Sobota 14 października 2017 Emotikony w komunikatorach (o ile wiem) nie zawierają jednej bardzo istotnej ikonki – „śpiewnego nastroju”. Ten nastrój to nie wesołość, euforia czy „super”.
Śpiewne strofy spotykamy w wielu psalmach: „Śpiewajcie Panu pieśń nową, śpiewajcie Panu wszystkie krainy” (96), „Przyjdźcie radośnie śpiewajmy Panu” (95), „Śpiewajcie i grajcie Mu” (105) czy „Chcę śpiewać Bogu mojemu, póki będę istniał” (146).
Owo śpiewanie wcale nie oznacza popisów wokalnych albo nucenia określonych pieśni albo nawet wydawania jakichkolwiek odgłosów.
Myślę o urzeczeniu duszy pięknem życia, przyrody, ludzi i świata. Myślę o chwilach kiedy dusza zachwyca się prawdą i pięknem. I o takich kiedy zostaje uwolniona od grzechu (w akcie skruchy bądź po spowiedzi) albo chętnie przebacza. Szczególnie śpiewna jest dusza w przeżyciach miłości, dawanej i otrzymywanej. Do rozbudzenia umysłu i duszy, jej śpiewności, dochodzi także wskutek słuchania czystego głosu, śpiewu ptaków, szumu potoku, brzęczenia pszczół. Śpiewność rodzi się także, kiedy widzimy pierwsze przebiśniegi albo dojrzałe astry, kiedy spoglądamy na górską dolinę lub szczyt.
Niech się wam rozśpiewa głowa, dusza i ciało, a jak ktoś ma dar niech raczy ariami rodzinę, przyjaciół i cały świat.

