Zazielenione drzewa, ekstaza rozkwitłych kwiatów, entuzjazm ptaków, przypominają nie tylko o majowym święcie wiosny.
To, co tak piękne wokół nas, odsyła też do najważniejszych wymiarów naszego serca. Zagrajmy w kolory.
Zieleń mówi, nie trać nadziei, jeśli nawet bywa bardzo źle. Głęboki błękit nieba wzywa, abyś oddychał wolnością, bo córki i synowie Najwyższego mają ten dar. Wszelkie gamy żółci, na krzewach i łąkach, oznajmiają o cieple, jakie mieszka w każdym sercu i jakie trzeba dawać każdemu, z kim nam po drodze. Biel, która w milionach przejrzystości zaściela i łąki i drzewa, woła o odrodzenie serca, które zawsze może być nowe i młode. Czerwienie, miękkie i obfite, karmazyny, bordo, cynober i amarant, jakaż niesamowitość, urok i zachwyt. A przecież mówią, że trzeba żyć i kochać, a resztę traktować z przymrużeniem oka, a nawet obojga oczu.
I lilak jeszcze, bezowy kolor, który szepce, że życie jest piękne i tajemnicze.

