Piątek 24 lutego 2017 Proszę wybaczyć wulgaryzm, który pojawi się w dzisiejszym wpisie, ale bez niego cytowany monolog traci wdzięk i kolor.
Rzecz działa się przedwczoraj. Dwóch bezdomnych kolegów narzekało na swój los. W pewnym momencie jeden z nich prawie na cały głos wykrzyknął:
– No co ja mam robić? Ja nie mam żadnej rodziny, nikogo! Ja nawet na trumnę nie mam! Ja nie mam k …. wyjścia, ja muszę żyć!
I o to chodzi, o to właśnie chodzi!

