BÓG OSZALAŁ NA TWOIM PUNKCIE

Oto i apogeum Bożego szaleństwa, propozycja zamieszkania w ludzkim ciele. Oczywiście według zasady – „Nic o was, bez was”, więc nie magicznie, nie przez przymus, nie poza świadomością, ale przez zachętę i dialog. Słowem, po ludzku, ale jak się okazuje jest to i po Bożemu.

Dialog, w którym Bóg wyraża wolę najgłębszej unii z człowiekiem, tak głębokiej, że nie do rozpoznania. I tak się to zaczęło.

Tak się zaczęło, ale co z nami, którzy stajemy 2000 lat po Tamtej Zaczepce Boga, zaambarasowani, czy nas to jakoś dotyczy. Dostrzegam dwa sposoby radzenia sobie z tajemnicą Bożego szaleństwa, wyrażonego we Wcieleniu. Obydwa niewłaściwe, ale niezwykle częste.

Pierwszy polega na tym, że zamykamy tamto wydarzenie w klatce historii. Było, skończyło się, minęło. Nawet jeśli było wyjątkowo i wspaniale, mamy to za sobą. Bóg narodził się w ludzkim ciele, ale potem umarł, zmartwychwstał. To wiemy, w to wierzymy, uczcimy to stosownie w świętowaniu, w Wigilię, w kościele i przy stołach. Choć zasadniczo nic to nie wnosi w nasze życie, które jakoś przecież trzeba przeżyć. Nawet próbujemy dobrze żyć, ale nie ma to związku z Wcieleniem, tamten fakt specjalnie nie odzwierciedla się niczym szczególnym w naszym losie. Tu żyjemy, tu mamy akurat takie święta, więc je obchodzimy z zachowaniem zasady, że to, co ważne w historii, jakoś trzeba wspomnieć. Mamy do czynienia z Oryginalnym Urozmaiceniem.

Drugi sposób, równie częsty, polega na próbie powtórzenia casusu Betlejem. W żargonie pojawiają się wówczas sformułowania typu – „W Wigilię przyjdzie do nas Pan Jezus”, „To tu, w marnym i lichym żłóbku narodzi się Boża Dziecina”, „Oto teraz w tę świętą noc przybywa do nas Syn Boży”. Oczywiście w rzeczywistości w żadną Wigilię, w tegoroczną także (i to nie z powodu lichego śniegu), nie przychodzi Pan Jezus, w żadnym nawet najcudniejszym żłóbku się nie rodzi, a noce dla Niego wszystkie równie święte. Próba powtórzenia betlejemskiego czaru oczywiście skazana z góry jest na porażkę, ale z roku na rok uruchamiamy Machinę Baśni, być może, że akurat w tym roku… A tu figa, gwarantuję. Naturalnie zrywamy się do różnych świętych tricków – biegniemy zaspani na Roraty (wersja max), nie objadamy się cukierkami (wiadomo, że to Panu Jezusowi ogromnie się podoba), smażymy zaciekle karpia a na choince bombki wiszą najpoprawniej na świecie.

Myślę, że w pierwszym przypadku – traktowania Bożego Narodzenia jako Oryginalnego Urozmaicenia – pozostajemy z uczuciem przewidzianej Nieobecności Boga (On już kiedyś przyszedł, teraz tylko to wspominamy). W drugim przypadku – Boże Narodzenie jako Cudowna Baśń – wpadamy w poczucie rozczarowania Nieobecnością Boga (tak się staraliśmy, a tu sztuczna lalka w żłóbku ani drgnie – a jak komuś drgnie, radzę, żeby się skontaktował z terapeutą …).

Radę mam jedną. Otóż, Boże Narodzenie, ten zamysł Jego zjednoczenia z człowiekiem o którym czytamy dziś w wersji dziewczęcej, maryjnej, to ani zamknięte zdarzenie z dawnej historii, ani baśń, która być może kiedyś się spełni. Boże Narodzenie otworzyło nową możliwość – nasze osoby, nasze ciała, stały się dobrym miejscem obecności, mieszkania i działania Boga. Bóg, poprzez swoją „zaczepkę” – „A może byś tak dziewczyno chciała mnie przyjąć?” – zaproponował jedność bezgraniczną, dogłębną, totalną, do końca.

Czy wiesz, że jeśli nie doświadczasz Jego bliskości – w tym wszystkim, co jest treścią twojego życia (rozmowy, posiłki, praca, telefony, odpoczynek, jazda samochodem, odkurzanie pokoju, obczajanie przepisu na karpia w galarecie, kładzenie subtelnego makijażu, spacer po ścieżce w lesie), jeśli nie doświadczasz Jego bliskości, obecności, mocy i dobroci, jeśli nie doświadczasz tego teraz, stracisz Boże Narodzenie? Boże Narodzenie jest dzisiaj, trwa od pierwszego mrugnięcia twoich powiek i wykopania się spod kołdry?

Jeśli masz dziś to poczucie, to 24 grudnia tylko o tym zaśpiewasz w kolędach. Ponadto, naprawdę niewiele musisz zrobić. Pozwól tylko Bogu zjednoczyć się z tobą w twoim realnym życiu. Powiedz: „Niech mi się stanie według twego słowa”.

LITURGIA SŁOWA

(Iz 7,10-14)
Pan przemówił do Achaza tymi słowami: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Szeolu, czy to wysoko w górze! Lecz Achaz odpowiedział: Nie będę prosił i nie będę wystawiał Pana na próbę. Wtedy rzekł [Izajasz]: Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom, iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.

(Ps 24,1-6)
REFREN: Przybądź, o Panie, Tyś jest Królem chwały

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, którzy Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

Kluczu Dawida, który otwierasz bramy wiecznego królestwa, przyjdź i wyprowadź z więzienia jeńca siedzącego w ciemnościach.

(Łk 1,26-38)
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

Itinerarium , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Comments are closed.