Niedziela 14 maja 2017 Pan Jezus, deklarujący – w dziś czytanej Ewangelii – że w domu Jego Ojca jest mieszkań wiele, byłby znakomitym sprzymierzeńcem programu „Mieszkanie Plus”, gdyby zechciał się weń włączyć. Coś w tym jest, że dziś mylimy mieszkanie z życiem i istnieniem.
Troska o mieszkanie, własne cztery ściany, najlepiej domek z ogrodem ogarnia nie od dziś wielu ludzi. Dom, mieszkanie, są powodem do dumy, znakiem zaradności właściciela i jego poziomu finansowego (rzadziej estetycznego). Niedawny prezydent Ukrainy, Wiktor Janukowycz, miał w swojej willi (pałacu) pod Kijowem pozłacane sedesy, wyobraźcie sobie jaka to rozkosz zasiąść na takim sprzęcie i zrobić to, co zwykle robimy na prostym wyrobie z Koła.
Nasi przodkowie, zajmujący jaskinie czy przemieszczający się z miejsca na miejsce z jurtami z jelenich skór, wcale nie byli ludźmi mniej szczęśliwymi niżeli my, w marmurowych willach. Umiemy budować coraz bardziej wykwintne sadyby i coraz mniej umiemy żyć. Syndromem zagubienia współczesnego pokolenia jest zasada – najpierw mieszkanie, potem dziecko. Bogu dzięki, że nie było tak nieco dawniej, bo inaczej nie miałbym szans na pojawienie się na tym świecie.
Prawdziwym domem są ludzie, w co i tak nie uwierzą ci z was, którzy spoglądają codziennie na kurs franka, pożyczonego na taką czy inną chatę. Częściej spoglądacie na ten kurs franka niźli w oczy swoich dzieci (które prawdopodobnie dokończą spłatę kredytów).
Prawdziwym mieszkaniem są ludzie i to o nich dziś mówi Pan Jezus.
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».
Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?»
Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».
Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».
Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła!
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca». (J 14, 1 12)

