowcy busa 14-letni chłopak, ministerstwo sprawiedliwości zapowiedziało wyższe kary dla kierowców łamiących przepisy. Niczego to oczywiście nie zmieni, tak jak maczugi Chrobrego. Karanie czy wychowywanie? Wychowywanie trwa latami, do karania wystarczy skuteczne głosowanie za kolejną ustawą.
Sam napis na drzwiach K+M+B, to tylko tradycja. Więcej dobra przyniesie troska, opieka i miłość.
Цілком ймовірно, що Каспер, Мельхіор і Бальтазар принесли віру у свої царства. Потім знадобилося майже тисячу років, щоб християнство досягло польських слов’ян. Принципи нової віри важко сприймалися між річками Одрою та Віслою. Король Болеслав Хробрий – ми святкуємо 1000-ліття його коронації – наказав своїм підданим, яких спіймають по п’ятницях за їжею м’яса, вибивати зуби булавою. Як ми знаємо, це була неефективна процедура, і сьогодні польські католики їдять м’ясо по п’ятницях, навіть без докорів сумління.
Після чергової сумної аварії у Варшаві, де п’яний водій автобуса збив на смерть 14-річного хлопчика на пішохідному переході, Міністерство юстиції оголосило про підвищення штрафів для водіїв, які порушують закон. Це, звісно, нічого не змінить, як і булава Хробри. Карати чи виховувати? Для виховання потрібні роки, для покарання достатньо ефективно проголосувати за черговий закон.
Просто написати на дверях К+М+Б – це просто традиція. Більше користі принесе турбота, виховання і любов.
Po raz kolejny usłyszymy dziś w Ewangelii – A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas.
Słowa, które stają się ciałem, faktem. To najważniejsze słowa, jakich używamy. W moim przypadku – „I ja odpuszczam Tobie grzechy, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Zwracam wtedy komuś wolność, przywracam czystość serca i daję szansę na nowe życie.
Słowa, które stają się faktami, ważnymi faktami. Prawie codziennie wydaję – razem z wolontariuszami – gorące posiłki osobom bezdomnym, ubogim i samotnym. Nasz „Gorący Patrol” jest jedynym miejscem w Lublinie, w którym podajemy posiłki także osobom nie do końca trzeźwym, nie stosujemy alkomatu, tak jak jest to w innych instytucjach. Spotkałem się już kilkukrotnie z krytyką takiego stanowiska. Będę jednak bronił naszej zasady. Dlaczego? W Ewangelii stoi jasno – „Byłem głodny, a daliście mi jeść”. Nie ma tam wzmianki typu „Pod warunkiem, że jesteś trzeźwy …” Głodny, to głodny. Słowa, które stają się faktami? Przychodzi mało trzeźwy gość do naszej stołówki, czuje już zapach gorącej zupy, a ja mówię tylko – „Zapraszam, wejdź.”
W jakich sytuacjach zamieniamy słowa w ważne fakty? Wasze dziecko popełniło błąd, czeka na karę, a wy mówicie – „Kocham Cię, nie gniewam się”. Taki domowy konfesjonał, cudowny.
Ale uważajmy, diabeł ma cały arsenał słów, które potrafią zamieniać się w małe lub większe piekła. Dzieje się tak wtedy, gdy mówimy – Nigdy ci tego nie wybaczę, Odejdź, Wynoś się, Wara ode mnie, Nienawidzę cię, Won, Skreślam cię.
Słowa stają się faktami. Niech ta niedziela i rok cały usłane będą faktami miłości, przebaczenia i nowej nadziei.
Сьогодні ми знову почуємо в Євангелії: «І Слово стало тілом і перебувало між нами».
Слова, які стають плоттю, це факт. Це найважливіші слова, які ми використовуємо. У моєму випадку – «І прощаю тобі гріхи твої, в ім’я Отця, і Сина, і Святого Духа». Тоді я повертаю комусь свободу, повертаю чистоту серця і даю шанс на нове життя.
Слова, які стають фактами, важливими фактами. Майже щодня я разом з волонтерами роздаю гарячі обіди бездомним, бідним і самотнім. Наш «Гарячий патруль» – єдине місце в Любліні, де ми годуємо також людей, які не зовсім тверезі, ми не використовуємо алкотестер, як це відбувається в інших установах. Я вже кілька разів стикався з критикою цієї позиції. Однак я буду відстоювати наш принцип. Чому? В Євангелії чітко сказано: «Я був голодний, і ви дали мені їсти». Там немає жодної згадки на кшталт «Якщо ти будеш тверезий…». Голодний є голодний. Слова, які стають фактами? До нас в їдальню заходить не дуже тверезий відвідувач, він вже відчуває запах гарячого супу, а я лише кажу: «Заходьте, заходьте».
У яких ситуаціях ми перетворюємо слова на важливі факти? Ваша дитина зробила помилку, чекає на покарання, а ви кажете: «Я люблю тебе, я не серджуся». Така домашня сповідь, чудова.
Але будьмо обережні, у диявола є цілий арсенал слів, які можуть перетворитися на маленьке чи велике пекло. Це відбувається, коли ми говоримо: «Я ніколи тобі не пробачу», «Йди геть», «Забирайся геть», «Відчепись від мене», «Я тебе ненавиджу», «Переможець», «Я тебе викреслюю».
Слова стають фактами. Нехай ця неділя і весь рік буде всипана фактами любові, прощення і нової надії.
Moi znajomi, bezdomni, żyją sobie w pobliżu stadionu żużlowego w Lublinie. Najbardziej lubią dni meczowe, bo wtedy kibice dzielą się z nimi kiełbaskami z rożna, chipsami i frytkami.
Zapoznali się też z drużynami, a przy okazji z zasadami bukmacherstwa, czyli obstawiania wygranych w danym meczu. Obstawiali zwykle po dwa złote, najniższą stawkę. Ale pewnego razu mieli przy sobie aż cztery złote, zdobyte ze sprzedaży prawie kilograma puszek po piwie. Postanowili zaryzykować, Romek postawił na Stal Gorzów (chyba), a Leokadia na Włókniarza Częstochowa. Pani, przyjmująca zakłady, przekonywała, że nikt nie stawia na Włókniarza, Lodzia pozostała nieugięta.
Za dwie godziny okazało się, że faworyzowana Stal przegrała z Włókniarzem, a Lodzia zgarnęła 400 złotych!
– Czegoś się tak uparła na tego Włókniarza? – dociekał potem Romek.
– Nie na Włókniarza, tylko na Matkę Bożą, Częstochowską. Szwedów pokonała, to co dopiero jakiś tam Chorzów…
– Nie Chorzów, tylko Gorzów – prostował Romek.
– Z obydwoma Częstochowska da sobie radę – zakończyła szczęśliwa Lodzia.
Мої друзі, бездомні, живуть біля стадіону для спідвею в Любліні. Вони найбільше люблять дні матчів, бо саме тоді вболівальники діляться з ними сосисками, чіпсами та сухариками.
Вони також познайомилися з командами і, в процесі, з правилами букмекерства, тобто ставок на переможців матчу. Зазвичай вони ставили по два злотих, що було найнижчою ставкою. Але одного разу у них було аж чотири злотих, отриманих від продажу майже кілограма пивних банок. Вони вирішили ризикнути, Ромек поставив на «Сталь Горжов» (здається), а Леокадія – на «Влохніарж Ченстохова». Пані, яка приймала ставки, стверджувала, що на Влохняж ніхто не ставить, Лодзя залишалася непохитною.
Через дві години з’ясувалося, що фаворит «Сталь» програв «Влохняру», а Лодзя виграла 400 злотих!
– Чому вона так наполягала на цьому Влохняржі? – запитав пізніше Ромек.
– Не Влохняж, а Матір Божа Ченстоховська. Вона шведів побила, не кажучи вже про якийсь там Хожув…
– Не Хожув, а Горжов, – пояснив Ромек.
– Ченстоховська може впоратися і з тими, і з тими, – підсумувала щаслива Лодзя.
Bardzo lubię czas Pierwszej Wiosny, która właśnie się rozpędza. Od 21 grudnia ub. roku do dzisiaj przybyło już prawie 10 minut dnia, jego długość będzie teraz przyrastała codziennie. Ten pochód światła najbardziej odczuwają ptaki, dłuższy dzień to sygnał do godów, m.in. dla orłów i kruków. Te ostatnie już parami krążą nad polami i łąkami, czują Pierwszą Wiosnę.
W naszej części świata Pierwsza Wiosna łączy się ze świętowaniem Bożego Narodzenia, w którym Chrystus opisywany jest jako „ z Wysoka Wschodzące Słońce” lub po prostu Światłość, która przyszła na świat.
Czy możemy, wzorem orłów i kruków, ruszyć za Światłem, którym jest Chrystus? On, Światło, przyszedł do ludzi. My często mamy tendencję uciekania od ludzi, odchodzenia od nich i porzucania. Bo zabierają nam czas, energię, uwagę, czasem pieniądze.
Co się dzieje, kiedy – za Światłością – idziemy do ludzi? Tak, tracimy czas, energię, pieniądze. Tak, ale zyskujemy przyjaźń, bliskość i miłość. O tym wiedzą mądre orły i kruki, szczęśliwe. I dlatego o tym piszę.
Мені дуже подобається час Першої весни, яка тільки-но вступає в свої права. З 21 грудня минулого року до сьогодні вже прибуло майже 10 хвилин денного світла, і тепер його тривалість буде збільшуватися щодня. Найбільше від цього параду світла страждають птахи: довший день є сигналом до спарювання, зокрема, для орлів і круків. Останні вже кружляють парами над полями та луками, відчуваючи першу весну.
У нашій частині світу Перша весна пов’язана зі святкуванням Різдва, в якому Христос описується як «Сонце, що сходить з висоти» або просто як Світло, що прийшло у світ.
Чи можемо ми, подібно до орлів і круків, слідувати за Світлом, яким є Христос? Він, Світло, прийшов до людей. Ми часто схильні тікати від людей, йти від них, відмовлятися від них, відмовлятися від них. Тому що вони забирають наш час, енергію, увагу, іноді гроші.
А що відбувається, коли ми, йдучи за Світлом, йдемо до людей? Так, ми втрачаємо час, енергію, гроші. Так, але набуваємо дружбу, близькість і любов. Це те, що знають мудрі орли і ворони, ті, кому пощастило. І саме тому я про це пишу.
Ważny jest każdy dzień, nawet ten czwartek, co dziś udaje, że jest poniedziałkiem. Każda rozmowa jest ważna, każde słowo nawet.
Nie chciałbym, aby kończyło się Boże Narodzenie. I ono się nie kończy, jeśli pamiętamy, że Ten, który narodził się e Betlejem, żyje teraz w każdym człowieku. W każdym, z którym dziś się spotkasz.
Кожен день важливий, навіть цей четвер, який сьогодні прикидається понеділком. Кожна розмова важлива, навіть кожне слово.
Я не хотів би, щоб Різдво закінчувалося. А воно не закінчується, якщо ми пам’ятаємо, що Той, хто народився у Вифлеємі, тепер живе в кожній людині. У кожному, кого ви сьогодні зустрінете.
Kiedy dopadła go choroba zrozumiał, że jest sam. Rodzina odsunęła się od niego już wcześniej, pracował w końcu u okupantów. Teraz leżał sparaliżowany, pogłoski mówiły, że zaraził się trądem, koledzy na wszelki wypadek omijali go z daleka.
W ostatnich dniach przychodził do niego tylko szef, był bardzo miły, przynosił wodę, trochę wina, jakieś owoce i warzywa. Pytał, jak się czuje i czy bardzo cierpi. Potem zapewnił, że pójdzie po pomoc do pewnego cudotwórcy, który właśnie miał przyjechać od ich miasteczka.
I poszedł, powiedział – Panie, mój pracownik, bardzo uczciwy i solidny, jest sparaliżowany, bardzo cierpi. Czy możesz mu pomóc?
Wierzył, że to możliwe. I faktycznie, kiedy wrócił chory czuł się już lepiej, a po kilku dniach mógł wrócić do pracy.
Trochę inaczej opowiedziałem ewangeliczną historię o rzymskim setniku i jego żydowskim słudze. W tej opowieści zawieram moje życzenia dla każdego z Was na Nowy 2025 rok.
Obyście mieli przy sobie choć jedną osobę, która w chwilach trudnych powalczy o Was, o wasze zdrowie czy życie. Obyśmy wszyscy mieli przynajmniej jednego przyjaciela, który nigdy w nas nie zwątpi. I obyśmy nie zostawiali nigdy ludzi samych, w ich problemach, cierpieniach czy opuszczeniu.
Bardzo przyjaznego i przyjacielskiego Roku Pańskiego 2025 dla każdego z Was.
Коли його наздогнала хвороба, він зрозумів, що залишився сам. Сім’я вже переїхала від нього, він нарешті почав працювати на окупантів. Тепер він лежав паралізований, ходили чутки, що він захворів на проказу, колеги про всяк випадок уникали його.
В останні дні до нього приходив тільки його начальник, він був дуже милий, приніс води, вина, фруктів і овочів. Він запитав, як він себе почуває і чи йому дуже боляче. Тоді він запевнив його, що піде за допомогою до одного чудотворця, який якраз мав приїхати з їхнього міста.
І він пішов, каже – Господи, мій працівник, дуже чесний і надійний, паралізований, він дуже страждає. Чи можеш ти йому допомогти?
Він повірив, що це можливо. І справді, коли він повернувся хворим, йому стало краще, і через кілька днів він зміг повернутися до роботи.
Євангельську історію про римського сотника та його слугу-єврея я розповів трохи по-іншому. У цю історію я вкладаю свої побажання кожному з вас на Новий 2025 рік.
Нехай поруч з вами буде хоча б одна людина, яка у важкі часи боротиметься за вас, за ваше здоров’я чи життя. Нехай у кожного з нас буде хоча б один друг, який ніколи в нас не сумнівається. І нехай ми ніколи не залишаємо людей наодинці з їхніми проблемами, стражданнями чи покинутістю.
Дуже доброзичливого і привітного Року Господнього 2025 для всіх і кожного з вас.
Kończę ten rok z większą wiarą i mocniejszą nadzieją. Tuż przed świętami odebrałem telefon od Henryka, nie słyszeliśmy się długo. Kilka lat temu dowoziłem mu koce na barłóg pod wiaduktem, niedaleko dworca kolejowego, koczował tam z grupą innych bezdomnych. Potrafił nie myć się tygodniami i nie trzeźwieć miesiącami.
Przebudził się w 40-te urodziny, poprosił o pomoc w dostaniu się na odwyk a potem terapię. Tam poznał Beatę, która też próbowała rozpocząć nowe życie, zaiskrzyło między nimi, dalej ruszyli razem przez życie.
Telefonując Henryk oznajmił, że obecnie jest … sztukatorem, nawet poprawnie wymówił to słowo. Zajmuje się renowacją zabytków będących pod opieką konserwatora, właśnie odtwarza anielskie skrzydła w barokowym pałacu. Pewnie gdybym chciał napisać bajkę, to bym czegoś takiego nie wymyślił.
Bogu dziękuję za ten mijający rok, za czas , za każdy dzień. I dziękuję za każdego człowieka, którego w ciągu tych 365 dni mogłem spotkać. Z każdego z Was, czytelników Itinerarium. Za Wszą ofiarność, dzięki której udało się zrealizować wiele pięknych dzieł i uratować wielu ludzi. Bo i to dzięki Wam Henryk teraz poprawia anielskie skrzydła.
Я закінчую цей рік з більшою вірою і сильнішою надією. Перед Різдвом мені зателефонував Генрі, ми з ним давно не спілкувалися. Кілька років тому я приносила йому ковдри в хатину під естакадою біля залізничного вокзалу, він жив там з групою інших бездомних людей. Він міг тижнями не митися і місяцями не пити.
Він прокинувся у свій 40-й день народження і попросив допомоги, щоб потрапити в реабілітаційний центр, а потім на терапію. Там він зустрів Беату, яка також намагалася почати нове життя, між ними проскочила іскра, і вони продовжили рухатися по життю разом.
По телефону Генрик повідомив, що тепер він… штукатур, він навіть правильно вимовив це слово. Він займається реставрацією пам’яток, якими опікується консерватор, і зараз відтворює крила ангела в бароковому палаці. Напевно, якби я хотів написати казку, то не придумав би нічого подібного.
Я дякую Богові за цей рік, що минає, за час, за кожен день. І я дякую за кожну людину, яку мені вдалося зустріти за ці 365 днів. За кожного з вас, читачів «Itinerarium». За вашу щедрість, яка дозволила реалізувати багато прекрасних робіт і врятувати багато життів. Адже саме завдяки вам Генрі зараз вдосконалює свої ангельські крила.
Za 48 godzin przywitamy rok 2025 od narodzenia Chrystusa. Mamy jeszcze bardzo dużo czasu, aby nadrobić jakieś ważne rzeczy. Może trzeba kogoś przeprosić lub komuś wybaczyć, może komuś podziękować albo zaprosić na kawę.
Tak, czasu mamy bardzo dużo. Przypomnę, że według teorii Bing Bangu (Wielkiego Wybuchu), wszechświat powstał w niecałe pięć minut.
Nie zapomnijmy przede wszystkim o tym, co powinniśmy zrobić z miłości.
За 48 годин ми зустрічатимемо 2025 рік від Різдва Христового. У нас є ще дуже багато часу, щоб встигнути зробити деякі важливі речі. Можливо, нам потрібно перед кимось вибачитися або когось пробачити, можливо, комусь подякувати або запросити на каву.
Так, у нас є багато часу. Нагадаю, що згідно з теорією Бінг-Бенгу (Великого вибуху), Всесвіт був створений менш ніж за п’ять хвилин.
Перш за все, не забуваймо про те, що ми повинні робити з любові.
O kryzysie rodziny mówi się wiele, nie znalazłem jednak istotnej odpowiedzi na pytanie o przyczyny. W Polsce przyczyną tego kryzysu – zdaniem różnych ministrów i specjalistów – jest brak mieszkań, niskie zarobki przyszłych rodziców i trudny dostęp do przedszkoli. Co trzeba zrobić? Dosypać pieniędzy! I postawić nowe bloki mieszkalne, z 800 plus przejść na 1600 albo więcej i zbudować milion przedszkoli. I co będzie? Znacie odpowiedź.
Od wielu lat słyszę – znowu z ust rządzących i ich komentatorów – że wyższe nakłady na służbę zdrowia i edukację, sprawią, że będziemy zdrowsi i lepiej wykształceni. W tego typu rozumowaniach kryje się założenie, idiotyczne, że pieniądze rozwiązują każdy problem.
Największy kryzys, jaki przeżywamy, to utrata wiary w miłość. Przed laty byłem świadkiem rozmowy dziennikarki z ówczesnym prezydentem Polski, Bronisławem Komorowskim. Padło pytanie o to, jak zapobiec spadkowi urodzeń w Polsce, jakie programy i fundusze powinno państwo realizować w tym celu. Prezydent zamyślił się chwilę i szczerze odpowiedział, mniej więcej tak:
– Proszę pani, my z żoną mamy pięcioro dzieci, one urodziły się, a my potem je wychowaliśmy, bez jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa. My naprawdę kochaliśmy się – i nadal kochamy – i dlatego chcieliśmy mieć dzieci.
Zapewne wśród was są rodzice czy dziadkowie, którzy decydując się na założenie rodziny i urodzenie dzieci, nie sprawdzaliście najpierw stanu konta w banku. Za to są wam wdzięczni dzieci i wnuki.
Jeśli będziemy wierzyli w miłość i według niej żyli, pokonamy wszystkie kryzysy. Jeśli uwierzymy w miłość.
Багато говориться про кризу сім’ї, але я не знайшов ґрунтовної відповіді на питання про її причини. У Польщі причинами цієї кризи, на думку різних священнослужителів і фахівців, є брак житла, низька заробітна плата майбутніх батьків і складний доступ до дитячих садочків. Що потрібно зробити? Додати грошей! І будувати нові багатоквартирні будинки, перейти від 800 з гаком до 1600 і більше і побудувати мільйон дитячих садків. І що тоді станеться? Ви знаєте відповідь.
Протягом багатьох років я чую – знову ж таки від можновладців та їхніх коментаторів – що збільшення витрат на охорону здоров’я та освіту зробить нас здоровішими та освіченішими. У таких міркуваннях міститься ідіотське припущення, що гроші вирішують усі проблеми.
Найбільша криза, яку ми переживаємо, – це втрата віри в любов. Багато років тому я був свідком розмови журналіста з тодішнім президентом Польщі Броніславом Коморовським. Було порушено питання про те, як запобігти зменшенню народжуваності в Польщі, які програми і фонди держава повинна для цього реалізувати.Президент трохи подумав і відповів чесно, приблизно так
– Пані, у нас з дружиною п’ятеро дітей, вони народилися, і ми їх самі виростили, без жодної допомоги держави.Ми дуже кохали одне одного – і досі кохаємо – і саме тому хотіли мати дітей.
Напевно, серед вас є батьки, бабусі й дідусі, які, вирішивши створити сім’ю і завести дітей, не перевірили спершу свій банківський баланс.За це вам вдячні ваші діти та онуки.
Якщо ми віримо в любов і живемо нею, ми подолаємо всі кризи. Якщо ми віримо в любов.