BÓG TAK BLISKO

Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga.

Dla strzegących ortodoksji Żydów, ta autodeklaracja Jezusa była wystarczającym powodem decyzji pozbycia się Go. To, co najcenniejsze w ich historii i religii, Niewidzialny i Wszechmocny Bóg, Pan przyrody i dziejów, miałby przyjąć wizerunek człowieka, widzialnego i słabego? Herezja, apostazja, niewiarygodne bluźnierstwo. Musimy sobie zdawać sprawę, że przyjęcie takiej możliwości oznaczało koniec narodu i religii, w dotychczasowej formule (por. Ewangelia z dnia dzisiejszego – J 10, 31-42).

Paradoksalnie stajemy dziś wobec tego samego problemu. Utrzymujemy Boga w bezpiecznej odległości – poza Kosmosem, w tak zwanej „rzeczywistości duchowej” lub jeszcze w jakimś innym „poza”. W niektórych wersjach wypaczonego chrześcijaństwa Bogiem jest Biblia, księga, zadrukowane stronice. Choć bez wątpienia, Biblia jest tylko światłem ale odbitym, nie tyle objawiającym Boga, co dyskretnie Go skrywającym. Dla innych chrześcijan, stan egzaltacji emocjonalnej (mylonej z mistyką), urasta do rangi przedsionka nieba, co skutkuje godzinami wspólnotowej produkcji adrenaliny, najlepiej przy zamkniętych oczach. Jeszcze inną formą idolatrii jest usuwanie Boga z realiów życia do tabernakulum (to też swoiste „poza”), brewiarza czy relikwii.

Tymczasem naprawdę pozostaje nam człowiek. Jedyna droga do odkrycia i umiłowania Boga.

Itinerarium , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.