CUDA WSZĘDZIE A ZA TYDZIEŃ W WĄWOLNICY

Sobota 25 sierpnia 2018 Dziesiątki tysięcy ludzi przyjdą i przyjadą za tydzień do Wąwolnicy. Jedni z dziękczynieniem, inni z przeproszeniem, jeszcze inni z wielką nadzieją na zmianę w swoim życiu lub losach swoich bliskich. Znalazłem m.in. takie świadectwo, ojca ciężko chorej córeczki:

Sytuacja pogarszała się z każdym dniem, aż w sobotę 27 listopada 1982 r. lekarz oświadczył nam, że nasze dziecko musi umrzeć, ponieważ z tego względu, że guz jest w środku mózgu, nie można jej operować, a w dodatku pojawiły się przerzuty na płuca. Wróciwszy do domu, jeszcze tego samego dnia opowiedziałem rodzinie o beznadziejnym stanie córki. Wtedy ktoś z obecnych zaproponował, bym pojechał do Wąwolnicy i prosił Matkę Bożą Kębelską o uzdrowienie Magdy. (…) w pierwszą niedzielę adwentu, razem z moją mamą, teściem i bratem żony weszliśmy do kaplicy Matki Bożej, gdzie modliliśmy się kilkadziesiąt minut przed cudowną figurką. (…) wracając z Wąwolnicy, postanowiliśmy zajechać do kliniki. Spodziewaliśmy się zastać tam w najlepszym razie nieprzytomną Magdę, ale liczyliśmy się również z jej śmiercią. Jakież było nasze zdziwienie, gdy zamiast tego na korytarzu zastaliśmy uśmiechniętą żonę, która z radością zakomunikowała nam, że „Magda już zdrowa”.

Więcej o tym piszę w najnowszym wydaniu lubelskiej Niedzieli –  http://niedziela.pl/artykul/138689/nd/Jubileusz-koronacji-Madonny

Tak, cuda są normalne dla ludzi, którzy wierzą w miłość i idą jej drogą. Na przykład do Wąwolnicy.

  1. Teofil Krauze (zm. 2001), wieloletni przeor jasnogórskich paulinów, często spędzający urlop w Wąwolnicy, niekiedy w żartach przekomarzał się z ks. Janem Pęziołem, długoletnim kustoszem wąwolnickiego sanktuarium: „Kto wie, gdzie więcej cudów czyni Matka Boża, u nas czy w Wąwolnicy”.

 

Itinerarium

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.