kazanie na niedzielę 9 października AD 2005
Bóg nie nakazuje i nie zmusza. Zaprasza. Oto przygotowałem moją ucztę. Przyjdźcie. Wszystko już gotowe.
Zaproszeni zlekceważyli ofertę. Jeden poszedł na pole, drugi do kramu z bibelotami, a bardziej krewcy wzięli się za bicie wysłanników zapraszającego. Tak skutecznie, że były ofiary śmiertelne.
Zlekceważyli. Nie wyczuli swojej szansy i godziny szczęścia.
Och, zawsze mamy tak wiele ważnych naszych własnych spraw, którymi będziemy się zajmować do końca życia i jeszcze dłużej.

