Jezus przeciwstawił się pokusom, czytamy dziś w Ewangelii. Miał dwa źródła siły – był pełen Ducha Świętego, trwał na modlitwie i ufał w prawdę Bożego Słowa. Modlitwa napełnia nas Duchem Świętym, a Słowo Boże, jeśli mu ufamy, stanowi mocny punkt oceny wszystkiego co do nas przychodzi.
Czy dzisiaj walczymy jeszcze z pokusami? Pokusa przedstawiana jest jako atrakcja, to czym kuszony był Jezus, bogactwo, władza i ryzyko pełne adrenaliny, stało się obecnie sensem życia całego naszego pokolenia. Jesteśmy pokoleniem skutecznie uwiedzionym, skuszonym przez szatana. Czujemy, że dobrobyt, splendor władzy i „haj” (high – podwyższony stan emocji) zbawiają nas, czyli spełniają maksymalnie nasze ludzkie możliwości. Pytanie o Pana Boga jest nieważne, nie jest potrzebny do zbawienia. Stajemy się bogami sami, nie możemy tylko zapewnić sobie życia wiecznego.
Mamy do pokonania największą i najbardziej groźną pokusę, odwieczną zresztą, żeby samemu być bogiem i zapewnić sobie złudne zbawienie. Od niej uchronić może nas modlitwa i ufność w prawdę Bożego Słowa.
EWANGELIA NA DZIŚ
Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem».
Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”».
Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje».
Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”».
Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”».
Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”».
Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu
(Łk 4,1 – 13)

